Oby ten dzień inspirował do odnowienia ślubowań służbie pokoju, wzajemnego szacunku i odpowiedzialności za bliźnich oraz środowisko naturalne. Prawdziwy postęp to nie tylko rozwój materialny, ale też pielęgnowanie dobroci, moralności i mądrości w naszych sercach.
CZYTAJ DALEJ
Chińskie media informują o pierwszym sympozjum „studiów nad buddyzmem chińsko-tybetańskim”, które odbyło się na prestiżowym pekińskim Uniwersytecie Tsinghua. Pikanterii absurdalnie ahistorycznej „dyscyplinie studiów” dodaje temat pierwszej konferencji: „dzieje, kluczowe postacie oraz doktryny” njingmapy, najstarszej szkoły buddyzmu tybetańskiego, której podwaliny położyli w VIII wieku indyjscy mistrzowie mahasiddha Padmasambhawa (dla Tybetańczyków „drugi Budda” Guru Rinpocze) oraz opat Śantarakszita pod patronatem tybetańskiego króla Songcena Gampo. Podczas debaty w Samje – pierwszym klasztorze buddyjskim Tybetu – w 792 roku mistrzowie mahajany z Indii pokonali chińskich mnichów, raz na zawsze wiążąc wszystkie szkoły buddyzmu tybetańskiego, ich linie przekazu oraz przekłady pism z południowym, a nie północnym sąsiadem.
CZYTAJ DALEJ
Jakże wyrazista pozostaje mandala Twej cudownej postaci!
Jak dźwięczna melodia głębi głosu Przebudzenia!
Jak żywa znajomość i bliskość Twego umysłu mądrości!
CZYTAJ DALEJ
Masz się nie angażować,
ujmijmy to tak: nie kleić do innych.
Dzięki temu rozwiniesz współczucie
CZYTAJ DALEJ
Gjalcen Norbu – mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją w 1995 roku – powiedział, że rozpoznawanie inkarnacji lamów „wymaga aprobaty” chińskich władz. Tybetańska diaspora uznała, że „fałszywy Panczen” przygotowuje grunt do mianowania przez Pekin następnego Dalajlamy, choć nie ma o nim wzmianki w oficjalnych relacjach.
CZYTAJ DALEJ
„Wezwanym” do Labrangu (i usadzonym w rzędach na klasztornym dziedzińcu wokół chińskiej flagi) partyjnym aparatczykom, urzędnikom państwowym oraz przełożonym męskich i żeńskich świątyń z całej prefektury ogłoszono kampanię „wzmacniania trzech świadomości” (narodowej, obywatelskiej i prawnej) oraz „pięciu chińskich tożsamości” (państwowej, narodowej, kulturalnej, partyjnej i socjalistycznej), zobowiązując tybetańskich duchownych do „wykuwania poczucia wspólnoty narodu chińskiego i sinizowania religii”.
CZYTAJ DALEJ
Chińska policja spaliła flagi modlitewne i „inne przedmioty kultu” w sanktuariach bóstw lokalnych w Gologu (chiń. Guoluo). Według tybetańskich źródeł „tym razem nie karali za odprawianie rytuałów ani nie sinizowali krajobrazu, tylko zapobiegali pożarom”.
CZYTAJ DALEJ
Gjalcen Norbu – w 1995 roku mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją przez Dalajlamę – udzielił abhiszeki Kalaczakry, na którą „zwieziono setki ważnych lamów z całego Tybetu”. W tybetańskiej tradycji buddyjskiej przyjęcie abhiszeki ustanawia „więź” między nauczycielem i uczniami, których od tego momentu łączą formalne zobowiązania. Niektórzy uważają, że władze usiłują w ten sposób „zastawić pułapkę” i wymusić lojalność tybetańskich duchownych wobec „chińskiej marionetki”, która ma pomóc Pekinowi w zachowaniu pozorów tradycyjnych procedur podczas mianowania następnego Dalajlamy. Inni wskazują, że to wątpliwy zabieg, ponieważ faktyczny „przekaz” ma wymiar mentalny, nie fizyczny, więc o jego przyjęciu decyduje wyłącznie nastawienie odbiorcy. „Muchy, które siedzą na ścianach, także są obecne w czasie rytuału, nikt jednak nie sugeruje, że odbierają abhiszekę. Jeśli nie chce się wiązać ślubowaniami z praktyką lub osobą udzielającą przekazu, a z jakiegoś powodu nie wypada wyjść, wystarczy to sobie w duchu powiedzieć i myśleć o czymś innym”.
CZYTAJ DALEJ
Problemy, przed którymi stoi dziś ludzkość, wymagają pozytywnego nastawienia i współczucia. Wierzę, że znajdziemy rozwiązanie, jeśli obudzimy w sobie poczucie odpowiedzialności powszechnej: bezinteresowne pragnienie robienia czegoś dla innych. Tybetańskie słowo, które oddaje się jako „współczucie”, zawiera w sobie determinację i odwagę, niezbędne do wprowadzenia tego zamiaru w życie.
