Kategoria: Z perspektywy Tybetańczyków

Therang: Więzień piekła

piekło to forteca z betonu i stali

w której nie ma drzwi tylko kajdany na nogi i ręce

zsyłają tu kochanków wolności

CZYTAJ DALEJ

COVID w Lhasie

„Jestem na kwarantannie od 34 dni. Testowano mnie 24 razy i w końcu dostałem dziś wynik pozytywny. Ostrzegano mnie już, żebym nie pisał, bo jak się to skończy »dostanę lekcję za łamanie prawa«. Ale ja nie łamię żadnego prawa. Może za karę nie dadzą mi jeść w ośrodku izolacyjnym”.

CZYTAJ DALEJ

Czen Metak: Mój dom

Rozkoszuję się tu wolnością

otwierania albo zamykania

okien i drzwi,

kiedy mi się zechce.

CZYTAJ DALEJ

Szerab Oser: Klepsydra Gaden Podrangu

Może nie powinienem mówić tego teraz, kiedy cię już nie ma, ale uważam, że gdybyś nie odszedł, miałbyś jeszcze przed sobą wiele dekad i zwycięstw. Niewzruszony szacunek, jaki budziłeś w sercach Tybetańczyków – i tych zniewolonych, i wolnych – sprawiał, że mogłeś służyć nam lepiej niż jakikolwiek obcy rząd czy instytucja diaspory. Głęboka miłość i więź, jaka łączy cię z nami, narodem, jest świadectwem lojalności przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

CZYTAJ DALEJ

Lekey Leidecker: Londyn / tybetańska historia

chłopiec ląduje w Londynie

w dwa tysiące którymś, gra na konsoli.

to jest tybetańska historia.

CZYTAJ DALEJ

Therang: Na komputerze wystukana petycja do rządu

rządzie mój, jeśli płonie ci lico

oskarż mnie o wszelkie zbrodnie i ukarz

CZYTAJ DALEJ

Oser: Oko w oko z „tybetańskimi lamami”

Podsłuchałam przewodnika, który informował swoje stadko, że nieopodal „błogosławi i naucza tybetański lama”. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać i już za chwilkę ujrzałam grupkę przyjezdnych gapiących się ze złożonymi na piersiach rękami w kogoś ubranego jak Tybetańczyk. Człowiek w szlafroku wymruczał po chińsku: „Niech was broni bodhisattwa. Niech się wam szczęści przy awansach. Niech pieniądze płyną do was rzeką”, a potem dał każdemu po maleńkiej świeczce i odczytał z karteluszki „taszi deleg” z akcentem, który nigdy nie był w Tybecie.

CZYTAJ DALEJ

Dakpo Czi: Udupieni przez telefon

Nie baw się telefonem za kierownicą

Masz tylko jedno życie, nie daj się zabić

CZYTAJ DALEJ

Therang: Monolog w piekle

nie łżyj, gdy uszy wyglądają prawdy

nie knuj na oczach bystrych

patrzą ludzie, zwierzęta, wszystko patrzy

CZYTAJ DALEJ

Pema Ceten: Zdjęcie

Pierwsze zdjęcie zrobiono mi, kiedy miałem jedenaście albo dwanaście lat. Doskonale pamiętam starszawego Chińczyka w okularach, który rok w rok pojawiał się u nas z aparatem na szyi i przekonywał ludzi do zamawiania pamiątkowych fotografii. Na wsi było wtedy krucho z pieniędzmi, więc na jego widok rodzice chowali się po kątach, żeby wodzone na pokuszenie dzieci nie robiły scen, narażając dorosłych na utratę twarzy.

CZYTAJ DALEJ

Sicing Dolma: Ojciec (dla Wielkiego w moim sercu)

Tato

w te święta

nie chcę wyglądać cię z dachu

CZYTAJ DALEJ

Oser: Stary klucz

Stary klucz jest moim talizmanem.

Noszę go na szyi na szczęście.

CZYTAJ DALEJ

Kanjag Cering: To nie moja rocznica

Od kilku dni czerwone sztandary wmuszano „wszystkim ziemiom chińskim”, niemniej historyczny gwałt kłuje w oczy. W Ngabie, na przykład, żołnierze Armii Ludowo-Wyzwoleńczej odwiedzili każdy dom, informując zwięźle, że brak flagi równa się dziesięciu latom więzienia.

CZYTAJ DALEJ

NN: Szkoły z internatem

Na skutek polityki władz, od kilku lat metodycznie zamykających placówki prywatne i przyklasztorne, w szkołach i przedszkolach z internatem kształci się – często już od czwartego roku życia – 75 procent (niemal 900 tysięcy) tybetańskich dzieci, którym odbiera się w ten sposób tożsamość narodową oraz znajomość ojczystego języka i kultury, zaszczepiając, zgodnie z dictum przewodniczącego Xi Jinpinga, „czerwony gen” „lojalnych obywateli” ChRL.

CZYTAJ DALEJ

Jadong: Tęsknota

O mamo!

Gdziekolwiek jestem – pamiętam, co mówiłaś

CZYTAJ DALEJ

Oser: Pema Rinczen, pisarz, skatowany

Dwudziestopięcioletni pisarz Pema Rinczen (pisze jako „Trujący cierń”) pochodzi z Draggo w Kardze, w Sichuanie; 5 lipca przyszli po niego funkcjonariusze tamtejszego Biura Bezpieczeństwa Publicznego. I skatowali. Tak, że następnego dnia musieli go zawieźć na oiom.

CZYTAJ DALEJ

NN: Bracie księżycu

– O! Bracie księżycu, co ty jesz?

– Jem jajka – mówi księżyc.

CZYTAJ DALEJ

Szerten: Z serca

lamo na wysokim tronie

oficjelu z wielką władzą

nie myślcie o własnej wygodzie i szczęściu

CZYTAJ DALEJ

Oser: Buddowie w Pekinie

Podczas obu wizyt w Białej Stupie starannie oglądałam tak mi bliskie posągi. Padmasambhawa nie miał wadżry, Mandziuśri stracił miecz mądrości i otwartą księgę, a Awalokiteśwara dłoń, której gest jest wyrazem bezinteresownego współczucia. Wielu Buddów i Bodhisattwów pozbawiono twarzy, odrąbano im ramiona lub nogi, zrzucono z tronów. Nie mogłam na to patrzeć. Poszłam do dyrektora, który najpierw stanowczo zaprzeczał, ale gdy wskazałam rany palcem, cichym głosem przyznał, że w czasach rewolucji kulturalnej wszystko bezmyślnie ładowano w jutowe worki.

CZYTAJ DALEJ

Thahar: Dzigme z klasztoru Labrang

Dzigme znaczy po tybetańsku „nieustraszony”. Wielu nosi to imię, ale niektórzy zasługują na nie bardziej. Wyliczę tu kilku takich z klasztoru Labrang.

CZYTAJ DALEJ

NN: Nauki Świątobliwości

Nauki Świątobliwości

Uosabiają bogactwo Tybetu

CZYTAJ DALEJ

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1% PODATKU

1% PODATKU