Regularnie płaciłem daninę władzy –
ale że nie ma temu końca,
przestań przy pierwszej okazji.
Rzetelnie nagradzałem sługi –
ale że nie ma temu końca,
przestań przy pierwszej okazji.
Zawsze dbałem o bliskich –
ale że nie ma temu końca,
przestań przy pierwszej okazji.
Nigdy nie odpuszczałem wrogom –
ale że nie ma temu końca,
przestań przy pierwszej okazji.
Sumiennie uprawiałem pola –
ale że nie ma temu końca,
daj im porosnąć chwastami.
Mieszkałem w przytulnym domu –
ale że nie ma temu końca,
ruszaj pieszo do górskiej pustelni.
Lubiłem dobrze zjeść –
ale że nie ma temu końca,
zadowól się prostotą.
Nosiłem najlepsze ubrania –
ale że nie ma temu końca,
ruszaj przed siebie w byle czym.
W tej chwili muszę zacząć praktykować Dharmę.
W tej chwili muszę zacząć przygotowywać się do śmierci.
Oto moje ślubowania – niechaj błogosławią mi wszyscy Buddowie.
Oto moje ślubowania – niechaj umysł będzie mi świadkiem.
Patrul Rinpocze (1808–1887) żył jak wędrowny żebrak, był jednym z najwybitniejszych i najbardziej wpływowych mistrzów dziewiętnastowiecznego Tybetu.
