Tybetańska diaspora rozpoczęła wstępną rundę wyborów parlamentarnych i prezydenckich, które Pekin nazywa „absolutnie nielegalnymi” i sabotuje, gdzie może.
CZYTAJ DALEJ
Jestem przekonany, że osiem miliardów osób potrzebuje do szczęścia pokoju, współczucia, troski o środowisko naturalne i zrozumienia jedności ludzkiej rodziny. Cieszę się, że nagroda Grammy może pomóc w niesieniu tego przesłania.
CZYTAJ DALEJ
Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Praw Człowieka opublikowało komunikat, w którym pięciu Specjalnych Sprawozdawców „wyraża głębokie zaniepokojenie ciągłymi doniesieniami o pracy przymusowej” Tybetańczyków, Ujgurów i innych „mniejszości” w różnych regionach Chińskiej Republiki Ludowej. Szacuje się, że tylko w 2024 roku przymusowymi „transferami” – które „stanowią element polityki wymuszania zmiany kulturowej tożsamości” – objęto niemal 650 tysięcy Tybetańczyków. Skala procederu jest tak „drastyczna”, że może on stanowić „zbrodnię przeciwko ludzkości”.
CZYTAJ DALEJ
Po powrocie z wakacji
Nie zapomnę o Tybetańczykach
I nie będą opowiadać bredni
CZYTAJ DALEJ
Kiedy tak patrzę, co się wyprawia w naszej i światowej polityce, przypomina mi się przypowieść ze słynnego eseju Genduna Czophela o madhjamace Nagardżuny.
CZYTAJ DALEJ
Krewni informują, że Zhang Yadi – Chinka, która podczas studiów we Francji zainteresowała się losem Tybetańczyków i pod koniec lipca została uprowadzona przez policję w Gjalthangu (chiń. Shangri-La), w Yunnanie – spędziła ponad trzy miesiące w więziennej izolatce i została oskarżona o „separatystyczne podżeganie”.
CZYTAJ DALEJ
Można wybaczyć dawne błędy, które wynikały z nieświadomości. Teraz mamy wszakże znacznie więcej informacji i musimy uczciwie powiedzieć sobie, co odziedziczyliśmy, za co odpowiadamy i co przekażemy dzieciom. Bez wątpienia jesteśmy kluczowym pokoleniem. Zbudowaliśmy system globalnej komunikacji, ale gdy stawką jest pokój, najczęściej przemy nie do rzeczowego dialogu, a do konfrontacji.
CZYTAJ DALEJ
Mamy się czym martwić. Jeśli pozostaniemy krótkowzroczni, przyszłe pokolenia będą zmagać się z ogromnymi problemami. Musimy zrozumieć, że wszyscy pragniemy szczęścia oraz nie chcemy cierpieć, i z tego względu – czując przynależność do jednej ludzkiej rodziny – najlepiej jak umiemy służyć własnym braciom i siostrom. Pokój nastąpi tylko wtedy, gdy będziemy rozwiązywać problemy za pomocą dialogu i wzajemnego szacunku, a nie przemocy i broni. Cierpienia, jakie przynoszą tylu ludziom konflikty w Ukrainie, Gazie i innych miejscach, napawają mnie wielkim smutkiem.
CZYTAJ DALEJ
Przemoc, zbrodnie, wojny i katastrofy – kiedy włączamy rano radio albo otwieramy gazetę, zalewa nas fala smutnych wiadomości. Nie pamiętam dnia, w którym nie informowano by o czymś strasznym. Nie ulega wątpliwości, że nawet w tej epoce naszemu bezcennemu życiu ciągle coś zagraża. Nigdy wcześniej ludzie nie odbierali tylu złych wiadomości. Ciągła świadomość strachu i napięcia zmusza każdego wrażliwego, współczującego człowieka do zadawania sobie pytań o stan naszego świata.
CZYTAJ DALEJ
Byliśmy ciekawi tych tajemniczych czarodziejskich obcych, którzy przepływali przez Indie z niesamowitą lekkością, uśmiechając się do nieznajomych i pstrykając zdjęcia. Zostaliśmy zarażeni obsesyjną rewerencją, jaką Indusi darzyli swoich niedawnych panów. Indzi zachowywali się jak ludzie, którym zawsze sprzyja los, więc naturalnie budzili podziw Tybetańczyków, którym wiatr zawsze wiał w oczy. Mieli swoje miejsce nie tylko u siebie, ale wszędzie, gdzie zechcieli zawitać, podczas gdy my nie mieliśmy żadnego miejsca, nawet we własnym świecie. Nie robiło nam żadnej różnicy, czy pochodzą z Anglii, Ameryki, Niemiec czy Francji. Wszyscy mieli żółte włosy, bezbarwne brwi i różową skórę nowo narodzonych myszy.
