A HO! Ten żebrak i jogin, Barłe Dordże,
Udał się na pielgrzymkę do środkowej dzielnicy.
W siedzibie niezrównanego Calpy,
U schyłku nocy i snu,
Gdy umysł pogrążony jest
We śnie i jasnym świetle,
Ujrzałem cudowną krainę na zachodzie.
Na szczycie góry wznosił się
Trzypiętrowy pałac z klejnotów
Spowity aureolą tęcz.
Pośrodku przezroczystej komnaty
Na drogocennym tronie, lotosie, słońcu i księżycu
Zasiadał niedościgły Czenrezik.
Z tą wizją zlał się się obraz Lhasy,
Która jawiła się jako czysta kraina,
Budząc we mnie niewzruszoną pewność,
Że Wielki Dalajlama, Wadżradhara,
Jest Czenrezikiem we własnej osobie.
Zwycięzcy, nasze Schronienie,
Powracają za sprawą mocy współczucia,
Ukazując się w niezliczonych postaciach,
Aby prowadzić wszystkie istoty.
Trudno pojąć to głupim i niedojrzałym.
Nie wybierajcie więc stron i pielęgnujcie
Bezstronne, wszechogarniające oddanie.
Weźcie to sobie wszyscy do serca.
Bardor Rinpocze (1949–2021), trzeci w linii tertonów, łączył tradycje njingma i kagju. Przez wiele lat był opiekunem głównej siedziby Karmapy w Stanach Zjednoczonych.
