Pytanie: Co znaczy „niepodległość Tybetu”?
Odpowiedź: DeepZang przypomina, że pytania muszą być zgodne z prawem. To pytanie jest najwyraźniej niewłaściwe, toteż nie mogę na nie odpowiedzieć.
CZYTAJ DALEJ
Chyba nigdy się nie spotkaliśmy
Znam tylko twoje imię
I sprawę, za którą umarłeś
CZYTAJ DALEJ
Tybetańczycy publikują w sieci zdjęcia wyburzenia starej kamiennej wieży w Gjalrongu, który był federacją niezależnych tybetańskich królestw na pograniczu Khamu i Chin. „Najwyraźniej nie wystarcza im niszczenie i asymilowanie naszej kultury, chcą jeszcze zetrzeć z powierzchni dowody jej istnienia. Trudno uwierzyć, że dewastują rzeczy, które do niedawna wpisywali na listę narodowych zabytków”.
CZYTAJ DALEJ
Chińskie media publikują zdjęcia i artykuły o „przysposobieniu obronnym” przedszkolaków w Conie (chiń. Cuona). Trzylatki – ubrane w mundurki polowe, uzbrojone w plastikowe karabiny i powiewające czerwonymi flagami – „zdobywają doświadczenia w miniaturowych koszarach”, ćwicząc „patriotyczną obronę” granicy z Indiami, musztrę, pokonywanie przeszkód i wykonywanie żołnierskich zadań”.
CZYTAJ DALEJ
„Po ukończeniu nauki przez ostatnich trzydziestu wychowanków” władze chińskie kazały zamknąć Akademię Tradycyjnych i Nowoczesnych Umiejętności Krainy Śniegu założoną przez Hungkara Rinpoczego, popularnego nauczyciela buddyjskiego, który zmarł w zeszłym roku, trzy dni po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy chińskiej służby bezpieczeństwa w Wietnamie. „Jesteśmy smutni, jesteśmy wściekli i nic nie możemy zrobić”.
CZYTAJ DALEJ
Od kwietnia władze lokalne prowadzą kampanię „sinizacji krajobrazu” w Colho (chiń. Hainan), w prowincji Qinghai. W ciągu kilku miesięcy „zdążono rozebrać większość murów modlitewnych”, zakopując kamienie pokryte modlitwami i mantrami. „Ścięto i spalono maszty, na których zawieszano przed tybetańskimi domami flagi modlitewne. Jakby zaszło słońce i nie chciał wstać nowy dzień. Został tylko smutek i ból”.
CZYTAJ DALEJ
Kilka dni przed dziewięćdziesiątymi pierwszymi urodzinami Dalajlamy w ChRL zacznie obowiązywać jedna z najbardziej niepokojących ustaw. Tytułowe „etniczna jedność i postęp” nie brzmią groźnie, podobnie jak „harmonia społeczna” i „wspólna przyszłość”, którym służyć mają nowe przepisy, jeśli jednak przeczytacie cały dokument, przekonacie się, że macie powody do niepokoju, gdyż Pekin przyznaje sobie właśnie prawo do ścigania krytyków polityki Chin na całym świecie.
CZYTAJ DALEJ
W każdej osadzie TRA stacjonuje czterech, pięciu chińskich aparatczyków. Zakrojonej na taką skalę kampanii nie prowadzi się w żadnej prowincji Chin właściwych (nawet jeśli obejmują „autonomiczne” prefektury i okręgi tybetańskie). Urzędnicy prowadzą teczki „swoich” gospodarstw, sondują poglądy polityczne i szacują potencjalne zagrożenia, „upowszechniają język chiński i organizują obchody państwowych świąt”.
CZYTAJ DALEJ
Anglojęzyczny kanał Centralnej Telewizji Chińskiej CCTV – zarządzanej bezpośrednio przez departament propagandy Komunistycznej Partii Chin – postanowił rozprawić się z zachodnią dezinformacją i szkalowaniem „etnicznej polityki” Pekinu.