CZYTAJ DALEJ
Specjalna sprawozdawczyni ONZ w dziedzinie praw kulturalnych upubliczniła list do władz chińskich, w którym wyraża zaniepokojenie zastępowaniem nazwy „Tybet” chińskim „Xizangiem”, co stanowi „jeden z wielu elementów narzucania sinizacji na anektowanym terytorium”.
CZYTAJ DALEJ
Sześciu specjalnych sprawozdawców ONZ upubliczniło list do władz ChRL, w którym domagają się wyjaśnień w sprawie wyroku Namkji, którą skazano – jako małoletnią – za udział w symbolicznym proteście, oraz szykan, jakim poddawano jej rodzinę.
CZYTAJ DALEJ
Czterej specjalni sprawozdawcy ONZ upublicznili listy, w których domagają się szczegółowych wyjaśnień od rządów Wietnamu i Chin w sprawie Tulku Hungkara Rinpoczego, który zmarł 28 marca 2025 roku, trzy dni po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy chińskiej służby bezpieczeństwa w Hanoi.
CZYTAJ DALEJ
Zhang Yadi – Chinka studiująca we Francji i pisząca dla portalu, którego celem jest „mówienie ukrywanej prawdy o Tybecie” – „zaginęła” podczas wakacji w tybetańskim Gjalthangu (chiń. Shangri-La), w Yunnanie. Najprawdopodobniej została uprowadzona przez służbę bezpieczeństwa.
CZYTAJ DALEJ
Bardzo się cieszę, że będzie Pani pierwszą przywódczynią Kościoła Anglikańskiego. Pani powołanie jest promykiem nadziei.
CZYTAJ DALEJ
Pięciu specjalnych sprawozdawców ONZ upubliczniło list, w którym ostro krytykuje Pekin za naruszanie prawa Tybetańczyków do wolności myśli, sumienia i wyznania – ze szczególnym uwzględnieniem ingerowania chińskiego państwa w proces sukcesji Dalajlamy – oraz za uprowadzenie i przetrzymywanie Panczenlamy.
CZYTAJ DALEJ
Premier Li Qiang „uroczyście zainaugurował budowę największej na świecie zapory wodnej” na Jarlung Cangpo (Brahmaputra), w najdłuższym i najgłębszym kanionie na Ziemi. „Hydroelektrownia Motuo” ma kosztować 1,2 biliona yuanów (608 mld zł) i generować trzy razy więcej energii od Zapory Trzech Przełomów, która, jak zdążyła przyznać rada państwa, powoduje „poważne szkody w środowisku naturalnym i problemy społeczne”.
CZYTAJ DALEJ
Pekin stanowczo „odrzucił” oświadczenie Jego Świątobliwości, który zapowiedział utrzymanie instytucji Dalajlamy, powierzając odpowiedzialność za wskazanie następcy swoim najbliższym współpracownikom. Co ciekawe, „polemiki” Komunistycznej Partii Chin – która przyznała sobie wyłączne prawo do wskazywania „autentycznych wcieleń żywych buddów”, choć formalnie zwalcza religię – są przeznaczone wyłącznie dla odbiorców zewnętrznych i przemilczane w mediach chińskich oraz tybetańskich.
CZYTAJ DALEJ
Diaspora świętowała dziewięćdziesięciolecie Jego Świątobliwości Dalajlamy od piątego dnia piątego miesiąca (czyli przypadającego w tym roku 30 czerwca dnia urodzin Dalajlamy w tybetańskim kalendarzu królewskim) do 6 lipca (urodzin z kalendarza gregoriańskiego). Tybetańczycy i wierni na całym świecie wykupywali z rzeźni zwierzęta, karmili bezdomnych i pomagali potrzebującym, po buddyjsku „gromadząc zasługę” w intencji długiego życia Dalajlamy.
CZYTAJ DALEJ
Muszę odnieść się do opublikowanego 16 czerwca artykułu z chińskojęzycznej wersji „New York Timesa”. Piszą tam, że „Dalajlama ma już prawie dziewięćdziesiąt lat i tybetańska diaspora martwi się o przyszłość swojej nacji”. Oburza mnie – jako Tybetankę – takie dziennikarstwo, przeinaczanie faktów i wyrywanie ich z kontekstu. To nie są problemy z przekładem, tylko brak odpowiedzialności w obliczu kwestii kluczowych dla przyszłości narodu.
CZYTAJ DALEJ
Podziwiam ogromne postępy, jakich w ostatnich latach dokonano w Mongolii we wszystkich sferach życia. Osiągnięcia takie nabierają wszak największego sensu, kiedy służą najuboższym i potrzebującym.
CZYTAJ DALEJ