Słuchaj, Łanglu, mantradharo!
Jeśli nie chcesz zboczyć ze ścieżki wyzwolenia,
Zawsze pamiętaj o nietrwałości.
Dostrzegaj błędy samsary,
Miej zaufanie do niezawodnego Schronienia,
Traktuj niedościgłego Lamę jak Buddę
I módl się.
Choć dawno siwy, ciągle coś planujesz.
Jak taki człowiek ma osiągnąć wyzwolenie?
Zadowolony i najedzony, sięgasz po malę.
Skwaszony i głodny, potrafisz i zabić.
Jak taki człowiek ma osiągnąć wyzwolenie?
Ludzie, którzy wierzą w Dharmę,
Lecz próbują wzlecieć na skrzydłach fałszywej mądrości,
Przypominają węża, który zabija się ze złości.
Jeśli nie pielęgnujesz współczucia i dobroci,
Podcinasz korzeń Dharmy.
Jeżeli nie umiesz rozstać się z majątkiem,
Przypominasz przysłowiowego głupca.
To życie jest jak gospoda.
Więcej czasu spędzisz w przyszłych żywotach,
Lepiej gromadź więc to, co przyda się wtedy.
Z tą myślą szczodrze dawaj i składaj ofiary.
Taki majątek z pewnością ci pomoże.
Używając go w dobrej sprawie,
Ukrywasz niewyczerpane skarby.
Zapieczętuj je dedykacją.
Jeśli w tajemnej mantrze praktyce procesów stwarzania
Towarzyszy wiara w realność rzeczy,
Rodzi się Rudra, demon lgnięcia do ja.
Nam idzie o podobne tęczy przejawianie-pustość
I czyste widzenie, esencję wiary.
Patrzenie z lgnięciem w pustość umysłu
Zaprowadzi cię na manowce.
Nauczywszy się niechwytania,
Możesz być pewny Przebudzenia w tym życiu.
To dobra rada dla wszystkich adeptów Dharmy,
A przede wszystkim serce samaja mantradharów.
Niechaj zebranym tu z wiarą i oddaniem nauczycielom i uczniom
Darzy pomyślność krzewienia głębi Dharmy!
Napisałem to na prośbę starego Łanglu i innych mantradharów, domagających się ode mnie jakiegoś pouczenia. Oby wynikło z tego coś dobrego!
Ciokgjur Lingpa (1829–1870) był jednym z największych tertonów („odkrywców ukrytych skarbów” Padmasambhawy) i motorem ruchu rime, „bezstronnego” renesansu buddyzmu we wschodnim Tybecie.