CZYTAJ DALEJ
Przedszkola w całym kraju są dziś zobowiązane do wpajania dzieciom „miłości do Komunistycznej Partii Chin i macierzy” oraz „identyfikowania się narodem chińskim i jego wielką kulturą”. Czyniąc z chińskiego nie tylko język wykładowy, ale medium zabawy i codziennych interakcji, odbiera się szansę na naturalne przyswojenie ojczystej mowy.
CZYTAJ DALEJ
Nowa ustawa „elastycznie steruje pogłębianiem asymilacji kulturowej, rygorystycznie penalizując wszystko, co zagraża etnicznej jedności”.
CZYTAJ DALEJ
Ilekroć próbuję przypiąć film na Douyin [czyli chińskim TikToku], system kwalifikuje wideo jako „nielegalne” i nie pozwala na jego udostępnienie. Na ostatnim jadłam thukpę, tybetańską zupę z kluskami. „Nielegalne”!
CZYTAJ DALEJ
W Draggo, w miejscu, w którym stał wielki posąg Buddy, „Chińczycy kazali zbudować tor wyścigów konnych”.
CZYTAJ DALEJ
Li Ganjie, szef Departamentu Pracy Frontu Jedności KC KPCh (czyli głównego organu do spraw tzw. mniejszości), wizytował tybetańskie regiony Gansu i Sichuanu, doglądając wzmacniania „etnicznej jedności”: zacieśniania kontroli nad klasztorami, edukacji patriotycznej i narzucania „wspólnego języka” (przede wszystkim w instytucjach buddyjskich).
CZYTAJ DALEJ
Ośmiu Specjalnych Sprawozdawców Narodów Zjednoczonych wystosowało list do rządu Chińskiej Republiki Ludowej, krytykując przyjętą przez Pekin ustawę o „etnicznej jedności i postępie” i program sinizacji tzw. mniejszości.
CZYTAJ DALEJ
Według chińskich mediów tybetańscy mnisi „zaczęli aktywnie studiować pisany i mówiony wspólny język, aby zdobywać wiedzę przydatną w nowoczesnym społeczeństwie”.
CZYTAJ DALEJ
Na domiar złego wszystkie te występy ordynarnie podkreślają cielesność i seksualizują codzienne czynności, żeby przyciągnąć turystów. To nie jest ochrona kultury, tylko kupczenie jej karykaturą i zmienianie codziennych tybetańskich czynności w towar, tanią erotyczną podróbkę tradycji na sprzedaż.
CZYTAJ DALEJ
Władze chińskie promują mieszane małżeństwa w Tybecie, chwaląc „modelowy obszar jedności etnicznej i postępu” w Szigace.
CZYTAJ DALEJ
Władze Lhasy ogłosiły „masowy budowlany wyścig” do „nowoczesności o specyfice chińskiej”. Burmistrz Wang Qiang (który trzy lata temu zastąpił na tym stanowisku Tybetańczyka Gho Khoga) 16 marca uroczyście obwieścił, że jest to „początek decydującej bitwy i sprintu” (możliwego dzięki „sprzyjającej polityce i boomowi budowlanemu”), przedstawiając listę „tysiąca narodowych inwestycji”.
CZYTAJ DALEJ
Gjalcen Norbu – mianowany Panczenlamą przez Pekin po uprowadzeniu chłopca wskazanego zgodnie z tradycją przez Dalajlamę w 1995 roku – poświęcił „koniecznej sinizacji” całe doroczne wystąpienie na forum Ogólnochińskiej Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej, ani razu nie wspominając o potrzebach Tybetu ani Tybetańczyków, o których prawa walczył niezmordowanie jego poprzednik.
CZYTAJ DALEJ
Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych (OZPL) – taśmowo zmieniające decyzje Komunistycznej Partii Chin w obowiązujące prawo – przyjęło Ustawę o etnicznej jedności (i „postępie”), nadając formalne ramy programowi sinizacji i asymilacji mniejszości narodowych, które w ChRL nazywa się grupami etnicznymi.
CZYTAJ DALEJ