AKTUALNOŚCI, MATERIAŁY ŹRÓDŁOWE (HFPC)

Władze chińskie „palą miejsca kultu” w Gologu

Chińska policja spaliła flagi modlitewne i „inne przedmioty kultu” w sanktuariach bóstw lokalnych w Gologu (chiń. Guoluo). Według tybetańskich źródeł „tym razem nie karali za odprawianie rytuałów ani nie sinizowali krajobrazu, tylko zapobiegali pożarom”.

CZYTAJ DALEJ

Dalajlama: Ludzka wizja pokoju

Przemoc, zbrodnie, wojny i katastrofy – kiedy włączamy rano radio albo otwieramy gazetę, zalewa nas fala smutnych wiadomości. Nie pamiętam dnia, w którym nie informowano by o czymś strasznym. Nie ulega wątpliwości, że nawet w tej epoce naszemu bezcennemu życiu ciągle coś zagraża. Nigdy wcześniej ludzie nie odbierali tylu złych wiadomości. Ciągła świadomość strachu i napięcia zmusza każdego wrażliwego, współczującego człowieka do zadawania sobie pytań o stan naszego świata.

CZYTAJ DALEJ

„Przymusowa abhiszeka” z chińskim Panczenem w Szigace

Gjalcen Norbu – w 1995 roku mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją przez Dalajlamę – udzielił abhiszeki Kalaczakry, na którą „zwieziono setki ważnych lamów z całego Tybetu”. W tybetańskiej tradycji buddyjskiej przyjęcie abhiszeki ustanawia „więź” między nauczycielem i uczniami, których od tego momentu łączą formalne zobowiązania. Niektórzy uważają, że władze usiłują w ten sposób „zastawić pułapkę” i wymusić lojalność tybetańskich duchownych wobec „chińskiej marionetki”, która ma pomóc Pekinowi w zachowaniu pozorów tradycyjnych procedur podczas mianowania następnego Dalajlamy. Inni wskazują, że to wątpliwy zabieg, ponieważ faktyczny „przekaz” ma wymiar mentalny, nie fizyczny, więc o jego przyjęciu decyduje wyłącznie nastawienie odbiorcy. „Muchy, które siedzą na ścianach, także są obecne w czasie rytuału, nikt jednak nie sugeruje, że odbierają abhiszekę. Jeśli nie chce się wiązać ślubowaniami z praktyką lub osobą udzielającą przekazu, a z jakiegoś powodu nie wypada wyjść, wystarczy to sobie w duchu powiedzieć i myśleć o czymś innym”.

CZYTAJ DALEJ

Tenzin Gelek: Sen mara

Na wspaniałym klasztornym tronie

Zasiada Lama – sam Budda.

CZYTAJ DALEJ

Dordże Taszi pobity przez współwięźniów

Dordże Taszi – niegdyś najbogatszy Tybetańczyk i pupil chińskich władz, w 2010 roku skazany (zdaniem ekspertów bezpodstawnie) na dożywotnie pozbawienie wolności za oszustwa podatkowe – został w kwietniu brutalnie pobity przez współwięźniów. Według tybetańskich źródeł 29 października chiński adwokat Wang Fei zdołał wreszcie zobaczyć się ze swoim klientem w więzieniu Czuszur (chiń. Qushui), największym zakładzie […]

CZYTAJ DALEJ

Tenzin Czogjal: Bądź niebem

Jeśli pasuje ci praktykowanie z niebem,

Chmury są jego iluzorycznymi wytworami.

Po prostu bądź niebem.

CZYTAJ DALEJ

Otwarcie przejścia granicznego w nepalskim Mustangu

Władze chińskie zezwoliły wreszcie na otwarcie (teoretycznie czynnego od dwóch lat) przejścia granicznego na przełęczy Korala w Mustangu, ułatwiając pielgrzymom dostęp do Góry Kailaś (tyb. Kang Rinpocze) i jeziora Manasarowar.

CZYTAJ DALEJ

Liu Xiaobo: List to za mało, dla Xi

ku pamięci

że każde słowo

jest ostatnie

CZYTAJ DALEJ

„Rozszerzone” szkolenia wojskowe dla pięciolatków

Żołnierze Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, których „oddelegowano” do szkół w Tybetańskim Regionie Autonomicznym po znowelizowaniu Ustawy o przysposobieniu obronnym we wrześniu 2024 roku, organizują dzieciom „regularne ćwiczenia”.

