Njala Pema Dyndul: Niebo samotności

Wszechwiedzący Buddowie trzech czasów,

Pobłogosławcie mi pragnieniem odejścia w dal,

Bym uwolnił się od wroga domowych pieleszy!

 

Uczniowie, jeśli łączy nas karma, słuchajcie uważnie!

 

W miastach drogę do wolności zagradza pięć trucizn,

W klasztorach ścieżkę wyzwolenia tarasują sprzeniewierzone ofiary,

A górska pustelnia jest niczym niebiańska kraina –

O szczęśliwcy, nie opuszczajcie tego nieba tęczowego ciała!

 

W miastach pleni się przeklęta przemoc

W klasztorach leje się rzeka odurzających trucizn,

A w górskiej pustelni praktyka wydaje owoc mądrości –

O szczęśliwcy, nigdy nie traćcie medytacyjnego wglądu!

 

W miastach plotą się gęste sieci ułudy,

W klasztorach ostentacyjnie mnożą się splamienia,

A w górskiej pustelni kiełkują kryształowe kwiaty czystości –

O szczęśliwcy, nigdy nie oddalajcie się od ogrodu jasnego światła!

 

Miejska zgraja nurza się w pięciu występkach,

W klasztorach łamie się zobowiązania i samaja,

A w górskiej pustelni ślubowania są czyste jak diament –

O szczęśliwcy, nigdy nie odstępujcie nieskazitelnych samaja.

 

Miejska zgraja żywi się podłym żarciem i odpadkami,

W klasztorach przełyka się gorzkie kęsy przywłaszczonych ofiar,

A w górskiej pustelni delektujemy się samadhi szczęśliwości i pustości –

O szczęśliwcy, nigdy nie zapominajcie o strawie medytacji!

 

Miejska zgraja uwielbia towarzystwo krewnych i znajomych,

W klasztorach łaszą się i przymilają do patronów,

A w górskiej pustelni praktykujemy patrzenie we własny umysł –

O szczęśliwcy, nigdy nie przestawajcie absorbować się medytacją!

 

Miejska zgraja w potrzebie opłaca religijne rytuały,

W klasztorach modli się tylko o własny spokój i szczęście,

A w górskiej pustelni nie zbaczamy ze ścieżki służenia wszystkim istotom –

O szczęśliwcy, nigdy nie ustawajcie w praktyce prowadzącej do Przebudzenia!

 

Miejska zgraja strzeże swojego dobytku i bogactw,

W klasztorach pilnują ofiar i datków,

A w górskiej pustelni stoimy na straży pustości –

O szczęśliwcy, nigdy nie przerywajcie praktyki siunjaty!

 

Miejska zgraja daje się mamić demonom trzech trucizn,

W klasztorach ulegają marom pokus,

A w górskiej pustelni wszystkie wraże siły miażdży Heruka –

O szczęśliwcy, przenigdy nie odstępujcie zwycięskiego Heruki!

 

Tak właśnie jest i nie koniec na tym.

 

Pośród wrzasków ludzi i ryku zwierząt

Życie koczowników przypomina ocean występków.

Targowiska, na które chciwi bandyci schodzą się

W poszukiwaniu łupów, kobiet i strawy,

Kupcząc mięsem i alkoholem,

Nie zasługują na miano klasztorów Buddy.

 

W tych czasach upadku większość wyświęconych

Przestaje z kobietami, rzekomo krewnymi,

Trudno jednak mówić wtedy o zachowaniu czystości.

 

Z serca wam radzę,

Zrozumcie dobrze, że jedynym spoiwem jest tam cierpienie.

 

Tę pieśń o widzeniu wroga już w dwóch namiotach z bydlęcej wełny

I szukaniu rajskiej samotności

Wyśpiewał u podnóża Niebiańskiej Warowni

Żebrak nazywany Pogromcą Demonów.

 

Obyśmy wyglądali samotności jak czystej krainy

I znalazłszy się w pustelni, daleko od zgiełku samsary,

Wszyscy osiągnęli stan ostatecznego Przebudzenia!

 

 

 

Njala Pema Dyndul (1816–1872) był tertonem i słynnym (także z osiągnięcia tęczowego ciała) mistrzem dzogcienu z Njarongu. („Niebiańska Warownia” – Namkha Dzong; „Pogromca Demonów” – Dyndul). 

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1,5% PODATKU