Khenpo Pema Wadżra: Jasny i zwięzły opis praktyki siamathy

Hołd Guru!

Kłaniam się Buddom i ich dziedzicom, Bodhisattwom, którzy niczym słońce Dharmy
Rozpraszają mrok niewiedzy istot z trzech światów
Jasnością promieni światła doskonałej mądrości,
Niesionych rydwanami wiatru wielkiej współczującej miłości.

Oto linia Lwa Siakjów, niezrównanego mędrca,
Trzy zbiory pism, doskonała ścieżka nieomylnych Nauk,
Przysposobiona do możliwości jednego adepta
I praktykowania zgodnie z tradycją uczonych mistrzów.

Wyjaśnię teraz zwięźle, jak kroczyć szlachetną ścieżką,
Której podstawą jest doskonale czysta etyczna dyscyplina
Oraz niedościgły spokój punktowej koncentracji,
Pozwalającej osiągnąć najwyższą i niczym nieskalaną mądrość.

Każdy rozumny człowiek, który szczerze pragnie wyzwolenia, musi sięgnąć po jedyne gwarantujące to narzędzie: drogocenne nauki Buddów. Jak to uczynić? Przede wszystkim trzeba mieć przewodnika, wyjątkowego, uczonego przyjaciela duchowego, i zgłębiając jego pouczenia, rozproszyć jakiekolwiek wątpliwości wobec trzech zbiorów pism, a następnie ćwiczyć umysł za pośrednictwem trzech dyscyplin wyższego urzeczywistnienia w kolejności opisanej przez wielkiego Wasubhandu:

Przestrzegając wskazań, odebrawszy i przestudiowawszy nauki,
Poświęć się całkowicie medytacji.

Tak więc najpierw należy praktykować umiar, utrzymując czystą moralną dyscyplinę wyrzeczenia, które stanowi fundament wszystkich przymiotów, a następnie studiować i analizować kolejne stopnie, przygotowując umysł do wkroczenia na właściwą ścieżkę medytacji. Niedościgły Nagardźuna powiada o niej:

Bez medytacyjnej koncentracji nie ma mowy o mądrości,
Bez mądrości nie ma mowy o medytacyjnej koncentracji;
Za sprawą tej pary wielki ocean samsary
Staje się maleńki jak kałuża w śladzie kopyta.

Innymi słowy, połączenie medytacji i mądrości, czyli siamathy i wipasiany, umożliwia osiągnięcie wyzwolenia z oceanu samsarycznego bytu i przemierzenie ścieżki spokoju. Logikę i porządek tego procesu objaśnia Śantidewa:

Wiedząc, że splamienia umysłu usuwa
Głęboki wgląd przepełniony stabilnym wyciszeniem,
Powinieneś najpierw szukać spokoju spoczęcia,
Które bierze się z radości i braku przywiązania do świata.

Skoro bez stabilności spokojnego spoczywania nigdy nie osiągnie się mądrości wipasiany, trzeba zacząć od praktykowania siamathy. I tak najpierw rozwija się „punktowy umysł sfery pożądania”, powściągając związane z nią pospolite myśli i rozproszenie. Następnie stopniowo przechodzi się cztery medytacje dhjany, odpowiadające poziomom sfery foremnej i czterech pochłonięć sfery bezforemnej. Dziewięć etapów związanych z tyloma poziomami trzech sfer nosi miano „światowych medytacji” albo „dziecinnych koncentracji” i stanowi fundament ścieżki „nieziemskiej”. Potem mamy – osiągane tylko na niej – pochłonięcie wygaśnięcia, które uzupełnia osiem foremnych i bezforemnych, dając w sumie „dziewięć kolejnych pochłonięć” (przechodzonych, jak wskazuje sama nazwa, jedno po drugim).

Tak wygląda właściwa główna praktyka medytacyjnej koncentracji, czyli samadhi. Istnieją również samadhi pospolite, takie jak trzy wyzwolenia, dziesięć całości, osiem sfer percepcji dominującej czy pięć rodzajów specjalnego postrzegania, które rozwija się za sprawą określonych aktywności mentalnych na różnych poziomach faz foremnych i bezforemnych. Należy pamiętać, że wszystkie samadhi ścieżki nieziemskiej oraz szlachetnych Bodhisattwów – nominalnie kojarzone na przykład z iluzją, duchem wojownika czy wadżrą – oraz doskonała pamięć, śmiałość i wszelkie pozostałe furtki wyzwolenia są wyłącznie odmianami samadhi, łączącego siamathę i wipasianę.

