W Barkhamie (chiń. Maerkang), w prowincji Sichuan zawalił się (oddany na początku roku) most na autostradzie G317, łączącej wschodni Tybet z Chinami. Do wypadku doszło trzy dni po uroczystym otwarciu pobliskiej zapory wodnej, która zdaniem ekspertów mogła być przyczyną katastrofy.
CZYTAJ DALEJ
Byliśmy ciekawi tych tajemniczych czarodziejskich obcych, którzy przepływali przez Indie z niesamowitą lekkością, uśmiechając się do nieznajomych i pstrykając zdjęcia. Zostaliśmy zarażeni obsesyjną rewerencją, jaką Indusi darzyli swoich niedawnych panów. Indzi zachowywali się jak ludzie, którym zawsze sprzyja los, więc naturalnie budzili podziw Tybetańczyków, którym wiatr zawsze wiał w oczy. Mieli swoje miejsce nie tylko u siebie, ale wszędzie, gdzie zechcieli zawitać, podczas gdy my nie mieliśmy żadnego miejsca, nawet we własnym świecie. Nie robiło nam żadnej różnicy, czy pochodzą z Anglii, Ameryki, Niemiec czy Francji. Wszyscy mieli żółte włosy, bezbarwne brwi i różową skórę nowo narodzonych myszy.
CZYTAJ DALEJ