|
|
W
tym roku chiński rząd obchodzić będzie czterdziestą rocznicę utworzenia
Tybetańskiego Regionu Autonomicznego. Uczci to fanfarami i licznymi
uroczystościami, będą one jednak pozbawione treści, nie
odzwierciedlając rzeczywistej sytuacji. W swoim czasie, na przykład, z
wielką pompą sławiono, jako prawdziwe osiągnięcia, kampanię wielkiego
skoku i rewolucję kulturalną.
W
ciągu ostatnich ponad dwudziestu lat Chiny dokonały ogromnego postępu
gospodarczego. Nie są dziś krajem, którym były przed
trzydziestu i dwudziestu laty. (...) Skazą na ich wizerunku pozostaje
jednak sytuacja w dziedzinie praw człowieka, niedemokratyczne
działania, brak rządów prawa oraz nierówne
realizowanie praw mniejszości, w tym także Tybetańczyków.
Wszystko to potęguje podejrzliwość i nieufność świata, a w wymiarze
wewnętrznym jest przeszkodą dla jedności i stabilizacji, mających dla
przywódców Chińskiej Republiki Ludowej wagę
najwyższą. Moim zdaniem, Chiny, które stają się państwem
potężnym i szanowanym, powinno być stać na śmiałe prowadzenie rozsądnej
polityki. (...)
Moje zaangażowanie w sprawy Tybetu nie służy zabieganiu o prawa
osobiste czy stanowiska polityczne dla mnie samego ani promowaniu
interesów tybetańskiej administracji na wychodźstwie. W 1992
roku oświadczyłem oficjalnie, że po naszym powrocie do cieszącego się
określoną wolnością Tybetu nie obejmę żadnego stanowiska w rządzie
tybetańskim i nie będę pełnić jakichkolwiek funkcji politycznych, a
tybetańska administracja emigracyjna zostanie rozwiązana. Co więcej,
odpowiedzialność za kierowanie sprawami Tybetu powinna nadal spoczywać
na pracujących tam Tybetańczykach.
Pragnę jeszcze raz zapewnić władze chińskie, że dopóki
odpowiadam za sprawy Tybetu, dopóty pozostajemy w pełni
oddani idei Drogi Środka, nie zabiegając o niepodległość i wyrażając
gotowość do pozostania w Chińskiej Republice Ludowej. Jestem
przekonany, że na dłuższą metę rozwiązanie takie leży w interesie
rozwoju materialnego narodu tybetańskiego. Otuchy dodaje fakt, że z
wielu stron świata napływa poparcie dla tego rozwiązania jako
stanowiska umiarkowanego, realistycznego i korzystnego tak dla
Chińczyków, jak i Tybetańczyków.
Szczególnie budujące jest dla mnie zrozumienie i poparcie
pewnych kręgów inteligencji w Chinach.
fragment
Orędzia Jego Świątobliwości Dalajlamy
z okazji 46. rocznicy narodowego powstania w Tybecie
10 marca 2005 roku
|