Kłaniam się do stóp Padmasambhawy!
Umysł jasny i sprawny jest radosny.
Strumień myśli, w tym pomieszania
i szkodliwych emocji, naturalnie ustaje.
Nie jest osłupiały, doświadcza żywo, wyraźnie.
To pewny znak urzeczywistniania siamathy.
Gdy doświadczasz błogości, jasności albo niemyślenia,
Nie lgnij do nich, nie steruj medytacją,
Ale też nie wątp w siebie i nie blokuj doznań.
Jeśli są radosne albo żywe, nie takie będą.
Pozostań naturalna, niczego nie koryguj.
Po prostu doświadczaj czy to radości, czy spokoju.
Istotą ścieżki jest niezbaczanie i niebłądzenie.
Kiedy rozprasza lub przeszkadza coś zewnętrznego,
Trwaj nieporuszona, a w końcu przestanie.
Gdy ogarnia cię otępienie, wątpliwości albo żal,
Odnotuj to i krzyknij „phet”, żeby oczyścić umysł.
Otrząśnij się, nie trzymając się metody. Zostaw ją.
Odpręż się, rozluźniona zapomnij o rozproszeniu
I medytacji, po której także trwaj w naturalnym stanie.
To pogląd i postępowanie na każdą okoliczność.
Uważna i świadoma prawdziwej natury, bądź świeża!
Nie szukając takich czy innych określeń,
Trwaj niewzruszenie wolna od rozproszenia,
Nie ograniczając medytacji lgnięciem.
Nie opuszczaj tego stanu, ale też go nie wymuszaj.
Dzięki temu nie zbłądzisz, nie pomylisz się ani nie zgubisz.
W końcu, nie ma nic ponad to! Mimo to nigdy nie zapominaj
O odróżnianiu cnoty od występku, o pielęgnowaniu i odrzucaniu.
Szalony żebrak Dudziom Dordże napisał to w Jaskini Dro, pałacu dakiń, dla mniszki Czoco.
Dudziom Lingpa (1835–1904) był jednym z największych mistrzów medytacji i tertonów swojej epoki.
