Kłaniam się do stóp niedościgłego Lamy,
Który zsyła deszcz upragnionego
Dzięki klejnotowi życzeń z głębin oceanu
Doskonałości dwóch nagromadzeń.
Jogin wolny od punktów odniesienia,
Bezstronny, beztroski i niepowstrzymany,
Ofiarowuje tę pieśń spontanicznej radości
Wszystkim wierzącym.
To już kilka lat, odkąd porzuciłem światowe sprawy:
Teraz, praktykując esencję Dharmy,
Jestem wolny od pospolitego postrzegania
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
Na raz, na dwa, na trzy,
Ze śmiechem rozkoszy otwartego postrzegania,
Z chichotem nieskrępowanego postrzegania
Ofiarowuje tę pieśń spontanicznej radości,
By rozproszyć mrok niewiedzy.
To już kilka lat, odkąd porzuciłem rodzinne strony:
Teraz, bezdomny w górskich pustelniach,
Nie jestem skrępowany pragnieniem ani złością
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem krewnych i przyjaciół:
Teraz, wolny od wszelkich zależności,
Nie muszę z nikim przestawać
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem moją świtę:
Teraz, nie potykając się o panów i służących,
Nie muszę wysłuchiwać życzliwych rad
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem swoją pozycję:
Teraz, wyzwolony ze stronniczości i preferencji,
Nie dzielę na swoich i obcych
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem udawanie:
Teraz, widząc wszystko na wylot,
Nie dbam o utrzymywanie pozorów
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem celowe działanie:
Teraz, nie mając nic do roboty,
Nie martwię się niedokończonymi sprawami
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem zbieractwo:
Teraz, uwolniony od planowania i lgnięcia,
Nie muszę się przed niczym zabezpieczać
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem obsesyjne pragnienie:
Teraz, gdy wszystko jest mi podporą,
Nie obchodzi mnie tożsamość z jej znakami
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem rojenia o wielkości:
Teraz, wolny niczym żebrak,
Nie posiadam imienia ani urody
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem doczesność:
Teraz, nie poświęcając uwagi sprawom tego życia,
Nie dźwigam brzemienia ośmiu światowych dharm
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem potrzeby:
Teraz, rozkoszując się byle czym,
Wyleczyłem się ze skąpstwa
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd zwróciłem się ku Naukom:
Teraz, zbrojny w dyscyplinę trzech ćwiczeń,
Nie lękam się tragedii złamania zobowiązań
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd słucham Nauk i rozmyślam:
Teraz, pomny słów i ich znaczenia,
Jestem wolny od wątpliwości i wahania
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd studiuję sutry i tantry:
Teraz, znając zewnętrzne i wewnętrzne doktryny,
Nie zmagam się z arogancją konwencjonalnej wiedzy
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd zdałem się na święte Nauki:
Teraz, otrzymawszy najwyższe błogosławieństwo,
Mam niewzruszone oddanie
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd odebrałem cztery abhiszeki:
Teraz, w jedności procesów stwarzania i spełniania,
Nie plączę się w żadnych myślach
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd ćwiczę się bezstronności:
Teraz, biegły we wszystkich duchowych pouczeniach,
Jestem wolny od upodobań oraz dogmatów
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd zrozumiałem naturalny stan rzeczy:
Teraz, wyczerpawszy zjawiska zwykłego umysłu,
Jestem wolny od skrajnych poglądów
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd porzuciłem przedmiotowe postrzeganie:
Teraz, dzięki podobnemu niebu umysłowi Zwycięzców,
Zyskałem pewność poglądu i zrozumienia
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd przestałem się zmuszać do skupienia:
Teraz, w pierwotnej przestrzeni rzeczywistości,
Medytacja zaiste nie ma nic wspólnego ze zwykłym umysłem
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd przestałem powstrzymywać i pielęgnować:
Teraz, w przestworze samowyzwalania,
Działanie jest faktycznie wolne od punku odniesienia
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
To już kilka lat, odkąd pożegnałem się z nadzieją i strachem:
Teraz, w przestrzeni niepowstrzymanej rzeczywistości,
Kosztuję owocu naturalnie obecnej pierwotnej mądrości
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
Dzięki błogosławieństwu niedościgłego Lamy
Wszystko, co i jak czynię
Jest rozkoszą i błogością
I dosłownie pławię się w oceanie szczęśliwości!
Na raz, na dwa, na trzy,
Ze śmiechem rozkoszy otwartego postrzegania,
Z chichotem nieskrępowanego postrzegania,
By rozproszyć mrok niewiedzy,
Jogin najwyższego pojazdu,
Bezstronny, beztroski i niepowstrzymany,
Ubiera doskonały sens w najlepsze słowa,
Śpiewając w pustelni spontanicznej obecności.
Oby dzięki prawości tej pieśni wszystkie istoty
Osiągnęły pełnię pierwotnej mądrości Trzech Kaji
I, mocą doskonałości dwóch nagromadzeń,
Zanurzyły się w bezmiarze oceanu Przebudzenia!
Pieśń „Oceanu szczęśliwości” została ułożona w odpowiedzi na prośbę Gjalse Zopy.
Gjalła Longczen Rabdziam, Longczenpa (1308–1363) jest uznawany za najwybitniejszego uczonego i mistrza tradycji njingma.
