Kiedy dwadzieścia pięć lat później zapytałam
wreszcie, jak się nazywa, zaczął opowiadać
o wiosce, w której urodzili się jego rodzice.
CZYTAJ DALEJ
Asang – zatrzymany w Ngabie (chiń. Aba) w prowincji Sichuan za „śpiewanie o Jego Świątobliwości” – po dwóch miesiącach został „warunkowo zwolniony z więzienia”.
CZYTAJ DALEJ
słońce jest czarne, niebo zielone
biały kruk tańczy na różowej gałęzi
lis wymachuje skrzydłami w chmurach
CZYTAJ DALEJ
Pewnego dnia ze szczytu Żelaznego Wzgórza
wystrzeli w niebo płomień
i usłyszy lamenty twego słońca
CZYTAJ DALEJ
Serce przypomina jesienny księżyc: okrągły, jasny, chłodny jak jadeit.
Jeśli się je starannie poleruje, można w nim zobaczyć swoje prawdziwe ja, lśniące niczym lustro.
CZYTAJ DALEJ
Dolma Kjab „jest prawdziwym bodhisattwą – napisałam. – Takim z antycznych tekstów: to pełnym współczucia, to znów pałającym gniewem, myślącym o sobie, ale i niosącym pomoc innym. Nie umiem przestać zastanawiać się, dlaczego to pisał. Pisał sam, samego go zabrali, samotnie siedzi w więzieniu. Kłaniam mu się w pas, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o Tybetańczyku, który w Tybecie mówiłby językiem kolonizatora o historii i rzeczywistości, zwłaszcza tej drugiej, by pokazać nam mechanizm zniewolenia oraz drogę do wyzwolenia. Jest nas, ludzi pióra zatrzęsienie; jeśli w takich czasach, w tak skrajnych okolicznościach nie będziemy pisać, by dawać świadectwo i ocalić pamięć, jaki z nas pożytek?”
CZYTAJ DALEJ
Wszyscy jesteśmy dziećmi Tybetu
Nie szydźmy z siebie
Dzielimy cel i los
CZYTAJ DALEJ
Nie wiem, kto jest bohaterem, ale wiem, kto nie jest.
Ten, co rozkazuje ślepym maszerować w przepaść.
CZYTAJ DALEJ
Lwy są zamknięte w drewnianych klatkach.
Ilekroć je widzę, zdaje mi się, że chcą uciec.
CZYTAJ DALEJ
„Zaraz po urodzinach Jego Świątobliwości” (6 lipca) policja zatrzymała Palczunga, młodego tybetańskiego pieśniarza z Ngaby (chiń. Aba) w prowincji Sichuan.
CZYTAJ DALEJ
Mój drogocenny nauczyciel tłumaczył,
że nikt nigdy nie ukradnie wam kadzideł,
ponieważ kupiliście je, żeby ofiarować.
CZYTAJ DALEJ
Partia zdaje się nie rozumieć jednej rzeczy. Im silniej uciskają Tybetańczyków, tym bardziej upewniają nas, że nie jesteśmy i nigdy nie będziemy Chińczykami.
CZYTAJ DALEJ
Asang – tybetański pieśniarz piszący pod pseudonimem Cugte – został zatrzymany przez policję „za publiczne odśpiewanie pieśni »Książę pokoju« z okazji dziewięćdziesiątych urodzin Jego Świątobliwości Dalajlamy” w Ngabie.
CZYTAJ DALEJ
Nie dbamy o złoto, turkusy i korale,
Nie tykamy skór tygrysów, panter i wydr,
Pamiętając każde Twoje słowo!
CZYTAJ DALEJ
Lhasa, miasto bogów
Jest sercem Tybetu
I pałacem niedościgłej Dharmy.
CZYTAJ DALEJ
Ci, co odeszli, mówili, że było krótko,
A ci, co są, że im się dłuży.
CZYTAJ DALEJ
W 2008 roku zrobiliśmy dokument Pożegnanie ze strachem, w którym Tybetańczycy mówią, jak wygląda ich życie pod chińską okupacją. Film był surowy, prosty, prawdziwy. I tani, kręcony taniutkimi kamerami ukrytymi w torbie albo kurtce. Zapłaciliśmy wysoką cenę za oddanie głosu Tybetańczykom. Dhondup został aresztowany, był torturowany, przesiedział w więzieniu sześć lat. Golog, którego zatrzymano i poddawano torturom, musiał uciekać z kraju. Obaj nosimy blizny na ciele i umyśle.
CZYTAJ DALEJ