Chińskie media publikują zdjęcia i artykuły o „przysposobieniu obronnym” przedszkolaków w Conie (chiń. Cuona). Trzylatki – ubrane w mundurki polowe, uzbrojone w plastikowe karabiny i powiewające czerwonymi flagami – „zdobywają doświadczenia w miniaturowych koszarach”, ćwicząc „patriotyczną obronę” granicy z Indiami, musztrę, pokonywanie przeszkód i wykonywanie żołnierskich zadań”.
CZYTAJ DALEJ
„Po ukończeniu nauki przez ostatnich trzydziestu wychowanków” władze chińskie kazały zamknąć Akademię Tradycyjnych i Nowoczesnych Umiejętności Krainy Śniegu założoną przez Hungkara Rinpoczego, popularnego nauczyciela buddyjskiego, który zmarł w zeszłym roku, trzy dni po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy chińskiej służby bezpieczeństwa w Wietnamie. „Jesteśmy smutni, jesteśmy wściekli i nic nie możemy zrobić”.
CZYTAJ DALEJ
Pekin zorganizował sympozjum z okazji czterdziestolecia Chińskiego Centrum Badań Tybetologicznych. Do zebranych akademików przemówił Li Ganjie, członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin i przewodniczący Wydziału Pracy Frontu Jedności. W trudnym okresie dla świata i „delikatnym” dla „regionu” uczeni muszą „wzmacniać fundamenty teoretyczne i kręgosłup polityczny”. Badania nad Tybetem „nie są otwartymi akademickimi dywagacjami, tylko narzędziem politycznym do utwierdzania przewodniej roli marksizmu, promowania partyjnej wizji rozwoju i konserwowania mechanizmów zarządzania”. Ich naczelnym zadaniem pozostaje „uprawianie propagandy zagranicznej, odpieranie zewnętrznych ataków i kształtowanie globalnego dyskursu” na temat Tybetu.
CZYTAJ DALEJ
Pięćdziesięciodwuletni Lobsang Palden – nazwany przez przyjaciół Lobga Rangzen (Niepodległość) – podpalił się, powiewając zakazaną w ojczyźnie tybetańską flagą, przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Według amerykańskich mediów „rzecznik Organizacji Narodów Zjednoczonych powiedział, że do incydentu doszło po zakończeniu zaplanowanych spotkań i nie miał on wpływu na prace ONZ”.
CZYTAJ DALEJ
Od kwietnia władze lokalne prowadzą kampanię „sinizacji krajobrazu” w Colho (chiń. Hainan), w prowincji Qinghai. W ciągu kilku miesięcy „zdążono rozebrać większość murów modlitewnych”, zakopując kamienie pokryte modlitwami i mantrami. „Ścięto i spalono maszty, na których zawieszano przed tybetańskimi domami flagi modlitewne. Jakby zaszło słońce i nie chciał wstać nowy dzień. Został tylko smutek i ból”.
CZYTAJ DALEJ
Departament kultury w Lhasie zorganizował „zbiorowe zaślubiny” nad jeziorem Namco. Według oficjalnego komunikatu nowożeńcy musieli posiadać „wysoką ocenę wiarygodności społecznej oraz mocny kręgosłup polityczny”, „aktywnie praktykować zdrowe poglądy i propagować nowe wartości socjalistyczne” oraz „świadomie stać na straży narodowej jedności i stabilizacji społecznej”. I „legitymować się stosownym zaświadczeniem lokalnego biura bezpieczeństwa publicznego”.
CZYTAJ DALEJ
W każdej osadzie TRA stacjonuje czterech, pięciu chińskich aparatczyków. Zakrojonej na taką skalę kampanii nie prowadzi się w żadnej prowincji Chin właściwych (nawet jeśli obejmują „autonomiczne” prefektury i okręgi tybetańskie). Urzędnicy prowadzą teczki „swoich” gospodarstw, sondują poglądy polityczne i szacują potencjalne zagrożenia, „upowszechniają język chiński i organizują obchody państwowych świąt”.
CZYTAJ DALEJ
Dziamjang Taszi – mnich klasztoru Labrang Taszikjil w Sangczu (chiń. Xiahe), w prowincji Gansu – został „ponownie” zatrzymany przez policję. „Zabrali go w lutym, dwa miesiące po zwolnieniu. Wtedy spędził w areszcie pół roku, bo podejrzewali, że kontaktuje się z diasporą. Tym razem nie podali żadnego powodu”.
