Qi Zhala (Che Zala; tyb. Cze Dahla) – były szef rządu Tybetańskiego Regionu Autonomicznego i członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin – został usunięty z partii i „przekazany prokuraturze” za przyjmowanie łapówek i nadużywanie stanowiska. Od chińskich dygnitarzy, których w ostatnich tygodniach skazano na karę śmierci za przestępstwa popełnione w Tybecie, sprawę Qi odróżnia zarzut „długotrwałego hołdowania zabobonom”, co zapewne odnosi się do wierzeń religijnych.
CZYTAJ DALEJ
Mój drogocenny nauczyciel tłumaczył,
że nikt nigdy nie ukradnie wam kadzideł,
ponieważ kupiliście je, żeby ofiarować.
CZYTAJ DALEJ
Gonpo Kji – wielokrotnie zatrzymywana za domaganie się ponownego rozpatrzenia sprawy brata, skazanego (zdaniem ekspertów bezpodstawnie) na dożywocie za „oszustwa kredytowe” – rzuciła się z okna hotelu, w którym została „internowana” (prawdopodobnie w związku z przyjazdem do Lhasy przewodniczącego Xi Jinpinga) przez policję.
CZYTAJ DALEJ
Na przełomie maja i czerwca władze chińskie zrównały z ziemią wielki posąg Padmasambhawy i ponad trzysta stup w Draggo (chiń. Luhuo), w prowincji Sichuan. Mieszkańcom powiedziano, że „postawiono je nielegalnie na ziemi należącej do rządu”. Cały region „odcięto od świata”, grożąc surowymi karami za ujawnienie informacji o zniszczeniach.
CZYTAJ DALEJ
Ludzie żyją w strachu przed napaścią, gwałtem i innymi zmorami,
A sam kraj przypomina straszliwe królestwo Jamy, Pana Śmierci,
O, adepci Dharmy z Krainy Śniegu, gdzie pobłądziliśmy?
CZYTAJ DALEJ
Władze chiński „kazały usunąć” wszystkie portrety Kirti Rinpoczego z jego klasztorów w Ngabie (chiń. Aba), w prowincji Sichuan, i zakazały mnichom odbycia dorocznego zgromadzenia.
CZYTAJ DALEJ
Pielgrzymowanie jest od wieków jedną z najważniejszych praktyk duchowych tybetańskiej cywilizacji buddyjskiej. Podczas gdy wędrowanie do sanktuariów w kraju i poza jego granicami cementuje ciągłość naszej kultury, rodzinne więzi i zbiorową tożsamość, władze chińskie czynią z niego instrument inwigilacji i kontroli.
CZYTAJ DALEJ
Premier Li Qiang „uroczyście zainaugurował budowę największej na świecie zapory wodnej” na Jarlung Cangpo (Brahmaputra), w najdłuższym i najgłębszym kanionie na Ziemi. „Hydroelektrownia Motuo” ma kosztować 1,2 biliona yuanów (608 mld zł) i generować trzy razy więcej energii od Zapory Trzech Przełomów, która, jak zdążyła przyznać rada państwa, powoduje „poważne szkody w środowisku naturalnym i problemy społeczne”.
CZYTAJ DALEJ
Partia zdaje się nie rozumieć jednej rzeczy. Im silniej uciskają Tybetańczyków, tym bardziej upewniają nas, że nie jesteśmy i nigdy nie będziemy Chińczykami.
CZYTAJ DALEJ
Asang – tybetański pieśniarz piszący pod pseudonimem Cugte – został zatrzymany przez policję „za publiczne odśpiewanie pieśni »Książę pokoju« z okazji dziewięćdziesiątych urodzin Jego Świątobliwości Dalajlamy” w Ngabie.
CZYTAJ DALEJ
Nie dbamy o złoto, turkusy i korale,
Nie tykamy skór tygrysów, panter i wydr,
Pamiętając każde Twoje słowo!
CZYTAJ DALEJ
Luo Yulin – były wiceprzewodniczący administracji prowincji Qinghai – został skazany na karę śmierci za przyjmowanie łapówek i wykorzystywanie poufnych informacji. Sąd ludowy w Shandongu zwiesił wykonanie wyroku na dwa lata, co oznacza, że zostanie on automatycznie zamieniony na dożywocie, jeśli Luo nie popełni w tym czasie „umyślnego przestępstwa”.
