Na Północnej minął mnie wieczorem chłopak,
który pędził na hulajnodze z klasztoru Sera
CZYTAJ DALEJ
Chyba nigdy się nie spotkaliśmy
Znam tylko twoje imię
I sprawę, za którą umarłeś
CZYTAJ DALEJ
Dzyń. Pyta mnie zupełnie obcy człowiek: „czy z tych aplikacji można korzystać w Tybecie”. Naturalnie chodzi o Facebooka, Instagrama i inne serwisy internetowe, które są tu dostępne tylko za pośrednictwem wirtualnych prywatnych sieci.
CZYTAJ DALEJ
Jestem przekonany, że nie zdobędziemy szczęścia bez troski o bliźnich. Zastępując samolubstwo altruizmem – czyli chęcią pomagania – zyskuje się spokój ducha. Nazywam to mądrym egoizmem, gdyż najlepiej wychodzimy właśnie na dbaniu o innych.
CZYTAJ DALEJ
Tybetański samospaleniec z Nowego Jorku nazywa się Lobga Rangzen, a nie Lobga „Langzeng”! Proszę to poprawić! Proszę uszanować jego imię! „Rangzen” oznacza „niepodległość”, to kluczowe słowo w tybetańskim dyskursie politycznym. A co znaczy „Langzeng”? Zapisanie „Rangzen” jako „Langzeng” nie jest kwestią różnych transliteracji czy konwencji, tylko wymazaniem treści.
CZYTAJ DALEJ
Kiedy przerażający tyrani topią świat
w otchłani chaosu, burząc spokój
bogów, nagów, zwierząt i ludzi –
CZYTAJ DALEJ
Apeluję do młodych i starszych braci i sióstr w każdym zakątku o kierowanie się sercem i współczuciem. Uważam, że autentyczna troska o dobro bliźnich nadaje naszemu życiu sens i treść służby.
CZYTAJ DALEJ
Dlatego że jesteś, śnieg nie topnieje na górskich szczytach.
Dlatego że jesteś, nie wysychają błękitne rzeki.
Dlatego że jesteś, wschodzą słońce i księżyc.
CZYTAJ DALEJ
Wszystkie nasze działania za granicą są protestem przeciwko chińskiej okupacji i polityce twardej ręki, którą Komunistyczna Partia Chin rządzi Tybetem. Chcę dziś powiedzieć kilka słów. Nie zwracam się do Tybetańczyków w ojczyźnie, którzy z wielką odwagą ciągle narażają życie, walcząc o ocalenie naszego języka, kultury i godności. W tej sytuacji po prostu nie mam prawa do nich mówić. Pragnę jednak powiedzieć cztery rzeczy Tybetańczykom na wychodźstwie.
CZYTAJ DALEJ
Panie Nauk i mieszkańców Krainy Śniegu,
Dzierżący lotos Tenzinie Gjaco –
Modlimy się o samoistne ziszczenie Twych życzeń!
CZYTAJ DALEJ
To już dziesięć lat,
dziesięć długich lat,
odkąd powiedziałaś: jutro.
CZYTAJ DALEJ
Bracia i siostry, starzy i młodzi, nieśmiertelni teraz w moim sercu,
Kiedy ja odchodzę, wy rośniecie w moim umyśle,
Gdy ja odchodzę, wy zyskujecie nowe życie w moim poświęceniu.
CZYTAJ DALEJ
Nie wolno zamykać się w samotności serca.
Przodkowie zostawili mi wiekową mądrość,
a czas poczucie własnej wartości.
CZYTAJ DALEJ
Tysiące zamęczonych mnichów
Zbezczeszczone posągi –
Pamiętają nawet kamienie!
CZYTAJ DALEJ
Złapany w Lhasie złodziej zostaje doprowadzony na przesłuchanie.
– Kogo okradłeś i co zabrałeś? – pyta śledczy.
CZYTAJ DALEJ
Pekin powtarza jak katarynka, że Tybetańczycy zażywają bezprzykładnego dobrobytu pod ichnimi rządami. Niech wam będzie, odpowiedzcie tylko na jedno proste pytanie. Skoro Tybetańczycy są wolni i tak strasznie szczęśliwi, dlaczego nie dajecie im paszportów?
CZYTAJ DALEJ
Pewien Chińczyk idzie do słynnej wróżki i słyszy:
– Będziesz odpowiedzialny za śmierć siedemdziesięciu milionów rodaków.
CZYTAJ DALEJ
Ilekroć próbuję przypiąć film na Douyin [czyli chińskim TikToku], system kwalifikuje wideo jako „nielegalne” i nie pozwala na jego udostępnienie. Na ostatnim jadłam thukpę, tybetańską zupę z kluskami. „Nielegalne”!
CZYTAJ DALEJ
Jesteście strasznymi egoistami. Bierzecie garściami z tybetańskiej spuścizny, ale nasz ból macie za nic.
CZYTAJ DALEJ
Ty wypiłaś wino w moim sercu
Dla mnie zostawiłaś pustą butelkę
Którą na odchodne stłukłaś
CZYTAJ DALEJ