Li Ganjie, szef Departamentu Pracy Frontu Jedności KC KPCh (czyli głównego organu do spraw tzw. mniejszości), wizytował tybetańskie regiony Gansu i Sichuanu, doglądając wzmacniania „etnicznej jedności”: zacieśniania kontroli nad klasztorami, edukacji patriotycznej i narzucania „wspólnego języka” (przede wszystkim w instytucjach buddyjskich).
CZYTAJ DALEJ
Ośmiu Specjalnych Sprawozdawców Narodów Zjednoczonych wystosowało list do rządu Chińskiej Republiki Ludowej, krytykując przyjętą przez Pekin ustawę o „etnicznej jedności i postępie” i program sinizacji tzw. mniejszości.
CZYTAJ DALEJ
Według chińskich mediów tybetańscy mnisi „zaczęli aktywnie studiować pisany i mówiony wspólny język, aby zdobywać wiedzę przydatną w nowoczesnym społeczeństwie”.
CZYTAJ DALEJ
Na domiar złego wszystkie te występy ordynarnie podkreślają cielesność i seksualizują codzienne czynności, żeby przyciągnąć turystów. To nie jest ochrona kultury, tylko kupczenie jej karykaturą i zmienianie codziennych tybetańskich czynności w towar, tanią erotyczną podróbkę tradycji na sprzedaż.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie promują mieszane małżeństwa w Tybecie, chwaląc „modelowy obszar jedności etnicznej i postępu” w Szigace.
CZYTAJ DALEJ
Władze Lhasy ogłosiły „masowy budowlany wyścig” do „nowoczesności o specyfice chińskiej”. Burmistrz Wang Qiang (który trzy lata temu zastąpił na tym stanowisku Tybetańczyka Gho Khoga) 16 marca uroczyście obwieścił, że jest to „początek decydującej bitwy i sprintu” (możliwego dzięki „sprzyjającej polityce i boomowi budowlanemu”), przedstawiając listę „tysiąca narodowych inwestycji”.
CZYTAJ DALEJ
Gjalcen Norbu – mianowany Panczenlamą przez Pekin po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją przez Dalajlamę w 1995 roku – poświęcił „koniecznej sinizacji” całe doroczne wystąpienie na forum Ogólnochińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej, ani razu nie wspominając o potrzebach Tybetu ani Tybetańczyków, o których prawa walczył niezmordowanie jego poprzednik.
CZYTAJ DALEJ
Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych (OZPL) – taśmowo zmieniające decyzje Komunistycznej Partii Chin w obowiązujące prawo – przyjęło Ustawę o etnicznej jedności (i „postępie”), nadając formalne ramy programowi sinizacji i asymilacji mniejszości narodowych, które w ChRL nazywa się grupami etnicznymi.
CZYTAJ DALEJ
Program studiowania kanonu buddyjskiego uczy mnichów realizowania wytycznych sinizacji religii oraz angażowania się w kampanie zrzeszeń buddyjskich szczebla okręgu i prefektury (np. „kochaj swój kraj, kochaj swoją religię, kochaj swoje miasto”) oraz interpretuje pisma i doktryny zgodnie z potrzebami naszych czasów.
CZYTAJ DALEJ
Przed Losarem – przypadającym tym razem 18 lutego Nowym Rokiem tybetańskiego kalendarza królewskiego – oraz wiosennymi wakacjami w Chinach władze chińskie wprowadzały „zakaz wstępu do świątyń dla niepełnoletnich” w różnych regionach Tybetu.
CZYTAJ DALEJ
Z okazji Losaru (Nowego Roku tybetańskiego kalendarza królewskiego) władze chińskie wyprowadziły wojsko na ulice Lhasy i zaostrzyły restrykcje obowiązujące lokalnych aparatczyków oraz pracowników sektora państwowego.
CZYTAJ DALEJ
Według niezależnych źródeł chińska mobilna aplikacja internetowa Kuaishou zaczęła cenzurować nie tylko portrety czy wzmianki o Dalajlamie, ale także tybetańskojęzyczne posty i „jednoznacznie tybetańskie” obrazy, na przykład tradycyjnych strojów.
CZYTAJ DALEJ
Palden Jesze – mnich i nauczyciel z Tehoru w Kardze (chiń. Ganzi), w prowincji Sichuan – został skazany na sześć lat więzienia (najprawdopodobniej) za uczenie dzieci języka tybetańskiego w czasie szkolnych wakacji.