CZYTAJ DALEJ

Lhakji: Telefon

Dryń, dryń

Dzwonią z czubka Krainy Śniegu

Szepcąc, że wraca nasz Lew

CZYTAJ DALEJ

„Katastrofa budowlana” w Barkhamie

W Barkhamie (chiń. Maerkang), w prowincji Sichuan zawalił się (oddany na początku roku) most na autostradzie G317, łączącej wschodni Tybet z Chinami. Do wypadku doszło trzy dni po uroczystym otwarciu pobliskiej zapory wodnej, która zdaniem ekspertów mogła być przyczyną katastrofy.

CZYTAJ DALEJ

Tenzin Diki: Loteria

Byliśmy ciekawi tych tajemniczych czarodziejskich obcych, którzy przepływali przez Indie z niesamowitą lekkością, uśmiechając się do nieznajomych i pstrykając zdjęcia. Zostaliśmy zarażeni obsesyjną rewerencją, jaką Indusi darzyli swoich niedawnych panów. Indzi zachowywali się jak ludzie, którym zawsze sprzyja los, więc naturalnie budzili podziw Tybetańczyków, którym wiatr zawsze wiał w oczy. Mieli swoje miejsce nie tylko u siebie, ale wszędzie, gdzie zechcieli zawitać, podczas gdy my nie mieliśmy żadnego miejsca, nawet we własnym świecie. Nie robiło nam żadnej różnicy, czy pochodzą z Anglii, Ameryki, Niemiec czy Francji. Wszyscy mieli żółte włosy, bezbarwne brwi i różową skórę nowo narodzonych myszy.

CZYTAJ DALEJ

„Najazd” na klasztor Labrang w Sangczu

Lokalni aparatczycy „urządzili najazd” na klasztor Labrang Taszikjil i okoliczne osady w Sangczu (chiń. Xiahe), w Amdo, „konfiskując setki zdjęć” Jego Świątobliwości Dalajlamy.

CZYTAJ DALEJ

Dube: Pójdźmy na pielgrzymkę

Dziecko Krainy Śniegu, pójdźmy na pielgrzymkę

Złóż dłonie na sercu i pokłoń się trzykrotnie

Myśląc o współczuciu naszych wielkich przodków

CZYTAJ DALEJ

Pieśniarze z Ngaby „nadal w więzieniu”

Tybetańskie źródła dementują informacje o warunkowym zwolnieniu Asanga – pieśniarza z Ngaby (chiń. Aba) zatrzymanego za „śpiewanie o Jego Świątobliwości”.

CZYTAJ DALEJ

Czimi: O mnie i śniegu

Księżyc na nocnym niebie, poplątane

ścieżki tego kraju – czy myślisz o nas

czasem, nieskalana kłamstwem Opiekunko?

CZYTAJ DALEJ

Specjalna sprawozdawczyni ONZ zaniepokojona „Xizangiem”

Specjalna sprawozdawczyni ONZ w dziedzinie praw kulturalnych upubliczniła list do władz chińskich, w którym wyraża zaniepokojenie zastępowaniem nazwy „Tybet” chińskim „Xizangiem”, co stanowi „jeden z wielu elementów narzucania sinizacji na anektowanym terytorium”.

CZYTAJ DALEJ

Dalajlama: Praktyka Czenrezika

Problemy, przed którymi stoi dziś ludzkość, wymagają pozytywnego nastawienia i współczucia. Wierzę, że znajdziemy rozwiązanie, jeśli obudzimy w sobie poczucie odpowiedzialności powszechnej: bezinteresowne pragnienie robienia czegoś dla innych. Tybetańskie słowo, które oddaje się jako „współczucie”, zawiera w sobie determinację i odwagę, niezbędne do wprowadzenia tego zamiaru w życie.

CZYTAJ DALEJ

„Szczątki chińskiej rakiety” w Mangrze

Tybetańczycy publikują w sieci zdjęcia „chińskiej rakiety”, która miała spaść na łąkę w Mangrze (chiń. Guinan), w prowincji Qinghai. „Ludzie obawiają się zatrucia i narzekają, że władze znów nie ogłosiły żadnego ostrzeżenia, choć robią to w chińskich prowincjach”.

CZYTAJ DALEJ

NN: Wybaczcie

dawno już bez campy

buddyzmu światła różańca

– dziś jeszcze straciłem głos

CZYTAJ DALEJ

Wiceprzewodniczący ZPL Qinghai oskarżony o korupcję

Ma Fengsheng, były wiceprzewodniczący komitetu Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych prowincji Qinghai i długoletni szef lokalnego programu walki z ubóstwem, został formalnie oskarżony o „przyjmowanie szczególnie wysokich łapówek”.

CZYTAJ DALEJ