Radosne życzenia
strona główna

Teksty. Z perspektywy Tybetańczyków

 

Radosne życzenia
Słodka melodia dla szczęśliwych

XVII Karmapa Ugjen Trinle Dordże

Om Swasti. Z prawoskrętnej muszli
Czystego współczucia ciała mowy i umysłu
Tryska rzeka dobrych intencji, których nic nie odmieni.
Niech więc ta niezrównana, słodka, dźwięczna melodia,
Balsam dla ucha,
Rozchyli lotosowe płatki prawości, doskonałości i dobroci.

Nosi najwyższe imię Spełniającego Życzenia Drzewa, brzemiennego nektarem.
Melodia owego nieskazitelnego drzewa, słodka i kojąca, spełnia wszelkie życzenia.
Na jego gałęziach, wśród liści, spoczywają klejnoty wiecznego szczęścia,
Górujące nad wszystkim. Oby świat rozświetlił blask piękna tego drzewa.

Życzenie dla Tybetu
Łan wonnych kwiatów, śnieżne góry ciche i rześkie.
Uzdrawiający kraj spowity słodkim, białym dymem kadzidła.
Oby miłościwe piękno światła księżyca
Położyło kres wszelkim walkom, rozpraszając mroki strefy cienia.

Życzenie dla Dalajlamy
Natchnienie święta zasługi w Krainie Śniegów,
Jesteś Najwyższym dzierżawcą czystego białego lotosu.
Skarbnico wszelkich przymiotów,
Światło dla oczu –
Obyś żył długo i w zdrowiu, niczym diamentowa wadżra.

Życzenie dla kultury i wiedzy
Najwspanialszą wartością jest spokojny blask rzeki kultury:
Światłe umysły igrają w kryształowych wodach lotosowego jeziora.
Nad tą niezrównaną ścieżką unosi się pieśń słodka jak kwiatowy miód.
Oby ci, którzy nią kroczą, pili wonny nektar najwyższej wiedzy.

Życzenie dla świata
W bezmiarze drogocennej Ziemi, w bezkresie tego Świata,
Oby to, co dobre dla wszystkich, miało nieskończoność księżycowego blasku.
Oby swą ożywczą obecnością niosło trwałe szczęście i dostatek,
Otwierając słodką łąkę kwiatów nocnych lilii pokoju i radości.

Zakończenie
Zstępując z baldachimu białych obłoków,
Skarbca dwóch nagromadzeń,
Oby te prawdziwe słowa
Jak świetlane perły,
Jak kropelki deszczu
Spłynęły na ogród wypełniony szczęśliwymi uczniami,
Wolnymi od stronniczości,
Otwierając kwiaty przyjaźni,
Zalążki przyszłego szczęścia i radości.

 

 

Życzenia te, wypływające ze szczerych intencji, spisał, uciekając z Tybetu, osioł, z wyglądu przypominający słonia, którego nazywają Ugjen Trinle. Pewnej nocy w iluzorycznym zwierciadle snu ujrzał skąpane w świetle księżyca, lotosowe jezioro, na którego brzegu trzech odzianych w białe jedwabie braminów grało na bębnie, gitarze, flecie i innych instrumentach. Posłyszawszy słodką, liryczną melodię, ułożyłem tę modlitwę, przepełniony szczerym pragnieniem zrobienia czegoś dla ludu Tybetu. Oby w tym kraju wspaniałych, pełnych pomyślności gór szybko zaświtało słońce najwyższego pragnienia. Przebudzenia.

 

 

 

karmapaxviidalajlamapierwszaaudiencja_400