Kategoria: Teksty

Dalajlama: Przesłanie na Wesak, Purnimę Buddy

W tym pomyślnym dniu upamiętniającym narodziny, przebudzenie i parinirwanę Buddy Siakjamuniego zanoszę modlitwy i składam najserdeczniejsze życzenia każdemu członkowi naszej globalnej buddyjskiej rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Oser: Erotyczne „tańce ludowe”

Na domiar złego wszystkie te występy ordynarnie podkreślają cielesność i seksualizują codzienne czynności, żeby przyciągnąć turystów. To nie jest ochrona kultury, tylko kupczenie jej karykaturą i zmienianie codziennych tybetańskich czynności w towar, tanią erotyczną podróbkę tradycji na sprzedaż.

CZYTAJ DALEJ

Cering Dolkar Watermeyer: List do Drapczi

Ciągle wieszasz Mao do góry nogami?

Dalej się z tego śmiejesz?

CZYTAJ DALEJ

Oser: Różnica czasu

Latem w Lhasie

robi się ciemno po dziesiątej.

Wedle czasu pekińskiego, rzecz jasna

CZYTAJ DALEJ

Thahar: Gorejący klejnot

Płaczę

Że serce pękło w płomieniach

Że taka jest cena wolności

CZYTAJ DALEJ

NN: Trzy lata jak dla brata

– Za co ci wlepili dziesięć lat? – pyta więzień polityczny skazanego, którego właśnie przywieziono do Drapczi.

– Za nic – odpowiada nowy.

CZYTAJ DALEJ

Oser: Wiosna

Przyszła wiosna do Lhasy

Blaszane głośniki codziennie

ryczą w wojskowych barakach

CZYTAJ DALEJ

Czimi Rinpocze: Przebudzenie

Był sobie raz stary człowiek, który miał osła. Kiedy zwierzęciu zachciało się pić, zaprowadził je nad rzekę, bo w chałupie skończył się zapas deszczówki. Wracając do domu, poczuł zmęczenie i postanowił dalej pojechać. Dotarłszy do celu, zorientował się, że zgubił gdzieś podopiecznego.

CZYTAJ DALEJ

Dalajlama: Apel o zakończenie konfliktów

Całym sercem popieram stanowczy apel, który papież Leon XIV ogłosił podczas mszy świętej w Niedzielę Palmową. Jego wezwanie do złożenia broni i odrzucenia przemocy głęboko mnie poruszyło, ponieważ sięga sedna nauczania wszystkich wielkich religii.

CZYTAJ DALEJ

René Daumal: Noc ciężkiego picia (1938)

Obok stała grupka ludzi wpatrzonych w młodego Tybetańczyka, którego uważali za swojego przywódcę. Azjata nosił imię Nākiɳtchanamoŭrti, co po sanskrytyńsku oznacza „Inkarnację Najzupełniej Niczego”. Przyjrzałem mu się. Nie sprawiał wrażenia chorego, wydawał się może zbyt miły. Podejrzewam, że był tam przetrzymywany wbrew swojej woli za sprawą machinacji tak zwanych uczniów.

CZYTAJ DALEJ

Tenga Rinpocze: Łączenie praktyki Dharmy z codziennym życiem

Wieczorem, po zakończeniu pracy i powrocie do domu, zdarza się nam oglądać różne rzeczy dla relaksu. Jeśli rozumiemy coś z praktyki Dharmy, nie musi się to z nią kłócić. W przeciwnym razie pogrążymy się po prostu w rozproszeniu. Możemy przecież robić to w zgodzie z Dharmą. Powiedzmy, że patrzymy na różne postaci. Budda nauczał, że wszelkie przejawienia zjawisk są jak sen, iluzja. Zwykle tego nie dostrzegamy, ale możemy się o tym przekonać, na przykład oglądając program rozrywkowy. Zrozumieć, że wszystkie uwarunkowane zjawiska tego świata są – zgodnie z wyjaśnieniami Buddy – jak sen, iluzja. Z doświadczenia wiemy, że dotyczy to każdego z tych obrazków, co może pomóc przezwyciężyć nasze lgnięcie do postrzegania względnych zjawisk jako istniejących realnie.

