Mój drogocenny nauczyciel tłumaczył,
że nikt nigdy nie ukradnie wam kadzideł,
ponieważ kupiliście je, żeby ofiarować.
CZYTAJ DALEJ
Partia zdaje się nie rozumieć jednej rzeczy. Im silniej uciskają Tybetańczyków, tym bardziej upewniają nas, że nie jesteśmy i nigdy nie będziemy Chińczykami.
CZYTAJ DALEJ
Asang – tybetański pieśniarz piszący pod pseudonimem Cugte – został zatrzymany przez policję „za publiczne odśpiewanie pieśni »Książę pokoju« z okazji dziewięćdziesiątych urodzin Jego Świątobliwości Dalajlamy” w Ngabie.
CZYTAJ DALEJ
Nie dbamy o złoto, turkusy i korale,
Nie tykamy skór tygrysów, panter i wydr,
Pamiętając każde Twoje słowo!
CZYTAJ DALEJ
Lhasa, miasto bogów
Jest sercem Tybetu
I pałacem niedościgłej Dharmy.
CZYTAJ DALEJ
Ci, co odeszli, mówili, że było krótko,
A ci, co są, że im się dłuży.
CZYTAJ DALEJ
W 2008 roku zrobiliśmy dokument Pożegnanie ze strachem, w którym Tybetańczycy mówią, jak wygląda ich życie pod chińską okupacją. Film był surowy, prosty, prawdziwy. I tani, kręcony taniutkimi kamerami ukrytymi w torbie albo kurtce. Zapłaciliśmy wysoką cenę za oddanie głosu Tybetańczykom. Dhondup został aresztowany, był torturowany, przesiedział w więzieniu sześć lat. Golog, którego zatrzymano i poddawano torturom, musiał uciekać z kraju. Obaj nosimy blizny na ciele i umyśle.
CZYTAJ DALEJ
Przechwalał się, że w łóżku kończy najwcześniej po dwóch godzinach. Dzięki temu znajomi, w tym także ja, zaczęli patrzeć na niego z uznaniem, choć nie byliśmy pewni, czy nie zmyśla. Mówiło się o nim „fajny facet”.
CZYTAJ DALEJ
Lobsang, trzydziestodziewięcioletni pieśniarz, który zdobył sławę jako nastolatek i nagrał osiem albumów, umarł 18 lutego w szpitalu, w Chengdu.
CZYTAJ DALEJ
Emanacja Bodhisattwy Czenrezika
Mój ukochany Lama
Dalajlama Tenzin Gjaco
CZYTAJ DALEJ
Kilka jaków przechadza się bez celu ulicą.
Zapalam lampkę, jestem sam
I nic mi nie grozi.
CZYTAJ DALEJ
Profesor Cenlha Ngałang Cultrim – jeden z najwybitniejszych tybetańskich historyków i językoznawców – zmarł 16 lutego 2025 roku. „Padł potężny filar, dźwigający radości i smutki Krainy Śniegu”.
CZYTAJ DALEJ
Z pierwszym blogiem ruszyłem w 2009 roku. Bardzo pilnowałem, żeby nie pojawiło się na nim nic krytycznego wobec chińskich władz, ale cztery lata później zamknięto mi stronę. Często zastanawiałem się, czy poszło o Szokdzianga i Theranga, choć tak czy siak, wystrzegałem się polityki.
CZYTAJ DALEJ
Obyście mieli szczęście aż do Przebudzenia.
Obyście mieli czas coś zjeść.
CZYTAJ DALEJ
Jesteśmy ludem przywykłym do samotności i być może dlatego chce mi się płakać, ilekroć widzę tłum rodaków, którzy zebrali się, żeby razem cieszyć się albo smucić. Daje mi to siłę i chęć do marzenia. Teraz też wali mi serce i trzęsę się z dumy, gdy patrzę na ludzi, idących ramię w ramię niczym armia naszych dawnych królów.
CZYTAJ DALEJ
Czerwony kwiecie o tysiącu płatków
Zechciej pojawić się w naszych czystych umysłach.
CZYTAJ DALEJ
muszę wyznać, że twoje wiersze
zrobiły na mnie piorunujące wrażenie
i że płakałem, kiedy umarłeś
CZYTAJ DALEJ
Najlepsze piwo zanoszę dziś
Wszystkim Tybetańczykom
I modlę się o ich jedność!
CZYTAJ DALEJ
Kłaniam się Szlachetnej Tarze
Zmarszczeniem brwi uwalniającej od ubóstwa
CZYTAJ DALEJ