Ty, który uosabiasz wszystkie źródła Schronienia,
Esencjo oceanu Buddów,
Lamo Congkhapo, Mandziuśri we własnej osobie,
Zasiadaj zawsze na tronie mego serca.
Kiedy przychodzi chwila przeniesienia
Bagażu życia przez wrota śmierci,
Nie można z sobą zabrać krewnych,
Przyjaciół, sług ni dobytku.
Lgnącym umysłem rządzą popędy:
Porzuć przywiązanie.
Ze szczytu rozkoszy samsary
Wiedzie tylko jedna droga,
Z powrotem w otchłań cierpienia.
Nie ma bezpiecznego miejsca
Na obracającym się kole nieznanego:
Porzuć samsarę.
Wszystkie niepoliczalne istoty,
Dawni kochający rodzice,
Pragną wyłącznie szczęścia:
Pielęgnuj bodhicittę.
Każda rzecz odbierana zmysłami
Jest z natury pusta,
Niemniej wciąż szukamy prawdy
W złudnych i bałamutnych obrazach:
Porzuć więzienie, w którym się zamknąłeś.
Kiedy nadejdzie śmierć,
Daj spokój rozproszeniu, lgnięciu, zabobonom,
Porzucając wszelkie nadzieje i lęki.
Przyjmij Schronienie w swoich Lamach i Buddach,
Składając im w ofierze własne serce.
Po stopniowym rozpuszczeniu esencji oraz
Pospolitych i subtelnych energii ciała
Pojawia się umysł śmierci.
Przeobraź go w istotę
Ścieżki jasnego światła
I trwaj w nim nieporuszenie.
Teraz zdobywaj doświadczenie w medytacji,
Praktykując podstawową ścieżkę,
Wrota wszystkich duchowych osiągnięć,
A gdy tylko ją opanujesz, wejdź na szybką ścieżkę
Wadżrajany, drogę tajemnych metod.
Na prośbę Lamy Rabtena z Dome, który chciał krótkiego pouczenia, by przygotować swój umysł na śmierć.
Kelsang Gjaco (1707–1757) był Siódmym w linii inkarnacji Dalajlamy.
