Według tybetańskich źródeł władze chińskie nie pozwalają już „tworzyć logo i znaków towarowych z buddyjskimi symbolami, tybetańskimi motywami i literami, które zawsze odróżniały nasze produkty i marki”.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie zabroniły pielgrzymowania w regionie Njenpo Jurce, „świętym” masywie górskim dzielnicy Amdo. „Najpierw w imię ochrony przyrody wysiedlili tybetańskich koczowników. Potem zakazali wstępu, a teraz zabraniają praktykowania tu naszej wiary, nawet zawieszania flag modlitewnych, palenia kadzidła i pielgrzymowania do sanktuariów”.
CZYTAJ DALEJ
Pytanie: Co znaczy „niepodległość Tybetu”?
Odpowiedź: DeepZang przypomina, że pytania muszą być zgodne z prawem. To pytanie jest najwyraźniej niewłaściwe, toteż nie mogę na nie odpowiedzieć.
CZYTAJ DALEJ
Nepalskie media publikują raport „obywatelskiego patrolu” z granicy z Tybetem w dystrykcie Badźhan. „Chińczycy notorycznie przeganiają nepalskich pasterzy, kupców i pielgrzymów”, choć zgodnie z porozumieniem z 2012 roku wolno im swobodnie wypasać zwierzęta i handlować do 30 kilometrów od granicy.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie ogłosiły, że duchowni, których domy są wyburzane, muszą natychmiast opuścić – pacyfikowany po raz kolejny – Instytut Studiów Buddyjskich Larung Gar. „Wywożą ich teraz kolejno, wszystkich bez wyjątku, nawet osoby zameldowane w Sertharze”.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie wprowadziły „nadzwyczajne środki bezpieczeństwa” w Dolnym Zako, rodzinnym miasteczku Lobgi Rangzena w khampowskim Kardze (chiń. Ganzi). „Ściągnęli żołnierzy paramilitarnej Ludowej Policji Zbrojnej i tłum esbeków. Najwyraźniej bali się protestów. Są wszędzie, podsłuchują wszystkie rozmowy, ludzie są przerażeni”.
CZYTAJ DALEJ
Zhang Yi – jeden z przywódców studenckich protestów w Wuhanie w 1989 roku – został zatrzymany w Lhasie za „pokazanie Tybetańczykowi zdjęcia Dalajlamy”.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie zarządziły kolejną falę represji w słynnym Instytucie Studiów Buddyjskich Larung Gar w Sertharze (chiń. Seda), „polecając wyburzyć 1060 kwater mnichów i mniszek. Działają nocą, zaczęli od sześciu domów”.
CZYTAJ DALEJ
Tybetańczycy publikują w sieci zdjęcia wyburzenia starej kamiennej wieży w Gjalrongu, który był federacją niezależnych tybetańskich królestw na pograniczu Khamu i Chin. „Najwyraźniej nie wystarcza im niszczenie i asymilowanie naszej kultury, chcą jeszcze zetrzeć z powierzchni dowody jej istnienia. Trudno uwierzyć, że dewastują rzeczy, które do niedawna wpisywali na listę narodowych zabytków”.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie kazały „wycofać” cały nakład wydanych pośmiertnie zebranych pism Cien Bhanga, przedwcześnie zmarłego pisarza z Gologu (chiń. Guoluo). „Z jakiegoś względu po roku wpisali te książki na indeks i zakazali dystrybucji”. Znajomych autora kolejno wzywano na przesłuchania, a 26 czerwca zatrzymano dwóch głównych redaktorów „pod zarzutem popełnienia przestępstwa”.
CZYTAJ DALEJ
Chińskie media publikują zdjęcia i artykuły o „przysposobieniu obronnym” przedszkolaków w Conie (chiń. Cuona). Trzylatki – ubrane w mundurki polowe, uzbrojone w plastikowe karabiny i powiewające czerwonymi flagami – „zdobywają doświadczenia w miniaturowych koszarach”, ćwicząc „patriotyczną obronę” granicy z Indiami, musztrę, pokonywanie przeszkód i wykonywanie żołnierskich zadań”.
CZYTAJ DALEJ
„Po ukończeniu nauki przez ostatnich trzydziestu wychowanków” władze chińskie kazały zamknąć Akademię Tradycyjnych i Nowoczesnych Umiejętności Krainy Śniegu założoną przez Hungkara Rinpoczego, popularnego nauczyciela buddyjskiego, który zmarł w zeszłym roku, trzy dni po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy chińskiej służby bezpieczeństwa w Wietnamie. „Jesteśmy smutni, jesteśmy wściekli i nic nie możemy zrobić”.