CZYTAJ DALEJ
Qi Zhala (Che Zala; tyb. Cze Dahla) – sześćdziesięciosiedmioletni były szef ludowego rządu Tybetańskiego Regionu Autonomicznego i członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin – został skazany na dożywocie za korupcję. „Ogromna kwota oraz wyjątkowe straty państwa i ludu wymagały surowej kary”. Okazano mu jednak „wyrozumiałość” (czyli nie skazano na zwyczajową karę śmierci i zawieszenie jej wykonania na dwa lata), ponieważ „dobrowolnie ujawniał fakty nieznane śledczym, informował o przestępczej działalności innych osób oraz samodzielnie zwrócił nielegalnie uzyskane korzyści”.
CZYTAJ DALEJ
Anja Sengdra – działacz społeczny, którego przez pół roku przetrzymywano w więzieniu po odbyciu kary siedmiu lat pozbawienia wolności – jest „bezustannie nękany. Ma zakaz opuszczania miejsca zamieszkania. Policja regularnie wzywa go na przesłuchania i kontroluje telefon. W więzieniu pogorszył mu się wzrok, cierpi na chorobę nerek i nadciśnienie, ale musi prosić o zgodę na wizytę u lekarza. Choć zwracał się o to wielokrotnie, tylko raz pozwolono mu pójść do szpitala”.
CZYTAJ DALEJ
Indyjskie media poinformowały o otwarciu przejścia granicznego na przełęczy Śipki (4720 m n.p.m.) w stanie Himaćal Pradeś, „ważnym kroku w procesie przywracania tradycyjnych szlaków handlowych między Indiami i Tybetem”.
CZYTAJ DALEJ
Policja zatrzymała 35 Tybetańczyków za „nielegalne” zbieranie jarca gumbu w okręgu Themczen (chiń. Tianjun), w prowincji Qinghai.
CZYTAJ DALEJ
Anglojęzyczny kanał Centralnej Telewizji Chińskiej CCTV – zarządzanej bezpośrednio przez departament propagandy Komunistycznej Partii Chin – postanowił rozprawić się z zachodnią dezinformacją i szkalowaniem „etnicznej polityki” Pekinu.
CZYTAJ DALEJ
Przedszkola w całym kraju są dziś zobowiązane do wpajania dzieciom „miłości do Komunistycznej Partii Chin i macierzy” oraz „identyfikowania się narodem chińskim i jego wielką kulturą”. Czyniąc z chińskiego nie tylko język wykładowy, ale medium zabawy i codziennych interakcji, odbiera się szansę na naturalne przyswojenie ojczystej mowy.
CZYTAJ DALEJ
Nowa ustawa „elastycznie steruje pogłębianiem asymilacji kulturowej, rygorystycznie penalizując wszystko, co zagraża etnicznej jedności”.
CZYTAJ DALEJ
Tybetańskie źródła informują, że Cering Dolma – działaczka z Kardze (chiń. Ganzi) w Sichuanie – straciła w więzieniu zdrowie. „Bili ją tak, że złamali jej biodro. Żyje w ciągłym bólu, traci pamięć i ma ataki epilepsji. W tej chwili krewni nie wiedzą nawet, gdzie jest przetrzymywana, bo ciągle ją przenoszono. Błagają o pomoc Organizację Narodów Zjednoczonych”.
CZYTAJ DALEJ
W Draggo, w miejscu, w którym stał wielki posąg Buddy, „Chińczycy kazali zbudować tor wyścigów konnych”.
CZYTAJ DALEJ
Klasztor Drepung Gomang – jedna z najważniejszych instytucji monastycznych szkoły gelug buddyzmu tybetańskiego – dyscyplinarnie relegował duchownego, który po raz trzeci został deputowanym tybetańskiego parlamentu na wychodźstwie, i formalnie zakazał swoim mnichom stawania do wyborów.
CZYTAJ DALEJ
Li Ganjie, szef Departamentu Pracy Frontu Jedności KC KPCh (czyli głównego organu do spraw tzw. mniejszości), wizytował tybetańskie regiony Gansu i Sichuanu, doglądając wzmacniania „etnicznej jedności”: zacieśniania kontroli nad klasztorami, edukacji patriotycznej i narzucania „wspólnego języka” (przede wszystkim w instytucjach buddyjskich).
CZYTAJ DALEJ
Ośmiu Specjalnych Sprawozdawców Narodów Zjednoczonych wystosowało list do rządu Chińskiej Republiki Ludowej, krytykując przyjętą przez Pekin ustawę o „etnicznej jedności i postępie” i program sinizacji tzw. mniejszości.
CZYTAJ DALEJ
Gangkje Drubpa Kjab – pisarz i nauczyciel języka tybetańskiego z Sertharu (chiń. Seda) odbywający karę 14 lat więzienia – jest w „stanie krytycznym i nie otrzymuje żadnej pomocy medycznej. Na skutek tortur i bicia stracił w więzieniu pamięć i wzrok, choruje na serce, płuca i żołądek. Jego krewni błagają o interwencję ONZ i inne organizacje międzynarodowe”.
CZYTAJ DALEJ