CZYTAJ DALEJ
Tybet pozostaje najbardziej tajemniczym miejscem na Ziemi, a nasze relacje są znacznie starsze od obecnego konfliktu. Dwudziesty wiek przyniósł Tybetańczykom nieopisaną tragedię. Rządy Mao, rewolucja kulturalna i kampania wielkiego skoku wykopały między naszymi narodami przepaść, która niestety wciąż się pogłębia.
CZYTAJ DALEJ
Najprawdopodobniej chcąc zapobiec zgromadzeniom Tybetańczyków w „newralgicznym” miesiącu dziewięćdziesiątych urodzin Dalajlamy, „najsłynniejszego syna Amdo”, pod koniec czerwca władze chińskie zakazały obchodzenia święta Lurol w Rebgongu.
CZYTAJ DALEJ
Kończący właśnie dziewięćdziesiąt lat Dalajlama stał się kimś w rodzaju globalnego lekarza umysłu, składającego domowe wizyty na każdym kontynencie. Mnich, który powtarza, że jego religią jest dobroć i że trzeba będzie zmienić doktrynę, jeśli nauka wykaże, iż buddyzm się myli, osiągnął niezwykły status duchowego nauczyciela, słuchanego ponad podziałami w coraz bardziej podzielonym świecie. W epoce zaniku moralnego przywództwa uosabia głos ekumenicznej mądrości i współczucia, w którym szukają pociechy i rady miliony wyznawców wszystkich tradycji.
CZYTAJ DALEJ
Wu Yingjie – przewodniczący struktur Komunistycznej Partii Chin (KPCh) w Tybetańskim Regionie Autonomicznym (TRA), czyli najwyższy namiestnik Pekinu w Lhasie od sierpnia 2016 do października 2021 roku, objęty sankcjami przez Stany Zjednoczone i Kanadę za naruszanie praw człowieka w Tybecie, i zatrzymany za „naruszanie partyjnej dyscypliny” w 2024 roku – został skazany na karę śmierci za przyjęcie łapówek o wartości ponad 343 milionów yuanów (182,6 mln zł). Sąd ludowy w Pekinie zwiesił wykonanie kary na dwa lata
CZYTAJ DALEJ
Nie przypominam sobie, by ktoś ze starszych tłumaczył mi, że mam szanować Dalajlamę. Sądzę, że odziedziczyłem tę wiarę jak geny: nikt nie musiał mi nic mówić, a ja nie potrzebowałem o nic pytać. Wiem na pewno, że od zawsze widziałem w domu jego zdjęcie, ale nie pamiętam, jak na nim wyglądał.
CZYTAJ DALEJ
Wang Yang – były wiceprzewodniczący rządu ludowego Tybetańskiego Regionu Autonomicznego – został skazany na karę śmierci za przyjmowanie łapówek. Wykonanie wyroku zawieszono na dwa lata, co znaczy, że jeśli Wang nie dopuści się w tym okresie umyślnego przestępstwa, kara będzie automatycznie zamieniona do dożywocie.
CZYTAJ DALEJ
Jego Świątobliwość mówi, że walczymy nie tylko o wolność polityczną, ale także wewnętrzną: od gniewu, nienawiści, chciwości. Prawdziwy wróg, powtarza, znajduje się w nas. Ten zewnętrzny jest nauczycielem, ponieważ wymaga cierpliwości, dobroci, wybaczenia. Uczy współczucia i czerpania z duchowych zasobów.
CZYTAJ DALEJ
Congon Cering – „sygnalista” z Zungczu (chiń. Songpan) w prefekturze Ngaba (chiń. Aba) prowincji Sichuan – został zwolniony z więzienia po odbyciu połowy kary za upublicznienie nagrania, w którym oskarżył chiński koncern o dewastowanie środowiska, a lokalnych aparatczyków o przymykanie oka na ten proceder.
CZYTAJ DALEJ
Pekin stanowczo „odrzucił” oświadczenie Jego Świątobliwości, który zapowiedział utrzymanie instytucji Dalajlamy, powierzając odpowiedzialność za wskazanie następcy swoim najbliższym współpracownikom. Co ciekawe, „polemiki” Komunistycznej Partii Chin – która przyznała sobie wyłączne prawo do wskazywania „autentycznych wcieleń żywych buddów”, choć formalnie zwalcza religię – są przeznaczone wyłącznie dla odbiorców zewnętrznych i przemilczane w mediach chińskich oraz tybetańskich.
CZYTAJ DALEJ