CZYTAJ DALEJ
Pekin zorganizował sympozjum z okazji czterdziestolecia Chińskiego Centrum Badań Tybetologicznych. Do zebranych akademików przemówił Li Ganjie, członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin i przewodniczący Wydziału Pracy Frontu Jedności. W trudnym okresie dla świata i „delikatnym” dla „regionu” uczeni muszą „wzmacniać fundamenty teoretyczne i kręgosłup polityczny”. Badania nad Tybetem „nie są otwartymi akademickimi dywagacjami, tylko narzędziem politycznym do utwierdzania przewodniej roli marksizmu, promowania partyjnej wizji rozwoju i konserwowania mechanizmów zarządzania”. Ich naczelnym zadaniem pozostaje „uprawianie propagandy zagranicznej, odpieranie zewnętrznych ataków i kształtowanie globalnego dyskursu” na temat Tybetu.
CZYTAJ DALEJ
Pięćdziesięciodwuletni Lobsang Palden – nazwany przez przyjaciół Lobga Rangzen (Niepodległość) – podpalił się, powiewając zakazaną w ojczyźnie tybetańską flagą, przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Według amerykańskich mediów „rzecznik Organizacji Narodów Zjednoczonych powiedział, że do incydentu doszło po zakończeniu zaplanowanych spotkań i nie miał on wpływu na prace ONZ”.
CZYTAJ DALEJ
Od kwietnia władze lokalne prowadzą kampanię „sinizacji krajobrazu” w Colho (chiń. Hainan), w prowincji Qinghai. W ciągu kilku miesięcy „zdążono rozebrać większość murów modlitewnych”, zakopując kamienie pokryte modlitwami i mantrami. „Ścięto i spalono maszty, na których zawieszano przed tybetańskimi domami flagi modlitewne. Jakby zaszło słońce i nie chciał wstać nowy dzień. Został tylko smutek i ból”.
CZYTAJ DALEJ
Departament kultury w Lhasie zorganizował „zbiorowe zaślubiny” nad jeziorem Namco. Według oficjalnego komunikatu nowożeńcy musieli posiadać „wysoką ocenę wiarygodności społecznej oraz mocny kręgosłup polityczny”, „aktywnie praktykować zdrowe poglądy i propagować nowe wartości socjalistyczne” oraz „świadomie stać na straży narodowej jedności i stabilizacji społecznej”. I „legitymować się stosownym zaświadczeniem lokalnego biura bezpieczeństwa publicznego”.
CZYTAJ DALEJ
W każdej osadzie TRA stacjonuje czterech, pięciu chińskich aparatczyków. Zakrojonej na taką skalę kampanii nie prowadzi się w żadnej prowincji Chin właściwych (nawet jeśli obejmują „autonomiczne” prefektury i okręgi tybetańskie). Urzędnicy prowadzą teczki „swoich” gospodarstw, sondują poglądy polityczne i szacują potencjalne zagrożenia, „upowszechniają język chiński i organizują obchody państwowych świąt”.
CZYTAJ DALEJ
Dziamjang Taszi – mnich klasztoru Labrang Taszikjil w Sangczu (chiń. Xiahe), w prowincji Gansu – został „ponownie” zatrzymany przez policję. „Zabrali go w lutym, dwa miesiące po zwolnieniu. Wtedy spędził w areszcie pół roku, bo podejrzewali, że kontaktuje się z diasporą. Tym razem nie podali żadnego powodu”.
CZYTAJ DALEJ
Qi Zhala (Che Zala; tyb. Cze Dahla) – sześćdziesięciosiedmioletni były szef ludowego rządu Tybetańskiego Regionu Autonomicznego i członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin – został skazany na dożywocie za korupcję. „Ogromna kwota oraz wyjątkowe straty państwa i ludu wymagały surowej kary”. Okazano mu jednak „wyrozumiałość” (czyli nie skazano na zwyczajową karę śmierci i zawieszenie jej wykonania na dwa lata), ponieważ „dobrowolnie ujawniał fakty nieznane śledczym, informował o przestępczej działalności innych osób oraz samodzielnie zwrócił nielegalnie uzyskane korzyści”.
CZYTAJ DALEJ
Anja Sengdra – działacz społeczny, którego przez pół roku przetrzymywano w więzieniu po odbyciu kary siedmiu lat pozbawienia wolności – jest „bezustannie nękany. Ma zakaz opuszczania miejsca zamieszkania. Policja regularnie wzywa go na przesłuchania i kontroluje telefon. W więzieniu pogorszył mu się wzrok, cierpi na chorobę nerek i nadciśnienie, ale musi prosić o zgodę na wizytę u lekarza. Choć zwracał się o to wielokrotnie, tylko raz pozwolono mu pójść do szpitala”.
CZYTAJ DALEJ
Indyjskie media poinformowały o otwarciu przejścia granicznego na przełęczy Śipki (4720 m n.p.m.) w stanie Himaćal Pradeś, „ważnym kroku w procesie przywracania tradycyjnych szlaków handlowych między Indiami i Tybetem”.
CZYTAJ DALEJ