Zrozumiawszy ogólny zarys, przechodzimy do właściwych pouczeń medytacyjnych. W odludnym miejscu, zostawiając za sobą krzątaninę i zwyczajne relacje, zacznij od obudzenia postawy wyrzeczenia i bodhicitty. Następnie wizualizuj w przestrzeni przed sobą wszystkich Buddów i Bodhisattwów dziesięciu kierunków i gdy skończysz praktykę siedmiu gałęzi (w celu oczyszczenia i zbudowania nagromadzeń), módl się żarliwie o rozwinięcie czystego samadhi. Potem przyjmij właściwą postawę, prostując plecy, krzyżując nogi w pozycji wadżry, półwadżry albo innej, najwygodniejszej, układając dłonie w geście medytacyjnej równowagi, lekko opuszczając wzrok, i tak dalej. Teraz bardzo starannie zbadaj umysł. Jeśli zauważysz silne myśli albo emocje – takiej jak pożądanie, złość, niechęć, dumę czy dezorientację – które uniemożliwiają wyciszenie, zastosuj właściwe antidotum, czyli skupienie na nieatrakcyjności, miłości, współczuciu, naturze psychofizycznych elementów, współzależnym powstawaniu czy też wdechu i wydechu, aby uczynić umysł bardziej plastycznym. Kiedy będzie gotowy do skupienia na określonym przedmiocie, rozpocznij praktykę siamathy.

Tradycje oparte na pismach i ustnych pouczeniach opisują niezliczone rodzaje medytacji, tu jednak skupmy się na klasycznych źródłach i zacznijmy od siedmiu metod osadzenia umysłu w celu rozwinięcia punktowego skupienia sfery pożądania.

Ozdoba sutr mahajany uczy:

Skup uwagę na wybranym przedmiocie
I utrzymuj ją tam bez rozproszenia.
Natychmiast reaguj na każde rozkojarzenie,
Ponownie kierując umysł na przedmiot.

Obdarzeni rozumiem powinni systematycznie
Rozwijać uważność i skupienie.
Doświadczenie prawdziwych przymiotów
Wymaga kontrolowania umysłu w samadhi.

Zrozumienie wad rozproszenia
Leczy z niechęci do medytacji.
W ten sam sposób wyzbywa się
Pożądliwości, niepokoju i całej reszty.

Pilny praktykujący osadza umysł,
Wkładając w to wysiłek.
Potem przychodzi to naturalnie i spontaniczne,
Mocą przyzwyczajenia, bez trudu.

Innymi słowy, całkowicie skupiasz uwagę na wybranym przedmiocie i pozostajesz punktowo skoncentrowany na wyraźnym obrazie, który powstaje w umyśle. I utrzymujesz go bez ustanku, niczym się nie rozpraszając. Ilekroć coś cię mniej lub bardziej rozproszy, świadomy i czujny, powinieneś to natychmiast zauważyć i z powrotem skierować uwagę na wybrany przedmiot. Nie poprzestając na powierzchownym wyciszeniu umysłu, musisz wyplenić nawet najsubtelniejszą skłonność do rozkojarzenia i trwać w punktowej koncentracji. Kiedy czujesz się zmęczony i zniechęcony, pomyśl o przymiotach Buddów i Bodhisattwów, zwłaszcza o zrodzonych z samadhi cudownych mocach, choćby jasnowidzeniu, i czerp z tego entuzjazm do praktyki. Jeśli znajdujesz upodobanie w zgiełku albo innych rzeczach, które nie służą wyciszeniu umysłu, zastanów się nad wadami samsary, a przede wszystkimi nad konsekwencjami zboczenia z wybranej ścieżki i tkwienia w obecnej sytuacji. Widząc wady rozproszenia, uspokój rozbiegany umysł. Ilekroć pojawia się w nim coś, co wyklucza samadhi – pożądanie, niepokój, podniecenie, żal, senność, apatia, złość, pragnienie posiadania, wahanie i tak dalej – połóż temu kres, stosując właściwe antidotum. Przedłużysz w ten sposób okresy wyciszenia, póki jednak otępienie i pobudzenie stanowią problem, który wymaga sięgania po środki zaradcze, pozostajesz na ósmym stopniu praktyki osadzania umysłu. Dopiero gdy nie musisz tego robić, aby coś przerwać czy czemuś zaradzić, i możesz, jak długo chcesz, spontanicznie pozostawać w stanie wyciszenia – osiągasz pułap dziewiąty, punktowy umysł sfery pożądania. To jest prawdziwa siamatha, jeżeli jednak nie doświadczasz rozkoszy fizycznej i mentalnej elastyczności, wciąż nie osiągnąłeś właściwego etapu wstępnego medytacji dhjany.

Osiągnięcie elastyczności daje fundament, pozwalający na rozwinięcie mądrości wipasiany. To przygotowawczy „stopień możliwości”, punkt wyjścia siedmiu mentalnych procesów, które składają się na główną część medytacji dhjany.

Pierwszy proces „dokładnego rozróżniania cech” pozwala zrozumieć pozytywne i negatywne cechy trzech sfer wraz z ich przyczynami, splamienia różnych poziomów istnienia oraz przymioty medytacji dhjany.

Drugi proces „przekonania” to zrodzone z tej medytacji niewzruszone przeświadczenie o konieczności porzucenia niedostatków niższych poziomów i rozwijania przymiotów poziomów wyższych.

