Thrangu Rinpocze: Wizualizacja „Modlitwy mahamudry”

Oparciem mahamudry jest ścieżka błogosławieństw. Błogosławieństwo można otrzymać tylko za sprawą wiary i pokory. Wiara i pokora biorą się z powtarzania modlitw aspiracji, które ogniskują się wokół Lamów linii. „W przyszłości – nauczali Takpopa, Tunkin, Gosangpa – praktykujący mahamudrę będą zdobywać doświadczenie i urzeczywistnienie dzięki modleniu się do Lamy z niepodzielnym skupieniem”. Obiecano nam to. Z radością i przekonaniem modlimy się więc o przebudzoną mądrość. Wizualizujemy siebie (w postaci własnej albo Jidama) i znajdujący się (mniej więcej łokieć) ponad naszą głową lotos, który symbolizuje brak lgnięcia do spraw samsary. Leżą na nim poduszki słońca i księżyca, wyobrażające połączenie mądrości i metody. Zasiada na nich Pierwszy Karmapa, Dysum Khjenpa, który jest bardzo stary, ma siwe włosy i trzy jasnoniebieskie szaty Dharmy. Stanowi jedność z Rdzennym Lamą, który wprowadził nas w mahamudrę. Nosi czarną koronę. Ponad Jego Świątobliwością znajduje się Gampopa: stary, siwowłosy, w czapce takszu. Nad nim jest sinozielony Milarepa ze skołtunionymi włosami i białą szatą. Powyżej zasiada Król Tłumaczy, Marpa, czerwonobrązowy, z rozpuszczonymi włosami i kozią bródką, w czerwonej szacie i brązowym płaszczu medytacyjnym. Nad nim znajduje się ciemnobrązowy Naropa, niedościgły uczony, a jeszcze wyżej niebieski Tilopa, wielki jogin. Obaj mają włosy związane na czubku głowy oraz szaty i kościane ozdoby siddhów. Ponad Tilopą siedzi Dordże Czang, niebieski, dzierżący dordże i dzwonek w mudrze niedualności, przyodziany w wielobarwne szaty z rozmaitych tkanin oraz klejnoty Sambhogakaji. Dysum Khjenpę otaczają Phagmo Drubpa, Tokpogomsul, Barompa, Kjobpa Dzigten Sumgyn, Thangpa Taszi Pal, Lingrepa Pema Dordże, Szang Tsondru Drakpa oraz wszyscy Lamowie kagju, którzy urzeczywistnili mahamudrę. Wyobrażaj ich sobie stłoczonych na niebie niczym tłum na targowisku. Następnie przywołaj Istoty Mądrości ze wszystkich Krain Buddów. Przybywszy, łączą się one z Istotami Zobowiązania w jednym smaku. Módl się z niepodzielnym skupieniem i przejmującą, żarliwą wiarą, jak w „Wołaniu Lamy z daleka”. Śpiewaj, a jeśli nie znasz żadnej melodii, dobywaj słowa w sposób, który nazywamy „powarkiwaniem psa”, czyli tak, jak ci się podoba, gdyż nie obowiązuje tu ustalona reguła. Dzięki temu jeżą się włosy na ciele jogina (czyli twoim), z oczu płyną strumienie łez i rośnie doświadczenie. Po to się modlisz. To pierwsza faza medytacji: wiara i pokora.

Myśl, że wszyscy Lamowie linii rozpuszczają się w światło i wtapiają w Dysum Khjenpę, który następnie sam rozpuszcza się i stapia z tobą. Dzięki temu ciało, mowa i umysł każdego mistrza kagju – od Dordże Czanga po twego Rdzennego Lamę – stają się jednym z twoim ciałem, mową i umysłem niczym woda zmieszana z wodą. Od tej chwili wszystkie błogosławieństwa są w twoim umyśle.

Teraz obserwuj umysł bez oczekiwania i wątpienia. Patrz w umysł, w jego naturalny „strumień”, nie próbując go rozmyślnie kontrolować ani nie kontrolować. Kiedy pojawiają się myśli, traktuj je jak parę, która podnosi się z wody umysłu. To jest faktyczna praktyka medytacji. W połączeniu z modlitwą przynosi więcej błogosławieństw. Modlitwy czynią wizualizację bardziej klarowną. Dlatego też zawsze musisz się do nich przykładać.

 

Tę wizualizację ułożył Thrangu Rinpocze na prośbę Szesnastego Karmapy (w 1977 roku, w Boudhanath, w Nepalu).

 

 

 

Thrangu Rinpocze (1933–2023), opat klasztoru karma kagju w Tybecie, był jednym z największych uczonych buddyjskich oraz nauczycielem trzech dwóch pokoleń lamów na wychodźstwie. Nosił dwa najwyższe stopnie naukowe: khenczen i gesze lharampa.

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1,5% PODATKU