W maju Tybetańczycy alarmowali, że władze okręgu Deczen „zamknęły ostatnią szkołę zawodową, w której uczono naszego języka. Za chwilę nikt tu nie będzie umiał czytać i pisać po tybetańsku”.
CZYTAJ DALEJ
Tybetańczycy skarżą się, że władze chińskie „zabroniły ludziom udzielania pomocy” po nagłej powodzi, która 26 sierpnia spustoszyła Kjirong (chiń. Jilong) i Rasuwę po nepalskiej stronie granicy. „Po trzęsieniu ziemi w Dingri w 2025 roku pomagał cały Tybet. Teraz natychmiast tego zakazali”.
CZYTAJ DALEJ
Podczas gdy oficjalne komunikaty mówią wyłącznie o sprawności ratowników (nieodmiennie spieszących z pomocą z czerwonymi sztandarami w rękach), w chińskich mediach algorytmicznych dominują „wyrazy współczucia, żalu i bólu”. Rodziny bliskich są zdane na „źródła nepalskie, ambasady państw trzecich i [często blokowane w ChRL] zagraniczne strony internetowe”. Już 30 sierpnia policja ludowa w Tybecie zdążyła za to powiadomić o zatrzymaniu i ukaraniu dziesięciu osób za „rozpowszechnienie fałszywych informacji o skali zniszczeń”.
CZYTAJ DALEJ
Światowa prasa podkreśla różnice w oficjalnych komunikatach po tragicznej powodzi, która spustoszyła Kjirong (chiń. Jilong) i Rasuwę po nepalskiej stronie granicy. Doniesienia nepalskich i algorytmicznych mediów zdominowane są przez filmy i relacje poszkodowanych, podczas gdy wysłani na miejsce dziennikarze chińskiej telewizji państwowej nie pokazali ani jednej rozmowy z ocalałymi, całkowicie przemilczając skalę zniszczeń i strat. „Nawet jeśli widzą zwłoki na własne oczy, nie mogą o tym mówić, dopóki nie zobaczą komunikatu z centrali”.
CZYTAJ DALEJ
Rankiem 26 sierpnia nagła powódź spustoszyła Kjirong (chiń. Jilong) w Szigace (chiń. Xigaze, Rigaze), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym oraz Rasuwę po nepalskiej stronie granicy. Oficjalne komunikaty mówią o niemal dwustu zabitych, setkach zaginionych i gigantycznych stratach.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie zabroniły pielgrzymowania w regionie Njenpo Jurce, „świętym” masywie górskim dzielnicy Amdo. „Najpierw w imię ochrony przyrody wysiedlili tybetańskich koczowników. Potem zakazali wstępu, a teraz zabraniają praktykowania tu naszej wiary, nawet zawieszania flag modlitewnych, palenia kadzidła i pielgrzymowania do sanktuariów”.
CZYTAJ DALEJ
Wszyscy wiemy, że odbieranie życia jest sprzeczne z naukami buddyjskimi. Jak można zabijać zwierzęta dla zabawy, dla przyjemności, dla sportu? To po prostu nie do pojęcia.
CZYTAJ DALEJ
Cudowny wierzchowcu, w lepszych czasach
lubiłeś wałęsać się na skraju lasu
spać w zielonej trawie
CZYTAJ DALEJ
Na przełomie roku osuwiska zniszczyły drogę krajową 215 w Bathangu (chiń. Batang). Według lokalnych źródeł przyczyną „coraz częstszych katastrofalnych lawin są zapory wodne stawiane przez Chińczyków w strefie sejsmicznej”.
CZYTAJ DALEJ
Rząd Modiego próbuje uzyskać przyzwolenie na szybką militaryzację regionów przygranicznych – zwłaszcza pasa Himalajów: Kaszmiru, Manipuru, Mizoramu, Nagalandu i Assamu – przedstawiając je jako niestabilne politycznie. Wojsko ściśle współpracuje z przemysłem. Schemat jest prosty: rozmontować system specjalnych gwarancji, odebrać wiarygodność lokalnym przywódcom, opór nazwać terroryzmem i zdławić siłą. Ludy tubylcze protestują w całym kraju.
