Indie zakazują chińskich aplikacji, Stany Zjednoczone wprowadzają sankcje wobec Chin

W kilka dni po chińskim ataku w Ladakhu, który kosztował życie kilkudziesięciu żołnierzy, rząd Indii zakazał używania 59 aplikacji z ChRL, w tym najpopularniejszych Tik Tok i WeChat.

Według ministerstwa spraw wewnętrznych, które wnioskowało o zablokowanie chińskiego „oprogramowania szpiegującego”, stwarza ono „poważne zagrożenie dla suwerenności i obronności Indii, bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego”.

Dwa tygodnie później, 30 czerwca Stały Komitet Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych w Pekinie „obszedł” lokalną legislaturę, sparaliżowaną wielomiesięcznymi ulicznymi protestami, i przyjął ustawę o „bezpieczeństwie”, praktycznie zakazującą działalności opozycyjnej w Hongkongu. Niemal z dnia na dzień na podstawie nowych przepisów aresztowano pierwszych demonstrantów. W odpowiedzi 14 lipca prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, odbierające Hongkongowi specjalny status w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, oraz ustawę, przewidującą karanie osób i instytucji, które odpowiadają za „podkopywanie” hongkońskiej autonomii.

Dwa dni po ukaraniu chińskich aparatczyków, których uznano winnymi „ograniczania dostępu do Tybetu” amerykańskim dziennikarzom, dyplomatom i turystom, 9 lipca Departament Stanu ogłosił podobne sankcje wobec „prześladowców Ujgurów”. Tym razem Mike Pompeo podał trzy nazwiska, wymieniając Chena Quanguo, sekretarza partii w Urumczi (a wcześniej w Lhasie); Zhu Hailuna, sekretarza tamtejszego komitet spraw politycznych i prawnych; oraz Wang Mingshana, sekretarz komitetu bezpieczeństwa publicznego – winnych miedzy innymi internowania w obozach „reedukacyjnych” ponad miliona Ujgurów oraz kampanii przymusowych sterylizacji kobiet. Aparatczycy i ich rodziny nie wjadą do USA. Jednocześnie Departament Skarbu „zablokował” ich środki.

Chen Quanguo – któremu Pompeo wypomniał również wcześniejsze prześladowanie Tybetańczyków – jest pierwszym objętym amerykańskimi sankcjami członkiem dwudziestopięcioosobowego Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin.

Kilka dni później Pekin odpowiedział, ogłaszając „podobne sankcje” – bez podania ich natury – wobec grupy amerykańskich senatorów i kongresmenów. Nazajutrz amerykańskie media podały, że Biały Dom „rozważa” objęcie zakazem wjazdu wszystkich – ponad 90 milionów – członków Komunistycznej Partii Chin oraz ich rodzin.

Następnie, 22 lipca Departament Stanu dał Chińczykom dwa dni na zamknięcie konsulatu w Houston, gdyż wymaga tego „ochrona amerykańskiej własności intelektualnej”. „Waszyngton musi zerwać z dotychczasową polityką ufania Chinom i stanąć na czele globalnego sojuszu demokracji, by dać odpór coraz bardziej agresywnym działaniom Pekinu – powiedział nazajutrz Mike Pompeo. – Jeśli wolny świat nie zmieni komunistycznych Chiny, komunistyczne Chiny zmienią nas”.

W ramach retorsji Pekin ogłosił, że każe USA zamknąć konsulat w Chengdu, w Sichuanie – jedyne okno na Tybet.

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1% PODATKU

1% PODATKU