Podczas gdy oficjalne komunikaty mówią wyłącznie o sprawności ratowników (nieodmiennie spieszących z pomocą z czerwonymi sztandarami w rękach), w chińskich mediach algorytmicznych dominują „wyrazy współczucia, żalu i bólu”. Rodziny bliskich są zdane na „źródła nepalskie, ambasady państw trzecich i [często blokowane w ChRL] zagraniczne strony internetowe”. Już 30 sierpnia policja ludowa w Tybecie zdążyła za to powiadomić o zatrzymaniu i ukaraniu dziesięciu osób za „rozpowszechnienie fałszywych informacji o skali zniszczeń”.
CZYTAJ DALEJ
Światowa prasa podkreśla różnice w oficjalnych komunikatach po tragicznej powodzi, która spustoszyła Kjirong (chiń. Jilong) i Rasuwę po nepalskiej stronie granicy. Doniesienia nepalskich i algorytmicznych mediów zdominowane są przez filmy i relacje poszkodowanych, podczas gdy wysłani na miejsce dziennikarze chińskiej telewizji państwowej nie pokazali ani jednej rozmowy z ocalałymi, całkowicie przemilczając skalę zniszczeń i strat. „Nawet jeśli widzą zwłoki na własne oczy, nie mogą o tym mówić, dopóki nie zobaczą komunikatu z centrali”.
CZYTAJ DALEJ
Pekin zorganizował sympozjum z okazji czterdziestolecia Chińskiego Centrum Badań Tybetologicznych. Do zebranych akademików przemówił Li Ganjie, członek Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin i przewodniczący Wydziału Pracy Frontu Jedności. W trudnym okresie dla świata i „delikatnym” dla „regionu” uczeni muszą „wzmacniać fundamenty teoretyczne i kręgosłup polityczny”. Badania nad Tybetem „nie są otwartymi akademickimi dywagacjami, tylko narzędziem politycznym do utwierdzania przewodniej roli marksizmu, promowania partyjnej wizji rozwoju i konserwowania mechanizmów zarządzania”. Ich naczelnym zadaniem pozostaje „uprawianie propagandy zagranicznej, odpieranie zewnętrznych ataków i kształtowanie globalnego dyskursu” na temat Tybetu.
CZYTAJ DALEJ
Departament kultury w Lhasie zorganizował „zbiorowe zaślubiny” nad jeziorem Namco. Według oficjalnego komunikatu nowożeńcy musieli posiadać „wysoką ocenę wiarygodności społecznej oraz mocny kręgosłup polityczny”, „aktywnie praktykować zdrowe poglądy i propagować nowe wartości socjalistyczne” oraz „świadomie stać na straży narodowej jedności i stabilizacji społecznej”. I „legitymować się stosownym zaświadczeniem lokalnego biura bezpieczeństwa publicznego”.
CZYTAJ DALEJ
Anglojęzyczny kanał Centralnej Telewizji Chińskiej CCTV – zarządzanej bezpośrednio przez departament propagandy Komunistycznej Partii Chin – postanowił rozprawić się z zachodnią dezinformacją i szkalowaniem „etnicznej polityki” Pekinu.
CZYTAJ DALEJ
Przewodniczący Xi Jinping zwieńczył partyjną ofensywę przed dziewięćdziesiątymi urodzinami Dalajlamy, pisząc list do „mieszkańców wioski w Xizangu”, których wezwał do „okazywania solidarności etnicznej oraz prowadzenia lepszego i szczęśliwszego życia”.
CZYTAJ DALEJ
Wiele wskazuje na to, że Tybetańczycy mieli też wkład w rozwój techniki zachodniej. Nieżyjący już Lynn White Jr., pionier amerykańskiej historii średniowiecznych technologii, udowodnił, że turbina gazowa oraz regulator odśrodkowy trafiły do średniowiecznej Europy z Tybetu. Choć to fascynujący temat, nie będziemy się tu wdawać w szczegóły: wiemy po prostu, że owe rozwiązania pochodzą z młynów modlitewnych napędzanych gorącym powietrzem i mniejszych, ręcznych młynków modlitewnych; do Europy przywędrowały wraz z mongolskimi niewolnikami sprowadzanymi z Azji centralnej, sprzedawanymi na Krymie i przewożonymi do Włoch, gdzie urządzenia te pojawiły się wkrótce potem.
CZYTAJ DALEJ
Kiedy przewodniczący Xi Jinping wyliczał na Tiananmen „wiekopomne osiągnięcia ChRL”, której proklamowanie 1 października 1949 roku „było najważniejszą chwilą w pięciu tysiącleciach cywilizacji chińskiej”, władze lokalne wprowadzały nadzwyczajne środki bezpieczeństwa w Tybecie i Turkiestanie Wschodnim.
CZYTAJ DALEJ
Naukowcy i analitycy z amerykańskich uczelni i instytutów badawczych opublikowali raport, z którego wynika, że algorytmy serwisu internetowego TikTok „propagują poglądy władz Chińskiej Republiki Ludowej na kwestie takie jak Tybet i Tajwan, ukrywając treści krytyczne”.
