Phe!
W Buddzie, Dharmie i Najwyższym Zgromadzeniu
Przyjmuję Schronienie aż do chwili osiągnięcia Przebudzenia.
Dzięki praktykowaniu szczodrości i pozostałych
Osiągnę Stan Buddy dla dobra wszystkich istot.
Phe! (trzykrotnie)
Własne ciało oraz wszystko, co mam,
Całą dawną, obecną i przyszłą zasługę,
Dedykuję w całości dobru innych.
Porzucając wszystko, osiągnę nirwanę,
Upragnioną wolność od cierpienia.
Phe!
Dedykuję pożytek i szczęście czującym istotom,
Oby wszystkie osiągnęły Przebudzenie!
Niechaj całe cierpienie spadnie na mnie,
Oby każdy był wolny od smutku!
Phe!
(Powyższe tyczyło nagromadzenia zasługi,
Poniższe – nagromadzenia mądrości.)
Kiedy w umyśle nie ma
Pojęć realnego i nierealnego,
Pozostaje tylko jedna opcja: spoczęcie
W spokoju niedostępnym wyobrażeniom.
Przestwór niepojmowalnej pustości
Jest paramitą mądrości,
Wolną od myśli trzech czasów.
Nie trzeba tu nic ujmować
Ani niczego dodawać.
To doskonałe widzenie samej rzeczywistości,
Które oznacza pełne wyzwolenie.
Phe!
(Na koniec dedykacja i aspiracja.)
Oby dzięki tej zasłudze wszystkie istoty
Posiadły pełnię nagromadzeń zasługi i mądrości.
Osiągając zrodzone z nich
Dwie niedościgłe Kaje.
Obym wszędzie tam, gdzie są istoty
I gdzie sięga przestrzeń,
Był źródłem wszystkiego, czego im trzeba,
Póki nie uwolnią się od bólu samsary.
Pokłon! Obyśmy przeszli bez przeszkód
Ścieżki nagromadzenia, łączenia,
Widzenie i medytacji oraz
Tę specjalną, niedościgłą,
Osiągając stan Wielkiej Matki!
Napisał Patrul.
Patrul Rinpocze (1808–1887) żył jak wędrowny żebrak, był jednym z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych mistrzów dziewiętnastowiecznego Tybetu.