CZYTAJ DALEJ

OZPL przyjmuje ustawę o „etnicznej jedności”

Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych (OZPL) – taśmowo zmieniające decyzje Komunistycznej Partii Chin w obowiązujące prawo – przyjęło Ustawę o etnicznej jedności (i „postępie”), nadając formalne ramy programowi sinizacji i asymilacji mniejszości narodowych, które w ChRL nazywa się grupami etnicznymi.

CZYTAJ DALEJ

Coe: O kobietach i mniszkach

Miejsce kobiety nie jest w kuchni i w obejściu. Historia uczy, że wiele Tybetanek dokonywało wielkich rzeczy. Każdy człowiek na tej planecie żyje tylko dzięki matce. Większość pierwszych słów uczy się od kobiet. To ich palce ocierają pierwsze łzy i to właśnie kobiety najczęściej opiekują się umierającymi.

CZYTAJ DALEJ

Rząd ludowy okręgu Luhuo: Program klasztornego nauczania

Program studiowania kanonu buddyjskiego uczy mnichów realizowania wytycznych sinizacji religii oraz angażowania się w kampanie zrzeszeń buddyjskich szczebla okręgu i prefektury (np. „kochaj swój kraj, kochaj swoją religię, kochaj swoje miasto”) oraz interpretuje pisma i doktryny zgodnie z potrzebami naszych czasów.

CZYTAJ DALEJ

Khenpo Sodargje: Czyste krainy Buddy

Podczas jednego z „wieców walki” wodzirej, który maltretował starego mnicha, wykrzyczał: Pasożyty twojego pokroju lubią opowiadać brednie o „czystych krainach Buddy”. Jeśli one faktycznie istnieją, pokaż nam którąś!

CZYTAJ DALEJ

Oser: O języku i duchu narodowym

Nie da się ukryć, że będąc pisarką tybetańską, wypowiadam się po chińsku. Nigdy nie byłam z tego dumna. Prawdę mówiąc, zawsze napawało mnie to bólem. I nie życzę nikomu innemu losu, na który skazuje nas chiński system oświaty. Choć za jego sprawą umiem pisać tylko po mandaryńsku, mam na koncie dwadzieścia osiem książek poświęconych wyłącznie Tybetowi. Nie napisałam w życiu słowa na inny temat i zapłaciłam za to bardzo wysoką cenę.

CZYTAJ DALEJ

Dalajlama: Apel do władz Mongolii

Wszyscy wiemy, że odbieranie życia jest sprzeczne z naukami buddyjskimi. Jak można zabijać zwierzęta dla zabawy, dla przyjemności, dla sportu? To po prostu nie do pojęcia.

CZYTAJ DALEJ

Mniszki z więzienia Drapczi: Dzieci, złóżcie przysięgę niepodległości

Klejnocie wiecznej nadziei, ochraniaj nas wszystkich

Dzieci, żarliwe dzieci

Złóżcie przysięgę niepodległości

CZYTAJ DALEJ

Oser: Tybetański król na szczudłach

Maczen, typowo pasterski okręg w tzw. Tybetańskiej Prefekturze Autonomicznej Golog. Święto Latarni. Przez plac idzie pochód na szczudłach, wykonują taniec smoka i lwa, walą w wielkie bębny. Nie mam pojęcia, czy to ma być król Gesar i królowa Drugmo, czy Songcen Gampo i księżniczka Wencheng. Jedno za to jest pewne: ani Gesar, ani Cenpo nie chodzili na szczudłach.

CZYTAJ DALEJ

Jidam Cering: Wodospad. W rocznicę odejścia Panczena Rinpoczego

Odszedłeś. Odszedłeś, wstrząsając górami,

Jakby z nieba spadła cała mleczna droga.

Nie dziwota, że Kraina Śniegu rozbłysła światłem

CZYTAJ DALEJ

Ngałang Sangdrol: Z modlitwami o długie życie Waszej Świątobliwości

Chińscy komuniści zabraniają uczenia języka tybetańskiego. Nauczyciele – ponosząc ogromne ryzyko – starają się, jak umieją, robić to po kryjomu. Wyselekcjonowani chińscy aparatczycy wpajają tybetańskim dzieciom zafałszowaną historię. Ichni przewodnicy opowiadają turystom, że pałac Potala zbudowano w prezencie dla chińskiej księżniczki. Uczniom, którzy noszą imię Waszej Świątobliwości – Tenzin – nie zezwala się na zdawanie szkolnych egzaminów.

CZYTAJ DALEJ

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1,5% PODATKU