CZYTAJ DALEJ
Można wybaczyć dawne błędy, które wynikały z nieświadomości. Teraz mamy wszakże znacznie więcej informacji i musimy uczciwie powiedzieć sobie, co odziedziczyliśmy, za co odpowiadamy i co przekażemy dzieciom. Bez wątpienia jesteśmy kluczowym pokoleniem. Zbudowaliśmy system globalnej komunikacji, ale gdy stawką jest pokój, najczęściej przemy nie do rzeczowego dialogu, a do konfrontacji.
CZYTAJ DALEJ
Chińska policja zatrzymała ponad osiemdziesiąt osób po „konfrontacji” z chińskimi górnikami w pobliżu osady Kasi, w Serszulu. „Bili ich, głodzili, nie dawali spać i korzystać z toalety. Ludzie mają połamane żebra i odbite nerki”.
CZYTAJ DALEJ
W Barkhamie (chiń. Maerkang), w prowincji Sichuan zawalił się (oddany na początku roku) most na autostradzie G317, łączącej wschodni Tybet z Chinami. Do wypadku doszło trzy dni po uroczystym otwarciu pobliskiej zapory wodnej, która zdaniem ekspertów mogła być przyczyną katastrofy.
CZYTAJ DALEJ
Władze prefektury Szigace informują o odwołaniu lokalnego sekretarza partii i „wyciągnięciu konsekwencji” wobec „wielu urzędników” za wyrażenie zgody na pokaz fajerwerków w Himalajach.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie zapowiedziały budowę kolejnej zapory wodnej – oraz wysiedlenie dwudziestu tybetańskich wiosek – w prefekturach Colho (chiń. Hainan) i Golog (chiń. Guoluo) prowincji Qinghai.
CZYTAJ DALEJ
Władze lokalne ogłosiły, że wszczynają dochodzenie w sprawie „pokazu fajerwerków”, zorganizowanego przez kanadyjską firmę odzieżową Arc’teryx i chińskiego performera Cai Guoqianga w Relongu, w Gjance (chiń. Jiangzi).
CZYTAJ DALEJ
Pekin ogłosił powołanie spółki „Kolej Xinjiang–Xizang” i rozpoczęcie prac nad linią kolejową, która – przebiegając wzdłuż spornej granicy z Indiami – w 2035 roku połączy Hotan w Turkiestanie Wschodnim z Szigace w Tybecie.
CZYTAJ DALEJ
„Amnje Maczen się topi, granica śniegu przesuwa się rokrocznie o 17 metrów”. Od trzydziestu lat działają tu chińskie kopalnie, w których wydobywa się przede wszystkim miedź. „Choć sytuacja jest dramatyczna, ciągle zakładają nowe”. Kopalnie odprowadzają ścieki do rzek, „zatruwają wodę, stanowią zagrożenie dla ludzi i zwierząt”.
CZYTAJ DALEJ
Premier Li Qiang „uroczyście zainaugurował budowę największej na świecie zapory wodnej” na Jarlung Cangpo (Brahmaputra), w najdłuższym i najgłębszym kanionie na Ziemi. „Hydroelektrownia Motuo” ma kosztować 1,2 biliona yuanów (608 mld zł) i generować trzy razy więcej energii od Zapory Trzech Przełomów, która, jak zdążyła przyznać rada państwa, powoduje „poważne szkody w środowisku naturalnym i problemy społeczne”.
CZYTAJ DALEJ
Congon Cering – „sygnalista” z Zungczu (chiń. Songpan) w prefekturze Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan – został zwolniony z więzienia po odbyciu połowy kary za upublicznienie nagrania, w którym oskarżył chiński koncern o dewastowanie środowiska, a lokalnych aparatczyków o przymykanie oka na ten proceder.
CZYTAJ DALEJ