CZYTAJ DALEJ
Pogrążony w ułudzie umysł zmienia się jak błyskawica.
Oby nauki Dharmy stały się lekiem dla przyjaciół,
Z którymi wiążą mnie pęta przywiązania.
CZYTAJ DALEJ
Pięciu specjalnych sprawozdawców ONZ upubliczniło list, w którym ostro krytykuje Pekin za naruszanie prawa Tybetańczyków do wolności myśli, sumienia i wyznania – ze szczególnym uwzględnieniem ingerowania chińskiego państwa w proces sukcesji Dalajlamy – oraz za uprowadzenie i przetrzymywanie Panczenlamy.
CZYTAJ DALEJ
Gesze Szersang Gjaco – przełożony klasztoru Cang w Colho (chiń. Hainan), w prowincji Qinghai – odebrał sobie życie „na znak protestu przeciwko nękaniu mnichów przez chińskich aparatczyków, prowadzących codzienne rewizje i kampanię reedukacyjną, która sparaliżowała klasztor, nie zostawiając nawet czasu na codzienną praktykę”.
CZYTAJ DALEJ
Tulku Palden Łangjal – pięćdziesięciotrzyletni opat klasztoru Czogjal w Gondzio (chiń. Gongjue), w TRA, „aresztowany przed ośmiu laty za apelowanie do wiernych o zachowanie tożsamości narodowej” – został „zamęczony” w więzieniu w Gansu, do którego przewieziono go „w ciężkim stanie” z Lhasy.
CZYTAJ DALEJ
Mój drogocenny nauczyciel tłumaczył,
że nikt nigdy nie ukradnie wam kadzideł,
ponieważ kupiliście je, żeby ofiarować.
CZYTAJ DALEJ
Na przełomie maja i czerwca władze chińskie zrównały z ziemią wielki posąg Padmasambhawy i ponad trzysta stup w Draggo (chiń. Luhuo), w prowincji Sichuan. Mieszkańcom powiedziano, że „postawiono je nielegalnie na ziemi należącej do rządu”. Cały region „odcięto od świata”, grożąc surowymi karami za ujawnienie informacji o zniszczeniach.
CZYTAJ DALEJ
Ludzie żyją w strachu przed napaścią, gwałtem i innymi zmorami,
A sam kraj przypomina straszliwe królestwo Jamy, Pana Śmierci,
O, adepci Dharmy z Krainy Śniegu, gdzie pobłądziliśmy?
CZYTAJ DALEJ
Władze chiński „kazały usunąć” wszystkie portrety Kirti Rinpoczego z jego klasztorów w Ngabie (chiń. Aba), w prowincji Sichuan, i zakazały mnichom odbycia dorocznego zgromadzenia.
CZYTAJ DALEJ
Zanosimy modlitwy z żarliwym oddaniem:
Niechaj Tenzin Gjaco, Opiekun Krainy Śniegu, żyje bez końca!
Darzcie błogosławieństwami, by Jego życzenia spełniały się bez przeszkód!
CZYTAJ DALEJ
W tybetańskim Amdo, rodzinnej dzielnicy Dalajlamy, Chen wezwał do „stanowczej rozprawy z siłami separatystycznymi” tudzież „zarządzania religią zgodnie z prawem, gotowości w obliczu sytuacji nadzwyczajnych oraz strzeżenia bezpieczeństwa i stabilności w ważnych okresach i kluczowych momentach”. Wedle rządowych mediów partyjny nadzorca organów bezpieczeństwa przy okazji zapewnił, że Xi Jinping „troszczy się o naród tybetański i przywódców religijnych, przedstawiając fundamentalne zasady i wytyczne aktywnego sinizowania buddyzmu tybetańskiego”.
CZYTAJ DALEJ
Choć nie prowadziłem publicznych konsultacji, od ponad czternastu lat przywódcy tybetańskich tradycji duchowych, deputowani tybetańskiego parlamentu na wychodźstwie, uczestnicy specjalnych powszechnych zgromadzeń, urzędnicy Centralnej Administracji Tybetańskiej, organizacje pozarządowe, buddyści z regionu Himalajów, Mongolii, buddyjskich republik Federacji Rosyjskiej oraz buddyści z Azji, w tym także Chin właściwych, pisali do mnie w tej sprawie, żarliwie prosząc o zachowanie instytucji Dalajlamy. Szczególnie donośne były przekazywane różnymi kanałami apele Tybetańczyków z Tybetu. W odpowiedzi na te prośby niniejszym zapewniam, że instytucja Dalajlamy będzie trwać dalej.
CZYTAJ DALEJ