Słuchajcie, szlachetne dzieci:
Jak bańki na wodzie, każda rzecz złożona przeminie.
Jak trujący owoc, wszystkie samsaryczne rozkosze, choć zdają się miłe, przynoszą tylko ból.
Jak wędrowanie do toni mirażu, uwarunkowane stany nie mają końca,
Jak dobre i złe sny, wszystkie doczesne plany są zupełnie płonne,
Jak wyleczenie z ospy, doskonałe wyzwolenie nigdy nie obraca się w ból,
Jak cudowne schody, pouczenia mistrza wiodą tylko w górę do pałacu wyzwolenia,
Jak uprawne pole, medytacja poza pojęciami jest podłożem samadhi.
Wimalamitra, jeden z najbardziej uczonych indyjskich mistrzów buddyjskich, w VIII wieku spędził w Tybecie trzynaście lat, zostawiając po sobie wiele przekładów i nauki esencji serca wielkiej doskonałości.