CZYTAJ DALEJ
Maczen, typowo pasterski okręg w tzw. Tybetańskiej Prefekturze Autonomicznej Golog. Święto Latarni. Przez plac idzie pochód na szczudłach, wykonują taniec smoka i lwa, walą w wielkie bębny. Nie mam pojęcia, czy to ma być król Gesar i królowa Drugmo, czy Songcen Gampo i księżniczka Wencheng. Jedno za to jest pewne: ani Gesar, ani Cenpo nie chodzili na szczudłach.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie chwalą się „rekordową liczbą” tybetańskich uczniów wysłanych do – także coraz liczniejszych – „specjalnych klas” w szkołach Chiń właściwych.
CZYTAJ DALEJ
„Polityka, która uniemożliwia przekazywanie z pokolenia na pokolenie własnego dziedzictwa kulturowego, językowego i religijnego prowadzi do zagłady mniejszości jako odrębnej grupy w populacji państwa”. Nicolas Levrat, Specjalny sprawozdawca Narodów Zjednoczonych do spraw mniejszości, przedstawił Radzie Praw Człowieka doroczny raport, w którym oskarżył Chińską Republikę Ludową o próbę „unicestwienia Tybetu bardziej subtelnymi metodami”.
CZYTAJ DALEJ
Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka opublikowało komunikat, w którym pięciu Specjalnych Sprawozdawców „wyraża głębokie zaniepokojenie ciągłymi doniesieniami o pracy przymusowej” Tybetańczyków, Ujgurów i innych „mniejszości” w różnych regionach Chińskiej Republiki Ludowej. Szacuje się, że tylko w 2024 roku przymusowymi „transferami” – które „stanowią element polityki wymuszania zmiany kulturowej tożsamości” – objęto niemal 650 tysięcy Tybetańczyków. Skala procederu jest tak „drastyczna”, że może on stanowić „zbrodnię przeciwko ludzkości”.
CZYTAJ DALEJ
Chińskie media informują o pierwszym sympozjum „studiów nad buddyzmem chińsko-tybetańskim”, które odbyło się na prestiżowym pekińskim Uniwersytecie Tsinghua. Pikanterii absurdalnie ahistorycznej „dyscyplinie studiów” dodaje temat pierwszej konferencji: „dzieje, kluczowe postacie oraz doktryny” njingmapy, najstarszej szkoły buddyzmu tybetańskiego, której podwaliny położyli w VIII wieku indyjscy mistrzowie mahasiddha Padmasambhawa (dla Tybetańczyków „drugi Budda” Guru Rinpocze) oraz opat Śantarakszita pod patronatem tybetańskiego króla Songcena Gampo. Podczas debaty w Samje – pierwszym klasztorze buddyjskim Tybetu – w 792 roku mistrzowie mahajany z Indii pokonali chińskich mnichów, raz na zawsze wiążąc wszystkie szkoły buddyzmu tybetańskiego, ich linie przekazu oraz przekłady pism z południowym, a nie północnym sąsiadem.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie wezwały przełożonych klasztorów Tybetańskiego Regionu Autonomicznego na seminarium o „sinizacji buddyzmu”. „Przedstawiciele sektora religijnego muszą wypracować mentalność jednej drużyny, wypełniać rozkazy partii, okazywać jej lojalność i wdzięczność. Spoczywa na nich obowiązek aktywnego wyrabiania poczucia przynależności do narodu chińskiego oraz służenia sprawie modernizacji socjalistycznej”.
CZYTAJ DALEJ
Pekin znowelizował ustawę o „standardowym” języku mandaryńskim, głównym instrumencie sinizacji „grup etnicznych” i siłowego zaszczepiania „chińskiej tożsamości narodowej”. Nowe przepisy wprowadzają kary za „przeszkadzanie w nauczaniu oraz posługiwaniu się standardowym mówionym i pisanym językiem chińskim”.
CZYTAJ DALEJ
Gjalcen Norbu – mianowany przez Pekin Panczenlamą po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją w 1995 roku – powiedział, że rozpoznawanie inkarnacji lamów „wymaga aprobaty” chińskich władz. Tybetańska diaspora uznała, że „fałszywy Panczen” przygotowuje grunt do mianowania przez Pekin następnego Dalajlamy, choć nie ma o nim wzmianki w oficjalnych relacjach.
CZYTAJ DALEJ