Światowa prasa podkreśla różnice w oficjalnych komunikatach po tragicznej powodzi, która spustoszyła Kjirong (chiń. Jilong) i Rasuwę po nepalskiej stronie granicy. Doniesienia nepalskich i algorytmicznych mediów zdominowane są przez filmy i relacje poszkodowanych, podczas gdy wysłani na miejsce dziennikarze chińskiej telewizji państwowej nie pokazali ani jednej rozmowy z ocalałymi, całkowicie przemilczając skalę zniszczeń i strat. „Nawet jeśli widzą zwłoki na własne oczy, nie mogą o tym mówić, dopóki nie zobaczą komunikatu z centrali”.
CZYTAJ DALEJ
Rankiem 26 sierpnia nagła powódź spustoszyła Kjirong (chiń. Jilong) w Szigace (chiń. Xigaze, Rigaze), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym oraz Rasuwę po nepalskiej stronie granicy. Oficjalne komunikaty mówią o niemal dwustu zabitych, setkach zaginionych i gigantycznych stratach.
CZYTAJ DALEJ
Nepalskie media publikują raport „obywatelskiego patrolu” z granicy z Tybetem w dystrykcie Badźhan. „Chińczycy notorycznie przeganiają nepalskich pasterzy, kupców i pielgrzymów”, choć zgodnie z porozumieniem z 2012 roku wolno im swobodnie wypasać zwierzęta i handlować do 30 kilometrów od granicy.
CZYTAJ DALEJ
Po historycznych wyborach, które zmiotły prochińską koalicję partii komunistycznych (z aresztowanym już za wydanie rozkazu strzelania do demonstrantów premierem Oli), Pekin „całym ciężarem” naciska na nowe władze Nepalu „w sprawie Tybetu i Tajwanu”.
CZYTAJ DALEJ
Według lokalnych mediów, które powołują się na źródła w ministerstwie spraw zagranicznych, Chiny złożyły oficjalny protest przeciwko odwiedzaniu Nepalu przez „tybetańskich Rinpoczów”, dosłownie „Drogocennych”, czyli inkarnowanych lamów (żyjących, jak wynika z kontekstu, na wychodźstwie), oraz paleniu książek Xi Jinpinga w uczelni należącej do jednej z partii komunistycznych. Władze w Katmandu „na prośbę Pekinu” miały „odmówić wizy jednemu Rinpoczemu”, którego imienia nie podano. Nocne palenie książek wytłumaczono „koniecznością zwolnienia miejsca w magazynie”.
CZYTAJ DALEJ
Rapke Lama – obywatel Nepalu zatrzymany w Tybecie w kwietniu 2024 roku – opuścił więzienie i wrócił do kraju. „Trząsł się i nie mógł mówić”, więc krewni zawieźli go prosto do szpitala. Uwięziony razem z nim Karma Cheden odbywa karę trzech lat pozbawienia wolności w niesławnym Drapczi.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie zezwoliły wreszcie na otwarcie (teoretycznie czynnego od dwóch lat) przejścia granicznego na przełęczy Korala w Mustangu, ułatwiając pielgrzymom dostęp do Góry Kailaś (tyb. Kang Rinpocze) i jeziora Manasarowar.
CZYTAJ DALEJ
Jestem ogromnie wdzięczny rządowi i mieszkańcom Nepalu za zapewnienie pomocy tybetańskim uchodźcom, zmuszonym do opuszczenia ojczyzny po 1959 roku. Choć nasza społeczność jest stosunkowo niewielka, sądzę, że wiele wniosła do gospodarczego rozwoju Nepalu.
CZYTAJ DALEJ
W 2008 roku zrobiliśmy dokument Pożegnanie ze strachem, w którym Tybetańczycy mówią, jak wygląda ich życie pod chińską okupacją. Film był surowy, prosty, prawdziwy. I tani, kręcony taniutkimi kamerami ukrytymi w torbie albo kurtce. Zapłaciliśmy wysoką cenę za oddanie głosu Tybetańczykom. Dhondup został aresztowany, był torturowany, przesiedział w więzieniu sześć lat. Golog, którego zatrzymano i poddawano torturom, musiał uciekać z kraju. Obaj nosimy blizny na ciele i umyśle.
