Dodrubcien Dzigme Tenpa Nima: O ofiarowywaniu kwiatów

Pokłon Buddom i Lamom!

Posiadamy dziś ludzkie życie, najtrudniejszą do zdobycia czystą podstawę. Mamy też niezrównane pole gromadzenia zasługi. Musimy na nim jak najwięcej zasiać, aby zrobić niezbędne zapasy na podróż do następnego żywota, kiedy przyjdzie nam rozstać się z umiłowanym ciałem.

Wnosząc z tego, co obecnie robimy, trudno liczyć, że zdołamy opuścić samsarę. Jak powiedziano, „nie ma więc dla nas rzeczy ważniejszej od gromadzenia zasługi”.

Składając w ofierze choćby wodę czy kwiaty, musimy być pełni szacunku i oddania:

Jeśli zbieramy, w końcu zbudujemy kopiec,
Jeśli zużywamy, w końcu wyparuje jak kropla.

W rzeczy samej, gromadząc, budujemy – zwłaszcza w przypadku pomnażającej się karmy. Dotyczy to przede wszystkim karmy subtelnej, która w niepojęty sposób dociera wszędzie, gdy jej podporę stanowi moc czystych krain.

Wracając do kwiatów: są one nadzwyczaj czyste i pełne przymiotów takich jak kształt, kolor, zapach, gładkość. W tym świecie dają z natury radość i stanowią godny dar nawet w rękach wielkiego króla.

Latem pokrywają się nimi drzewa, łąki i jeziora, oszałamiając bogactwem kolorów, kształtów i zapachów. Bez obaw, że zabraknie, mogą je zbierać nawet najbiedniejsi.

Kwiaty są cudownie czyste także dlatego, że można je zdobyć, nie czyniąc nic złego, i ofiarować bez cienia żalu. W ten sposób dar jest czysty na początku, w trakcie i na koniec.

Ozdobiony nimi, nawet brzydki dom staje się ładny i koi umysł niczym niebiański pałac, co czyni z kwiatów jedną z najlepszych ofiar.

Owo „kojenie” ma wiele zalet. Jak powiada Lew Mowy: „Jeśli mieszkasz w domu przyozdobionym kwiatami, będziesz mieć spokojny umysł i zbierzesz owoc”.

Nawet bogowie uważają kwiaty za najszlachetniejszy dar. Wedle Lalitawistarasutry ofiarowali je Buddzie zaraz po jego Przebudzeniu.

W czystych krainach uchodzą za najświętszą substancję ofiarną. W Amitabhawjuhasutrze czytamy:

Trzymając w dłoniach kolorowe wonne kwiaty,
Ludzi i bogowie zanoszą je Amitajusowi,
Niedościgłemu przewodnikowi istot.

Jak wiadomo, kwiaty były pierwszą ofiarą, jaką Bodhisattwa Sadaprarudita złożył Dharmodgacie, a Manibhadra – Majtrei. Wiele sutr mówi, że takie dary posyłają też sobie nawzajem Buddowie w czystych krainach.

Przytoczmy kilka zwięzłych opisów pożytków z ofiarowania kwiatów.

Wedle Zamatog Tału’i tam:

Jeśli obsypujesz pięknymi kwiatami Sanghę,
Będziesz bogatszy od samego Indry
I piękny jak pan lotosu.
Okryjesz się wielką sławą,
Natychmiast pokonasz wszystkich wrogów
I zapanujesz nad krajem.

Innymi słowy, zdobędziesz majątek, urodę, sławę, zwycięstwo i chwałę. Sangha symbolizuje tu tych, którym składa się ofiary. Wedle Puspakuta-dharani: „Rzucenie w górę jednego kwiatu z myślą o darowaniu go Buddzie przynosi zasługę większą niźli ofiarowanie niebiańskich potraw i szat zgromadzeniu Pratjekabuddów przewyższających liczbą pyłki kurzu na Ziemi”.

W dwóch częściach Ratnakuta-sutry czytamy, że ofiarowanie Buddzie lotosu i utpali skutkuje „cudownym odrodzeniem w wielkim drogocennym lotosie przed obliczem Tathagaty”.

Wedle Winaja-sutry:

Zasługa zebrana przez uczonego,
Który z radosnym umysłem ofiarowuje kwiaty stupie Buddy,
Jest warta więcej od stu tysięcy waz
Wypełnionych złotem z rzeki Dżambu.

Innymi słowy, podarowanie kwiatu Buddzie przyniesie nam więcej pożytku niż sto tysięcy worków złota. Podobne zapewnienia znajdziemy w innych pismach, na przykład Awalokana-nama-sutrze.

