Według lokalnych mediów, które powołują się na źródła w ministerstwie spraw zagranicznych, Chiny złożyły oficjalny protest przeciwko odwiedzaniu Nepalu przez „tybetańskich Rinpoczów”, dosłownie „Drogocennych”, czyli inkarnowanych lamów (żyjących, jak wynika z kontekstu, na wychodźstwie), oraz paleniu książek Xi Jinpinga w uczelni należącej do jednej z partii komunistycznych. Władze w Katmandu „na prośbę Pekinu” miały „odmówić wizy jednemu Rinpoczemu”, którego imienia nie podano. Nocne palenie książek wytłumaczono „koniecznością zwolnienia miejsca w magazynie”.
CZYTAJ DALEJ
Wieczorem, po zakończeniu pracy i powrocie do domu, zdarza się nam oglądać różne rzeczy dla relaksu. Jeśli rozumiemy coś z praktyki Dharmy, nie musi się to z nią kłócić. W przeciwnym razie pogrążymy się po prostu w rozproszeniu. Możemy przecież robić to w zgodzie z Dharmą. Powiedzmy, że patrzymy na różne postaci. Budda nauczał, że wszelkie przejawienia zjawisk są jak sen, iluzja. Zwykle tego nie dostrzegamy, ale możemy się o tym przekonać, na przykład oglądając program rozrywkowy. Zrozumieć, że wszystkie uwarunkowane zjawiska tego świata są – zgodnie z wyjaśnieniami Buddy – jak sen, iluzja. Z doświadczenia wiemy, że dotyczy to każdego z tych obrazków, co może pomóc przezwyciężyć nasze lgnięcie do postrzegania względnych zjawisk jako istniejących realnie.
CZYTAJ DALEJ