Wykładając winaję, zasady monastycznej dyscypliny, Budda zalecał wystrzegać się dualizmu. Nauki madhjamaki definiują go jako nihilizm i materializm, natomiast w codziennym życiu sprowadza się do nędzy i rozwiązłości.
Pokłon Szlachetnemu Awalokiteśwarze! W Krainie Śniegu bez cienia współczucia zarzynamy dziś zwierzęta dla ich ciepłego mięsa. Zabijamy na taką skalę, że niektórym gatunkom grozi wyginięcie. Bydło trafia pod nóż nie tylko dlatego, żebyśmy mogli napełnić brzuchy albo odziać się w skóry, ale także zaspakajać kaprysy, kupując broń czy inne zbędne przedmioty. Niepostrzeżenie staje się to […]
Od tysięcy lat Kraina Śniegu była domem twórczej cywilizacji mądrości i kultury. Stworzenie i rozpropagowanie tybetańskiego pisma przez Thonmiego Sambhotę pomogło jej przyswajać i przetwarzać zagraniczne tradycje oraz idee, dając początek złotemu wiekowi zdobyczy kulturalnych, politycznych i społeczno-gospodarczych, które do dziś budzą onieśmielenie i podziw. Mimo całkowitego rozpadu imperium tybetańskiego po ataku króla Langdarmy na buddyzm owo dziedzictwo pozostaje spoiwem, łączącym Tybetańczyków z trzech dzielnic. W dwudziestym wieku, za sprawą rozpropagowania buddyzmu tybetańskiego w Europie i Stanach Zjednoczonych, naszą spuściznę docenili niezliczeni uczeni i luminarze na całym świecie.
Kiedy ratuję życie, nigdy nie myślę o sobie. Jeśli pojawia się taka intencja, na przykład oczyszczenia własnych złych czynów, przywołuję się do porządku i przypominam o praktykach, które mogę wykonać właśnie w tym celu. I pytam się w duchu: »Czy zdołam ocalić to zwierzę, bez zajmowania się sobą, bez żadnej samolubnej myśli, całkowicie pochłonięty dobrem innych?«
Kilka lat temu grupa mnichów rozpętała agresywną kampanię propagowania tak zwanych „dziesięciu cnót”, czy raczej uprzedzeń i nietolerancji, ślepych na bytowe i społeczno-ekonomiczne uwarunkowania Tybetańczyków. Wymuszanie podpisów pod zobowiązaniami i nachalny werbunek budzą mój sprzeciw, a czas i kontekst społeczny wołają o analizę.
Pod rządami Xi Jinpinga (czyli od 2012 roku) państwo chińskie demonstracyjnie depce własne konstytucyjne i ustawowe gwarancje praw tzw. mniejszości, prowadząc kampanię planowej sinizacji, która wymierzona jest przede wszystkim w język i religię – serce tożsamości narodowej Tybetańczyków. Na tej stronie przedstawiamy – bardzo przypadkowy – wybór tekstów źródłowych wszystkich tradycji buddyzmu tybetańskiego, żeby pokazać, […]
Władze chińskie zakazały przyjmowania nowych adeptów do obozowiska klasztornego Larung Gar, którym po wydaleniu tysięcy „nadliczbowych” duchownych i wyburzeniu ich domów od ponad roku kierują bezpośrednio partyjni aparatczycy.
Często słyszę pytanie, kto jest dla mnie nadzieją Dharmy i społeczności buddyjskiej. Odpowiadam, że to bardzo ważna kwestia. Nie mam większego pojęcia, co dzieje się w therawadzie, zenie czy chińskich tradycjach mahajany. A to, co wiem o buddyzmie tybetańskim, to wyłącznie moje zdanie i osobista, ciasna projekcja.
Przełożeni Instytutu Studiów Buddyjskich Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), w prefekturze Kardze (chiń. Ganzi) prowincji Sichuan – największym ośrodku monastycznym na ziemiach tybetańskich – wezwali duchownych i świeckich do zachowania spokoju w trakcie wyburzeń, które mają rozpocząć się 25 lipca.
Wieczorem dziewiątego stycznia 2014 roku wybuchł pożar w Instytucie Studiów Buddyjskich Larung Gar, w Sertharze. Kiedy zobaczyłam w sieci zdjęcia szalejących płomieni, wróciły stare wspomnienia z wizyty w tej enklawie buddyzmu.