Powiedziano także, że zanoszenie darów Buddzie, który osiągnął nirwanę i jest obecny w naszych myślach, przynosi taką samą zasługę jak ofiarowanie Buddzie żyjącemu i stojącemu przed nami.

Ofiarowanie mandarawy, która rozkwita tylko w niebiańskich krainach, i polnych kwiatów przynosi taką samą zasługę. W tym kontekście – jak w historii daru króla Prasenadzita i lampki ofiarowanej przez żebraczkę – liczy się nie wartość materialna, a nastawienie. Mając to w pamięci, należy składać ofiary z największą radością.

W Karmaśataka-sutrze czytamy, że Anathapindada dał ponad sto tysięcy złotych monet, żeby podarować Buddzie kwiat z królewskiego ogrodu. Wielki Atiśa powiadał, że chętnie zapłaciłby złotem za tybetańskie kwiaty, aby móc złożyć je w ofierze w Indiach. Powinniśmy wyciągnąć wnioski z faktu, że ludzie o tak ogromnej zasłudze przywiązywali wielką wagę do tej ofiary. Z jednym zastrzeżeniem: nie należy dawać kwiatów trujących.

Kwiaty powinny być świeże i nietknięte. Znajdźcie takie, które rosną w czystym miejscu, sprawdźcie, czy nie ma na nich owadów, i zerwijcie, umywszy wcześniej twarz i ręce. Możecie je ofiarować pojedynczo, same główki albo, jak uczy Bodhisattwaczarjawatara, w girlandach.

Jeśli ofiarowujecie kwiaty, wypełnijcie nimi dłoń, a jeśli girlandy – unieście je oburącz. Następnie przywołajcie w umyśle przymioty Buddy, a jeśli ich nie znacie, po prostu skupcie myśli na nim.

Ratnolkā-sutra każe myśleć: „Oby te kwiaty stały się baldachimami i resztą”, a Triskandhaka-sutra: „Oby te kwiatowe baldachimy ozdobiły wszystkie sfery”, powinnyśmy więc składać tę ofiarę z modlitwą: „Oby niepoliczalne czyste krainy – mandale Tathagatów i ich orszaków w dziesięciu kierunkach – wypełniły się kwiatowymi baldachimami, pałacami i proporcami. Oby niebo zasnuły świetliste chmury klejnotów i kwiatów, a spadający z nich drogocenny deszcz przepełnił cały bezmiar przestrzeni. I oby trwało to bez końca”.

Słuchajcie Amitabhawjuhasutry, która zaleca „stanąć twarzą na Zachód, rzucić kwiaty i kłaniać się ze złożonymi dłońmi”.

Składając kwiaty przed wizerunkami i stupami, najpierw przed nimi posprzątajcie. Jeśli na miejscu są stare ofiary, zbierzcie je i zanieście tam, gdzie nikt nie będzie po nich stąpał, nim złożycie swoje. Sutry mówią, że uprzątanie starych kwiatów przynosi taką samą zasługę, jak ofiarowanie nowych.

Na koniec, mając w pamięci pożytki opisane w Ratnakuta-sutrze, odmówcie modlitwy aspiracji. Jeśli je znacie, recytujcie też dwadzieścia strof z Ratnamali.

Aby zachęcić innych, składajcie ofiary z nimi. Dawajcie i pomóżcie ofiarować kwiaty ludziom starszym, na przekład rodzicom, którzy nie mogą zebrać ich sami. Bądźcie zręczni i widząc, że jest na to szansa, próbujcie przekonać do praktyki darowania kwiatów skąpców i dzieci.

Jeśli zauważycie w podróży kamień ozdobiony mantrą „om mani peme hung”, zanieście mu kwiat. Ćwicząc się w dawaniu, przysparzacie sobie zasługi. Jak powiedziano:

Księżyc i gwiazdy mogą zamienić się miejscami,
Ziemia i góry ruszyć z miejsca,
A niebo przeobrazić w coś innego –
Lecz Budda nigdy nie powie nieprawdy.

 

 

Na prośbę bukietu, który rzekł: „Proszę, napisz kilka słów o ofiarowaniu kwiatów”, stary człowiek znany jako „Zalew myśli, straszna papla” napisał to w sanktuarium radosnej pustelni pośród tańczących na wietrze mistycznych ptaków szang szang.

 

 

 

Trzeci Dodrubcien Dzigme Tenpa Nima (1865–1926) – nauczyciel wielu największych lamów swojej epoki, między innymi Dziamjanga Khjence – jest jednym z ulubionych autorów Jego Świątobliwości Dalajlamy.

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1,5% PODATKU