Namo!
Panie wszystkich rodzin Buddy,
Ucieleśnienie i esencjo całego Schronienia,
Tobie, Zrodzony z Lotosu, klejnocie w koronie, składam pokłon!
Kto chciałby słuchać moich rad, skoro nie mam o niczym pojęcia i nie potrafię pomóc nawet sobie?! Jednak widzisz mnie czysto i pytasz, zatem powiem coś, żebyś nie czuł się rozczarowany.
Każdy sukces – tak duży, jak mały, duchowy i doczesny – zależy od zasługi, zatem nigdy nie rezygnuj ze zrobienia czegoś dobrego, choćby błahostki. Nie przepuszczaj żadnej okazji. I na tej samej zasadzie nigdy nie bagatelizuj nawet najmniejszego uchybienia. Staraj się gromadzić zasługę: składaj ofiary, dawaj potrzebującym. Pielęgnuj dobre serce i pomagaj innym ze wszystkich sił. Wzoruj się na mądrych i dobrze się zastanów, zanim zaczniesz działać. Nie bądź niewolnikiem trendów. Waż słowa. Myśl i analizuj sytuację. Podsycaj w sobie pragnienie robienia tego, co należy czynić, i wystrzegania się wszystkiego, czego czynić nie wolno. Nie krytykuj i nie kpij z mądrzejszych. Nie rywalizuj i strzeż się zazdrości. Nie gardź głupcami, nie odwracaj się od nich i nie okazuj lekceważenia. Pożegnaj się z dumą. Nie czuj się pępkiem świata. To naprawdę kluczowe sprawy. Zrozum, że zawdzięczasz życie rodzicom, więc nie płacz nad nimi, tylko spełniaj ich życzenia. Bądź uprzejmy i miły dla wszystkich, którzy są od ciebie zależni. Wpajaj im dobroć, pomagaj postępować właściwie i unikać występków. Bądź wyrozumiały wobec potknięć i trzymaj nerwy na wodzy. Pamiętaj, że byle drobiazg może zepsuć dobrą relację.
Nie zadawaj się z ludźmi ograniczonymi, nie ufaj nowym, niewypróbowanym przyjaciołom. Szukaj towarzystwa osób uczciwych, inteligentnych i roztropnych, przyzwoitych i grzecznych. Unikaj ludzi złych, którzy mają za nic karmę, zwodzą, kłamią, kradną. Trzymaj się od nich z daleka, ale rób to dyplomatycznie. Nie wierz tym, którzy się przymilają i zmieniają front, gdy ich nie widzisz.
Staraj się zachowywać równowagę na huśtawce sukcesów i niepowodzeń. Bądź przyjazny i stały w relacjach. Ględząc, całkowicie się odsłaniasz, nic nie mówiąc, możesz budzić obawy. Znajdź złoty środek, nie pajacując i nie chowając się po kątach. Nie słuchaj niesprawdzonych plotek. Mało kto potrafi ważyć słowa. Nie opowiadaj o swoich marzeniach i zamiarach, zachowaj je dla siebie. I nigdy nie zdradzaj zaufania rozmówcy – czy to przyjaciela, czy znajomego, czy wroga.
Bądź otwarty, uśmiechnięty, życzliwy. Miej własne zdanie. Okazuj szacunek przełożonym i nie zaniedbuj ich, choćby znaleźli się pod wozem. Nie płaszcz się przed durniami, nawet najbardziej nadętymi.
Bądź zręczny. Nie składaj obietnic, których nie możesz dotrzymać. Wywiązuj się ze wszystkich zobowiązań i nigdy nie udawaj, że jakieś jest bez znaczenia. Nie trać ducha w obliczu przeciwności i porażek. Miej oczy szeroko otwarte i zawsze wiedz, co naprawdę się liczy.
Przestrzeganie tych zasad i kierowanie się zdrowym rozsądkiem w sprawach doczesnych jest gwarantem powodzenia i szczęścia oraz, jak powiedziano, prostą drogą do odrodzenia w krainach bogów.
