WYNIKI WYSZUKIWANIA DLA: Gonpo Kji

Gonpo Kji „w ciężkim stanie” po rzuceniu się z okna

Gonpo Kji – wielokrotnie zatrzymywana za domaganie się ponownego rozpatrzenia sprawy brata, skazanego (zdaniem ekspertów bezpodstawnie) na dożywocie za „oszustwa kredytowe” – rzuciła się z okna hotelu, w którym została „internowana” (prawdopodobnie w związku z przyjazdem do Lhasy przewodniczącego Xi Jinpinga) przez policję.














Gonpo Kji: W imieniu brata

Dopóki nie zapadnie nowy wyrok i mój brat nie odzyska wolności, będę przychodziła pod budynek Sądu Ludowego. Przestanę w dniu ponownego rozpatrzenia sprawy. Funkcjonariusze Biura Bezpieczeństwa Publicznego i policjant z komisariatu dali do zrozumienia, że mogę zostać za to aresztowana. Odparłam, że jeśli chcą, mogą mnie zamknąć.


Dordże Taszi pobity przez współwięźniów

Dordże Taszi – niegdyś najbogatszy Tybetańczyk i pupil chińskich władz, w 2010 roku skazany (zdaniem ekspertów bezpodstawnie) na dożywotnie pozbawienie wolności za oszustwa podatkowe – został w kwietniu brutalnie pobity przez współwięźniów. Według tybetańskich źródeł 29 października chiński adwokat Wang Fei zdołał wreszcie zobaczyć się ze swoim klientem w więzieniu Czuszur (chiń. Qushui), największym zakładzie […]


Kolejne odwołanie widzenia z Dordże Taszim

Komendantura stołecznego więzienia Czuszur (chiń. Qushui) po raz kolejny odmówiła adwokatowi i najbliższym widzenia z Dordże Taszim – swego czasu pupilem chińskich władz i najbogatszym Tybetańczykiem, skazanym w 2010 roku (zdaniem ekspertów bezpodstawnie) na dożywocie za oszustwa podatkowe. Według niezależnych źródeł, wbrew obowiązującym w Chinach przepisom, zaaprobowaną przed miesiącem wizytę „odwołano w ostatniej chwili” z powodu – nieokreślonego – „naruszenia regulaminu”.




Wang Lixiong: Tybet w obliczu dwojakiego imperializmu. Sprawa Oser

Powszechnie potępiany, odrzucany przez cywilizowane społeczeństwa imperializm nie polega dziś na zwykłej ekspansji terytorialnej i grabieży bogactw innych narodów. Choć pozostaje wierny okupacji i kolonializmowi, udaje, że jest pożyteczny dla podbitej mniejszości, udzielając jej na przykład pomocy gospodarczej. Pewny swej cywilizacyjnej wyższości i materialnych dobrodziejstw, coraz częściej daje o sobie znać w tych wymiarach życia, które określamy mianem kultury.


Dziamjang Norbu: Wojownicy Tybetu

Poza wzmiankami kilku chrześcijańskich misjonarzy i pracowników przedstawicielstw dyplomatycznych Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, bardzo niewiele pisano na Zachodzie o Khamie i Wschodnim Tybecie. Nie ma właściwie żadnych publikacji na temat wydarzeń, jakie rozegrały się na tych terenach w latach pięćdziesiątych naszego stulecia. Wydaje mi się, że nie można zrozumieć postawy Tybetańczyków wobec Chin i powstania 1959 roku, nie wiedząc, co zaszło w Khamie. Tam bowiem wybuchły pierwsze walki i to właśnie wojownicy z Khamu utrzymywali powstanie aż do zniszczenia ostatnich baz partyzanckich w Mustangu przed kilkoma laty.