CZYTAJ DALEJ
Chińskie media opublikowały zdjęcia mnichów z Nagczu (chiń. Naqu), usypujących z piasku „nowe mandale” – czerwone flagi oraz godło ChRL – co ma „zachęcać do słuchania partii i okazywania jej wdzięczności oraz zaszczepiać miłość do niej wyznawcom buddyzmu”.
CZYTAJ DALEJ
„Zrobili z Lhasy coś na kształt Bagdadu »kolonizowanego« przez zamieszkujących zachodnią część miasta Chińczyków – powiedział mi tybetański intelektualista i emerytowany aparatczyk. – Wszędzie roi się od żołnierzy. Nawet nocą snajperzy nie schodzą z dachów przy świątyni Dżokhang. Mierzą do manifestantów? Nie, najwyraźniej mają na celowniku całą nację. Tybetańczycy, powiedzmy sobie szczerze, nienawidzą tego rządu i nie dają temu wyrazu tylko z powodu strachu. Władza w żadnym razie nie może już liczyć na ludzi, a jedność naszych i Chińczyków stała się zupełną mrzonką”.
CZYTAJ DALEJ
Blask ze złotej góry w Pekinie
Rozświetla cały świat
Złotym słońcem jest Przewodniczący Mao
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie zaprosiły do „Xizangu” przedstawicieli „jedenastu państw rozwijających się” z Rady Praw Człowieka Organizacji Narodów Zjednoczonych w Genewie.
CZYTAJ DALEJ
Dobroczynny blask Złotego Słońca
Nigdy nie był tak jasny.
Wasza Świątobliwość, żyj nam bez końca!
CZYTAJ DALEJ
W ciągu pierwszego tygodnia film – opatrzony tytułami „Odrażający Dalajlama”, „Demon Dalajlama” itp. – miał 200 milionów odsłon i był najczęściej oglądanym klipem w chińskim internecie, a wpisy zatytułowane „Zachodnie media ujawniają zbrodnie kliki Dalaja” dotarły do 500 milionów użytkowników.
CZYTAJ DALEJ
Sharon Yeung: Mój język jest czysty jak serce
Dlaczego więc Dalajlama przepraszał? Ponieważ tak postępuje Bodhisattwa. Atakowany, obrażany, niesłusznie oskarżany, wybiera porażkę, dając wygrać drugiej stronie. Jak mądry dorosły dziecku.
CZYTAJ DALEJ
Tybetańskie Centrum Praw Człowieka i Demokracji (TCHRD) z Dharamsali informuje o zatrzymaniu tybetańskiego nauczyciela, który podczas porannego apelu, 11 kwietnia, zachęcał do oglądania propagandowego filmu, szkalującego Dalajlamę.
CZYTAJ DALEJ
Zmonopolizowany, rządowy, autorytarny dyskurs o Tybecie służy wyłącznie zniekształcaniu pod wymiar wymogów planu wiecznego kontrolowania naszego kraju. Owo przeobrażenie morduje prawdę, maskuje terror, a Tybetańczykom wolno jedynie milczeć. „Niewolnik”, rewolucyjny klasyk, był pierwszym filmem piszącym historię na nowo.
CZYTAJ DALEJ
Choć podczas tegorocznej wizyty zagranicznych dziennikarzy w Lhasie wszyscy recytowali wyuczone formuły, jeden z mnichów Dżokhangu wprawił reporterów w osłupienie, odpowiadając, że jego duchowym mistrzem jest „Xi Jinping”, przewodniczący Komunistycznej Partii Chin. Widząc skonsternowane miny, dodał jeszcze: „nie jestem pijany i rozmawiam z wami dobrowolnie”.
CZYTAJ DALEJ
Komitet Centralnych zapowiada, że z okazji stulecia Komunistycznej Partii Chin po raz pierwszy wyróżni „szeregowych” działaczy. Wśród 29 odznaczonych „Medalem 1 lipca”, mających odzwierciedlać wkład „91 milionów członków w jednoczenie narodu, wstawanie z kolan i budowanie dostatnich, silnych Chin”, jest bohater poległy w czerwcu 2020 roku, w dolinie Galwan, „strzegąc terytorialnej integralności Chin przed indyjskimi prowokacjami” (choć Pekin oficjalnie zaprzeczał, że poniósł wtedy jakieś straty), oraz „sześćdziesięcioletnia tybetańska pasterka”, która „przyczyniła się do bezpieczeństwa granic, przez całe dekady patrolując podczas wypasu”.
CZYTAJ DALEJ
W lhaskim klasztorze Sera ogłoszono konkurs na kaligrafię, upamiętniającą stulecie KPCh „poprzez wyrażenie wdzięczności dla partii i miłości do jej przywódców oraz potępienie Dalajlamy i sił separatystycznych”.
CZYTAJ DALEJ