To już dziesięć lat,
dziesięć długich lat,
odkąd powiedziałaś: jutro.
CZYTAJ DALEJ
Bracia i siostry, starzy i młodzi, nieśmiertelni teraz w moim sercu,
Kiedy ja odchodzę, wy rośniecie w moim umyśle,
Gdy ja odchodzę, wy zyskujecie nowe życie w moim poświęceniu.
CZYTAJ DALEJ
Nie wolno zamykać się w samotności serca.
Przodkowie zostawili mi wiekową mądrość,
a czas poczucie własnej wartości.
CZYTAJ DALEJ
Tysiące zamęczonych mnichów
Zbezczeszczone posągi –
Pamiętają nawet kamienie!
CZYTAJ DALEJ
Ty wypiłaś wino w moim sercu
Dla mnie zostawiłaś pustą butelkę
Którą na odchodne stłukłaś
CZYTAJ DALEJ
O, Bracie – dumo naszego narodu!
O, Bracie – tarczo Krainy Śniegu!
O, Czcigodny – światłości współczucia!
CZYTAJ DALEJ
Gangkje Drubpa Kjab – pisarz i nauczyciel języka tybetańskiego z Sertharu (chiń. Seda) odbywający karę 14 lat więzienia – jest w „stanie krytycznym i nie otrzymuje żadnej pomocy medycznej. Na skutek tortur i bicia stracił w więzieniu pamięć i wzrok, choruje na serce, płuca i żołądek. Jego krewni błagają o interwencję ONZ i inne organizacje międzynarodowe”.
CZYTAJ DALEJ
Zakwitły nagietki
więc wplatam ci je we włosy
a ty się ode mnie opędzasz
CZYTAJ DALEJ
Na domiar złego wszystkie te występy ordynarnie podkreślają cielesność i seksualizują codzienne czynności, żeby przyciągnąć turystów. To nie jest ochrona kultury, tylko kupczenie jej karykaturą i zmienianie codziennych tybetańskich czynności w towar, tanią erotyczną podróbkę tradycji na sprzedaż.
CZYTAJ DALEJ
Latem w Lhasie
robi się ciemno po dziesiątej.
Wedle czasu pekińskiego, rzecz jasna
CZYTAJ DALEJ
Płaczę
Że serce pękło w płomieniach
Że taka jest cena wolności
CZYTAJ DALEJ
Przyszła wiosna do Lhasy
Blaszane głośniki codziennie
ryczą w wojskowych barakach
CZYTAJ DALEJ
Obok stała grupka ludzi wpatrzonych w młodego Tybetańczyka, którego uważali za swojego przywódcę. Azjata nosił imię Nākiɳtchanamoŭrti, co po sanskrytyńsku oznacza „Inkarnację Najzupełniej Niczego”. Przyjrzałem mu się. Nie sprawiał wrażenia chorego, wydawał się może zbyt miły. Podejrzewam, że był tam przetrzymywany wbrew swojej woli za sprawą machinacji tak zwanych uczniów.
CZYTAJ DALEJ
Odszedłeś. Odszedłeś, wstrząsając górami,
Jakby z nieba spadła cała mleczna droga.
Nie dziwota, że Kraina Śniegu rozbłysła światłem
CZYTAJ DALEJ
Asang – pieśniarz z Ngaby (chiń. Aba) aresztowany za pieśń o Dalajlamie – został zwolniony z więzienia. Następnego dnia opublikował wiadomość, zapowiadając („opóźnioną z powodu okoliczności, o których nie mogę tu mówić”) płytę i „przepraszając za wiele kłopotów” żonę i rodziców.
CZYTAJ DALEJ
Odszedłeś. Odszedłeś majestatycznym krokiem,
Zmiatając armię demonów tyranii.
Nie dziwota, że rozbrzmiała muzyka dakiń z ostatniego snu
CZYTAJ DALEJ
Poeta narodził się pewnej
długiej śnieżnej nocy
ze zgiełku i zatracenia.
CZYTAJ DALEJ
jakby urągając karmie
wszystkim kłodom i cierniom
organizm oblał się rumieńcem
CZYTAJ DALEJ