„Ponad roku temu” chińska policja „uprowadziła” dwóch mnichów klasztoru Czu Khama w Maczu (chiń. Maqu), w prowincji Gansu.
CZYTAJ DALEJ
Na domiar złego wszystkie te występy ordynarnie podkreślają cielesność i seksualizują codzienne czynności, żeby przyciągnąć turystów. To nie jest ochrona kultury, tylko kupczenie jej karykaturą i zmienianie codziennych tybetańskich czynności w towar, tanią erotyczną podróbkę tradycji na sprzedaż.
CZYTAJ DALEJ