Trudno zdobyć ludzkie ciało z potencjałem i zdolnościami,
Całkowicie zabezpieczone przed ośmioraką niewolą.
Trudno osiągnąć nirwanę, która
Za nic ma wszystkie zjawiska samsary.
Trudno zrobić z ciała naczynie,
Któremu niestraszne choroby i ból.
Trudno spotkać współczującego mistrza,
Który zna tantry i esencję pouczeń.
Trudno znaleźć ucznia, który samotnie
Praktykuje w górach z wytrwałością i wiarą.
Trudno trafić do pustelni brzemiennej pomyślnością,
Do której nie mają przystępu strach i zwątpienie.
Trudno o towarzyszy w Dharmie,
Pielęgnujących tak pogląd, jak i postępowanie.
I nawet gdy znajdzie się wszystkich siedem,
Trudno praktykować z niepodzielnym skupieniem.
Powiedziano, że pieśń ośmiu wielkich trudności były wyryta na rączce parasola Naropy.
Jak armia władcy świata
Podporządkowuje mu wszystkie kontynenty,
Tak odkrycie smaku współpowstawania
Pokonuje samsarę, zmieniając ją w wielką szczęśliwość.
Jak alchemiczne procesy
Przeobrażają żelazo w złoto,
Tak moc drogocennej abhiszeki
Zmienia splamienia w niedualną mądrość.
Tak śpiewał Naropa podczas ganaczakry.
Naropa (956–1040), uczeń Tilopy i mistrz Marpy, był wielkim indyjskim mahasiddhą, ojcem tradycji kagju.