Chińskie media informują o pierwszym sympozjum „studiów nad buddyzmem chińsko-tybetańskim”, które odbyło się na prestiżowym pekińskim Uniwersytecie Tsinghua. Pikanterii absurdalnie ahistorycznej „dyscyplinie studiów” dodaje temat pierwszej konferencji: „dzieje, kluczowe postacie oraz doktryny” njingmapy, najstarszej szkoły buddyzmu tybetańskiego, której podwaliny położyli w VIII wieku indyjscy mistrzowie mahasiddha Padmasambhawa (dla Tybetańczyków „drugi Budda” Guru Rinpocze) oraz opat Śantarakszita pod patronatem tybetańskiego króla Songcena Gampo. Podczas debaty w Samje – pierwszym klasztorze buddyjskim Tybetu – w 792 roku mistrzowie mahajany z Indii pokonali chińskich mnichów, raz na zawsze wiążąc wszystkie szkoły buddyzmu tybetańskiego, ich linie przekazu oraz przekłady pism z południowym, a nie północnym sąsiadem.
Taszi Nima, propagator języka tybetańskiego i popularny influencer z Dege w Sichuanie, został zatrzymany i pobity przez policję.
Monlam Gjaco – zatrzymany przed ponad rokiem mnich i pisarz z Sertharu (chiń. Seda) – został skazany na karę trzech lat więzienia za przekonywanie ziomków do niezabijania i niesprzedawania zwierząt.
Oprócz „studiowania” i recytowania frazesów o wielkość chińskiego państwa, wdzięczności dla partii oraz konieczności bezwzględnego podporządkowania jej dyktatom duchowni muszą „potępić” praktykę cethar (wykupywanie zwierząt z rzeźni w celu gromadzenia „zasługi”); zwyczaj poszczenia i niejedzenia mięsa podczas obchodów świętego miesiąca Saga Dała i innych uroczystości buddyjskich; nieświętowanie Losaru, Nowego Roku kalendarza tybetańskiego, na znak żałoby po ofiarach represji; oraz „chłopskie strajki”, polegające na nieuprawianiu pól.
W październiku 2021 roku policja zatrzymała w Markhamie (chiń. Mangkang) troje nastolatków, krytykujących rugowanie języka tybetańskiego z programów nauczania. Nie wiadomo, co stało się z dziećmi; krewni podejrzewają, że zostały osadzone w obozie „reedukacyjnym”.
Przywódcy Komunistycznej Partii Chin „najwyraźniej uznali, że mówienie innym językiem, wyznawanie innej religii i przynależność do innej kultury ma sobie coś antyrządowego”.
W Chengdu zorganizowano koncert z okazji trzydziestych czwartych urodzin Siedemnastego Karmapy, najwyższego hierarchy buddyjskiego, który w ostatnich latach zdołał opuścić Tybet.
W klasztorze Ganden Czoling zebrali się przedstawiciele dwudziestu jeden społeczności, „głównie świeccy w wieku od piętnastu do siedemdziesięciu lat”. W odpowiedzi na apel sędziwego Secanga Rinpoczego ślubowali „jedność” oraz prawe życie bez tytoniu, alkoholu i hazardu.
Jestem Tybetańczykiem, więc co rano kłaniam się nisko Matce Ziemi:
Górom wysokim, jeziorom głębokim, łąkom i lazurowi nieba.
Wstyd powiedzieć, co rusz tarzam w niej tłuste cielsko,
gdyż wiem, że ona jedna nie odmawia tym, których kocha.
Długa i kręta droga historii ludzkości dowodzi, że wszelki rozwój zawdzięczamy myślicielom i uczonym. Mamy też niezliczone przykłady na to, jak ciasny, schematyczny tradycjonalizm oraz fanatyczne nakazy religijne dławiły człowiecze aspiracje i wolność słowa. Intelektualista pozostaje wierny swoim przekonaniom i nie boi się mówić na głos, tak gdy depczą czyjąś wiarę, jak kiedy odbierają wolność.
Chińskie media informują o „wolontariuszach”, którzy przyjeżdżają do pracy w szkołach Tybetańskiego Regionu Autonomicznego (TRA).