CZYTAJ DALEJ
Według niezależnych źródeł Chiny kontynuują zajmowanie terytorium Nepalu i próbują wymusić na mieszkańcach pogranicza zakaz wystawiania zdjęć Dalajlamy.
CZYTAJ DALEJ
Według lokalnych źródeł rząd Nepalu „nie podejmuje żadnych działań” w związku z zatrzymaniem w Lhasie dwóch obywateli, którym Chińczycy zarzucają „pomaganie” uciekinierom z Tybetu.
CZYTAJ DALEJ
Nepalskie Himalaya Airlines jako pierwsze niechińskie linie lotnicze otworzyły (cotygodniowe) połączenie (Katmandu) z Lhasą.
CZYTAJ DALEJ
Nepalskie biura podróży skarżą się na nowe „utrudnienia” dla pielgrzymów – zwłaszcza indyjskich – wybierających się na Górę Kailaś w Ngari (chiń. Ali), w Tybetańskim Regionie Autonomicznym.
CZYTAJ DALEJ
Wang Yi, minister spraw zagranicznych ChRL, ostrzegł Nepal przed „zewnętrzną ingerencją” w związku z ratyfikowaniem przez tamtejszy parlament umowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie pakietu pomocowego, co lokalne media uznały za przejaw „braku zrozumienia albo geopolitycznej arogancji”.
CZYTAJ DALEJ
Nepalska policja zatrzymała czterech „komisarzy”, organizujących wybory deputowanych i prezydenta tybetańskiej diaspory. Dzięki interwencji lokalnej organizacji praw człowieka zatrzymanych zwolniono po kilku godzinach, ostrzegając przed braniem udziału w „działaniach nieaprobowanych przez Nepal”.
CZYTAJ DALEJ
Mimo oficjalnych dementi sami mieszkańcy Humli potwierdzają, że Chińczycy zabrali im 150 hektarów ziemi i najprawdopodobniej budują „pilnowaną przez żołnierzy bazę”.
CZYTAJ DALEJ
O incydencie w Humli poinformował lokalny urzędnik, który zauważył chińskie budynki podczas „rutynowej kontroli”. Mieszkańcy twierdzą, że znajdują się one „na terytorium Nepalu, dwa kilometry od granicy”, a chińscy żołnierze nie pozwalają się do nich nikomu zbliżyć.
CZYTAJ DALEJ
W kilka dni po krwawym starciu w Ladakhu chińskie media poinformowały o istnieniu „ochotniczej milicji” zawodników mieszanych sztuk walki, którzy mają „strzec granicy Tybetu”.
CZYTAJ DALEJ
Niezależne nepalskie media informują, że chińscy żołnierze „przestawili słupy graniczne” i zajęli wioskę Rui (72 gospodarstwa) w dystrykcie Gorkha, uznając ją ze „terytorium Tybetańskiego Regionu Autonomicznego”.
CZYTAJ DALEJ
Nazywam się Thinle Norbu, mam trzydzieści jeden lat. Urodziłem się na wsi w okręgu Dingri. Jestem, czy może byłem, chłopem. Ukończyłem sześć klas szkoły podstawowej, potem musiałem wrócić do domu, żeby zająć się ziemią i zwierzętami. W dwa tysiące czwartym zacząłem dorabiać jako tragarz, pomagając cudzoziemcom, którzy przyjeżdżają do Tybetu, żeby wejść na Mount Everest. […]
CZYTAJ DALEJ
Nepalskie media ujawniły, że podczas zeszłorocznej wizyty przewodniczącego Xi Jinpinga podpisano „tajną umowę” o bezzwłocznym „wzajemnym wydawaniu osób, które nielegalnie przekroczyły granicę”.
CZYTAJ DALEJ