Proces „całkowitego oddzielenia” polega na wyzbyciu się myśli, których porzucenie wymaga zastosowania antidotum na mentalne splamienia niższych sfer bytu.

Uwolnienie się od nich przynosi błogość fizycznej i mentalnej elastyczności, co nazywa się procesem „osiągania radości”.

Kiedy umysł osiąga określony pułap, nie powinny pojawiać się splamienia właściwe poziomowi niższemu, celowo więc – co nosi miano procesu „sprawdzania” – skupia się na wybranym przedmiocie i uważnie bada umysł, porzucając wszelkie ewentualne splamienia.

Proces „kulminacji zaangażowania” to niepowstrzymana ścieżka, na której w umyśle powstaje antidotum na subtelne mentalne splamienia poziomu niższego.

Proces „rezultatu kulminacji zaangażowania” jest ścieżką całkowitego uwolnienia, na której nie trzeba sięgać po żadne środki, gdyż splamienia niższego poziomu zostały doszczętnie wyplenione.

W ten sposób urzeczywistnia się umysł głównej praktyki dhjany.

Osiągnięty poziom „pierwszej dhjany” ma pięć cech: wyobrażenie, rozróżnienie, radość, fizyczne zadowolenie i samadhi.

„Drugą dhjanę”, większy spokój, cechuje: doskonała jasność, w której porzucone zostają wyobrażenie i rozróżnienie, radość, fizyczne zadowolenie oraz samadhi.

„Trzecia dhjana”, spokój jeszcze większy, ma pięć znamion: bezstronność, w której porzucona zostaje radość, uważność, czujną świadomość, fizyczne zadowolenie i samadhi.

„Czwarta dhjana”, nazywana ostateczną z uwagi na poziom spokoju, cechuje się: neutralnością, w której porzucone zostaje fizyczne zadowolenie, uważnością, mentalną bezstronnością oraz samadhi.

To bardzo pobieżny opis czterech dhjan. Nie omawiam szczegółowo ich cech ani medytacyjnych technik bezforemnego pochłonięcia, ponieważ nie służyłoby to niczemu poza wydłużaniem tekstu. Zainteresowani mogą sięgnąć po pisma abhidharmy lub pradżniaparamity.

Bez względu na to, jakie samadhi rozwijamy, warto pamiętać o kilku rzeczach. W medytacji należy wystrzegać się pięciu wad, którymi są: lenistwo, zapominanie o przedmiocie skupienia, otępienie i pobudzenie, niestosowanie antidotum z powodu nadmiernego rozluźnienia oraz ustawiczne sięganie po antidotum z powodu kurczowego skupienia, uniemożliwiającego odpoczynek. Lekarstwa na nie nazywa się ośmioma zastosowaniami. Zaufanie do przymiotów samadhi i pragnienie ich osiągnięcia, wyrastająca z tych dwóch konsekwentna pilność i zrodzona z niej radosna elastyczność stanowią cztery remedia na lenistwo. Uważność leczy z zapominalstwa, a czujna świadomość z otępienia i pobudzenia. Niesięganie po antidotum można przezwyciężyć wspomnieniem powodów, dla których praktykuje się siamathę i wipasianę, a przesadzanie ze środkami zaradczymi – bezstronnością. W ten właśnie sposób pielęgnuje się umysł medytacji.

Kiedy już go mając, analizuje się „cztery bramy wizji rzeczywistości” (skupiska, psychofizyczne składowe, źródła zmysłów i współzależne powstawanie) z pomocą miarodajnej logiki ostatecznego rozumowania (ani jeden, ani wiele itd.), a następnie nieporuszenie trwa w „nieznalezieniu” zupełnie niczego, osiąga się niezrównaną jednię siamathy i wipasiany, która wprowadza na ścieżkę Szlachetnych i ostatecznego odcięcia samsarycznego bytu. Kluczem do poznania rozmaitych metod praktykowania siamathy i wipasiany w kontekście sedna najgłębszych nauk (tak stopniowych, jak bezpośrednich „skrótów”) są wyłącznie ustne pouczenia.

Ścieżkę do spokoju i wyzwolenia otwiera
Samadhi połączenia siamathy i wipasiany.
Te jasne i zwięzłe pouczenia na ich temat
Spisał w medytacyjnej pustelni

Mnich buddyjski Pema Wadżra
Na prośbę pilnej jogini Łangmo.
Oby dzięki tej zasłudze rosła znajomość poziomów i ścieżek,
Oby wszystko samoistnie sprzyjało nam i innym!

Oby była z tego prawość!

 

 

 

Pema Wadżra (1807–1884), wielki khenpo z klasztoru Dzogczen, był nauczycielem najważniejszych mistrzów epoki, między innymi Trzeciego Dodrubciena, Do Khjence, Miphama Rinpoczego czy Leraba Lingpy.

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1,5% PODATKU