Jeśli jednak twoim celem jest wyzwolenie z samsary, dodam coś jeszcze.
O ile nie odczuwasz zadowolenia, będziesz biedny, nawet posiadając mnóstwo pieniędzy. Powiedz więc sobie, że masz dość, żeby uwolnić się od pragnienia i przywiązania. Niewielu rozumie, że bogactwo jest nietrwałe, i potrafi autentycznie praktykować szczodrość. Często jest ona splamiona na trzy sposoby i przez to marnuje się jak zepsute jedzenie.
W całej samsarze nie chcą żyć tylko ci, co zaznają piekielnych męczarni. Długowieczność – jak wszystkich siedem skarbów wyższych odrodzeń – bierze się z właściwej przyczyny, ze wszystkich sił strzeż więc życia innych!
Pielęgnuj wiarę i oddanie wobec Trzech Klejnotów oraz Nauczyciela. Praktykuj dziesięć cnót, zaprzęgnij rozum do intensywnej nauki. Rozwijaj w sobie szczerość i uczciwość. Siedem wyliczonych tu przymiotów stanowi gwarant szczęścia.
Szukanie spokoju i szczęścia dla siebie jest drogą śrawaków i pratjekabuddów. Istoty o wyższym potencjale wybierają ścieżkę altruizmu bodhicitty. Praktykuj więc aktywności Bodhisattwy i rób to z prawdziwym rozmachem! Weź na siebie odpowiedzialność za wyzwolenie z samsary wszystkich istot. Bodhicitta jest najgłębszą z osiemdziesięciu czterech tysięcy nauk Buddy. Poświęć się całkowicie praktykowaniu ścieżki, łącząc względną i ostateczną bodhicittę: esencję wszystkich sutr i tantr. Korzeniem Dharmy jest okiełznanie własnego umysłu. Gdy go kontrolujesz, automatycznie znikają splamienia.
Nigdy nie zbaczaj ze ścieżki, nie spoczywaj na laurach i nie nudź się Dharmą. Pozwól jej przeniknąć umysł. Uzyskawszy to cudowne i tak rzadkie życie oraz szansę praktykowania nauk, nie zmarnuj szansy. Zrób wszystko, żeby osiągnąć najwyższy, niezmienny cel. Życie ucieka i nie znasz godziny śmierci. Powinieneś mieć pewność i niczego nie żałować, nawet gdyby nadeszła jutro.
Pielęgnuj oddanie dla Rdzennego Lamy, postrzegaj czysto i kochaj wadżra rodzeństwo. Najlepsi uczniowie strzegą samaja i ślubowań jak źrenicy oka. I najszybciej docierają do celu.
Niewiedza, pięć trucizn, wątpienie i dualistyczne lgnięcie są korzeniami samsary i cierpienia w trzech światach. Jest na to przecież jedno antidotum, które wyzwala to wszystko w mgnieniu oka: spontaniczna mądrość, pierwotna mądrość świadomości. Bądź pewny procesu stwarzania. Zjawiska, dźwięki i myśli są naturalnymi przejawami bóstwa, mantry i pierwotnej mądrości. I spocznij w procesie spełniania ścieżki anujogi, stanie pustości i szczęśliwości.
Poświęć się ostatecznej praktyce esencji serca: samsara i nirwana są spektaklem świadomości. Bez rozproszenia, bez medytacji, naturalnie odprężony nieprzerwanie trwaj w czystej, wszechobecnej, nagiej ostatecznej rzeczywistości.
Dudziom Rinpocze Dzikdral Jesze Dordże (1904–1987), wielki mistrz medytacji, terton i uczony, „regent Padmasambhawy” jako pierwszy wybrany głową szkoły njingma na wychodźstwie, był jednym z najważniejszych nauczycieli buddyjskich XX wieku.
