Kłaniam się szlachetnym świętym Lamom!
Skoro główną przyczyną doskonałego Stanu Buddy jest postanowienie Przebudzenia, ilekroć czynisz wielką prawość albo przystępujesz do praktyki, zacznij od przyjęcia stosownego zobowiązania: „Oby wszystkie czujące istoty, niepoliczalne niczym przestrzeń, były szczęśliwe oraz wolne od cierpienia i oby osiągnęły niedościgłe, doskonałe, pełne Przebudzenie. W tym celu, póki sam tego nie uczynię, poświęcę ciało, mowę i umysł cnocie. Póki nie umrę, poświęcę ciało, mowę i umysł cnocie. Póki nie nastanie jutro, poświęcę ciało, mowę i umysł cnocie”.
Uzbroiwszy się tą myślą w motywację, wyobrażaj sobie, że twoje ciało jest Jidamem. Jeśli go nie masz, wizualizuj mojego: Pana Wielkiego Współczucia, niedościgłego Czenrezika.
Wyobrażaj sobie doskonałego Lamę w sercu (a w chwili śmierci, jak powiedziano, ponad głową).
I patrz w swoją nieograniczoną czystą świadomość. Skoro powiedziano: „kiedy patrzysz, nie widzisz zgoła nic – oto widzenie prawdziwej rzeczywistości”, trwaj w tym stanie, o niczym nie myśląc. Jeśli umysł zostanie rozproszony podniosłymi albo pospolitymi myślami, gdy tak idziesz, stoisz albo leżysz, zmień czynność, a dzięki praktyce nieprzerwana medytacja stanie się esencją niemyślenia w naturze spontanicznego spełnienia. Utrzymuj zatem ten stan bezustannie!
Co uczyniwszy, od czasu do czasu przywołuj wspomnienie korzeni prawości własnej i cudzej z trzech czasów oraz dharmadhatu, myśląc: „oby dzięki tej zasłudze wszystkie czujące istoty osiągnęły zaraz drogocenne, niedościgłe, doskonałe Przebudzenie”.
Dedykuj korzenie zasługi!
Praktykuj w ten sposób bez przerwy i utrzymuj drogocenne ślubowania postu w odosobnieniu. Pośród czterech korzeni najważniejsze jest zachowanie wskazań świeckich. Błogosławiony rzekł: „ci, którzy nie przestrzegają choćby jednej zasady, nie należą do mojej świty”. Rozumiejąc przeto, że to, czego nie czyni się w orszaku nauczyciela, niczemu nie służy, musisz starać się utrzymywać dyscyplinę! To wszystko.
Dzigten Sumgon (1143–2017) był założycielem szkoły drikung kagju.
