WYNIKI WYSZUKIWANIA DLA: sinizac

Nowy rozdział sinizacji: „buddyzm chińsko-tybetański”

Chińskie media informują o pierwszym sympozjum „studiów nad buddyzmem chińsko-tybetańskim”, które odbyło się na prestiżowym pekińskim Uniwersytecie Tsinghua. Pikanterii absurdalnie ahistorycznej „dyscyplinie studiów” dodaje temat pierwszej konferencji: „dzieje, kluczowe postacie oraz doktryny” njingmapy, najstarszej szkoły buddyzmu tybetańskiego, której podwaliny położyli w VIII wieku indyjscy mistrzowie mahasiddha Padmasambhawa (dla Tybetańczyków „drugi Budda” Guru Rinpocze) oraz opat Śantarakszita pod patronatem tybetańskiego króla Songcena Gampo. Podczas debaty w Samje – pierwszym klasztorze buddyjskim Tybetu – w 792 roku mistrzowie mahajany z Indii pokonali chińskich mnichów, raz na zawsze wiążąc wszystkie szkoły buddyzmu tybetańskiego, ich linie przekazu oraz przekłady pism z południowym, a nie północnym sąsiadem.


„Seminarium” o sinizacji buddyzmu w Lhasie

Władze chińskie wezwały przełożonych klasztorów Tybetańskiego Regionu Autonomicznego na seminarium o „sinizacji buddyzmu”. „Przedstawiciele sektora religijnego muszą wypracować mentalność jednej drużyny, wypełniać rozkazy partii, okazywać jej lojalność i wdzięczność. Spoczywa na nich obowiązek aktywnego wyrabiania poczucia przynależności do narodu chińskiego oraz służenia sprawie modernizacji socjalistycznej”.


Sinizacja prefektury Kanlho i klasztoru Labrang

„Wezwanym” do Labrangu (i usadzonym w rzędach na klasztornym dziedzińcu wokół chińskiej flagi) partyjnym aparatczykom, urzędnikom państwowym oraz przełożonym męskich i żeńskich świątyń z całej prefektury ogłoszono kampanię „wzmacniania trzech świadomości” (narodowej, obywatelskiej i prawnej) oraz „pięciu chińskich tożsamości” (państwowej, narodowej, kulturalnej, partyjnej i socjalistycznej), zobowiązując tybetańskich duchownych do „wykuwania poczucia wspólnoty narodu chińskiego i sinizowania religii”.


Pekin zobowiązuje tybetańskie klasztory do sinizacji buddyzmu

Władze chińskie znowelizowały „Zasady zarządzania tybetańskimi świątyniami buddyjskimi”. Do obowiązku „kochania macierzy, wspierania partii komunistycznej i ustroju socjalistycznego”, przestrzegania „konstytucji, ustaw, rozporządzeń i wytycznych”, „strzeżenia narodowej i etnicznej jedności” oraz „dostosowywania buddyzmu tybetańskiego do społeczeństwa socjalistycznego” Centralna Administracja Spraw Religijnych w Pekinie dopisała wymóg „wykuwania silnego poczucia wspólnoty narodu chińskiego oraz podążania ścieżką sinizacji religii”.




„Sinizacja” tybetańskich domów w Sichuanie

Policja przeszukuje „wszystkie prywatne domy” w co najmniej czterech miejscowościach, w Ngabie (chiń. Aba), w Sichuanie. Funkcjonariusze każą „zrywać flagi modlitewne i rozbierać kadzielnice”, które Tybetańczycy tradycyjnie budują na dachach. „Mówi się, że testują tu kampanię, którą zaraz ogłoszą w innych regionach”. Jednocześnie władze zabraniają „wspólnego odmawiania modlitw w internecie i mediach społecznościowych”. Osoby, które zakładały takie grupy, są „wzywane na przesłuchania”.



„Chiński Panczen” wzywa do „wszechstronnej sinizacji” i wierności Xi Jinpingowi

W czasie letniego objazdu po różnych regionach Tybetu – w których władze lokalne płaciły mieszkańcom za stawienie się na uroczystościach – „fałszywy Panczen” miał promować „wszechstronną sinizację buddyzmu tybetańskiego” oraz dostosowanie go do „nowej ery socjalizmu o chińskiej specyfice”.








Przewodniczący Xi wzywa do „dalszej sinizacji” Qinghai

Przewodniczący Xi Jinping złożył wizytę roboczą w prowincji Qinghai – w której czwartą część ludności stanowią „mniejszości” (głównie Tybetańczycy z tradycyjnej dzielnicy Amdo i skrawku Khamu) – wzywając lokalnych aparatczyków do sumiennego realizowania „polityki etnicznej” oraz „dalszej sinizacji” regionu.


Partia zapowiada „intensywną sinizację” buddyzmu i dalsze fałszowanie zafałszowanej historii Tybetu

Pekin opublikował kolejną białą księgę z okazji 70-lecia przyłączenia Tybetu (czyli narzucenia Lhasie tzw. Siedemnastopunktowej ugody) i pomieścił w niej nową oficjalną wersję historii, wedle której Tybet stanowi część Chin od „najdawniejszych czasów”, czyli co najmniej od VII wieku (wcześniej latami utrzymywano, że stał się nią w XVII lub XVIII wieku, pod rządami – mandżurskiej – dynastii Qing; narrację zmieniono w 2015 roku, przesuwając cezurę do XIII wieku i rządów innych okupantów, Mongołów). Tę myśl rozwinął potem Wu Yingjie, przewodniczący struktur partii w TRA, zapowiadając „promowanie idei, że buddyzm tybetański był zawsze częścią kultury chińskiej”, „intensywniejszą sinizację religii” i bardziej zdecydowane zwalczanie „separatyzmu”.



Xi Jinping zwołuje „siódme forum” i wzywa do sinizacji buddyzmu – tybetańskie wzmożenie w Pekinie

Po dorocznych gospodarskich wizytach przewodniczącego frontu jedności i chińskiego Panczena oraz niespodziewanej inspekcji w Lhasie ministra spraw zagranicznych (co zapewne wiąże się z kryzysem w relacjach z Indiami i USA) przewodniczący Xi Jinping zwołał w Pekinie „dwudniowe spotkanie robocze na najwyższym szczeblu”, wzywając do zmienienia kraju w „twierdzę nie do zdobycia”, „zdwojenia wysiłków w budowaniu zjednoczonego, dostatniego, cywilizowanego, harmonijnego i pięknego nowego, nowoczesnego, socjalistycznego Tybetu”, „strzeżenia stabilności i narodowej jedności, edukowania mas i zwalczania separatyzmu”, „intensywnej pracy w szkołach, aby zasiewać nasiona miłości do Chin w sercu każdego dziecka” oraz „sinizacji buddyzmu tybetańskiego i dostosowania go do wymogów socjalizmu”.