Kategoria: Teksty

Tenzin Czogjal: Bądź niebem

Jeśli pasuje ci praktykowanie z niebem,

Chmury są jego iluzorycznymi wytworami.

Po prostu bądź niebem.

CZYTAJ DALEJ

Liu Xiaobo: List to za mało, dla Xi

ku pamięci

że każde słowo

jest ostatnie

CZYTAJ DALEJ

Lhakji: Telefon

Dryń, dryń

Dzwonią z czubka Krainy Śniegu

Szepcąc, że wraca nasz Lew

CZYTAJ DALEJ

Tenzin Diki: Loteria

Byliśmy ciekawi tych tajemniczych czarodziejskich obcych, którzy przepływali przez Indie z niesamowitą lekkością, uśmiechając się do nieznajomych i pstrykając zdjęcia. Zostaliśmy zarażeni obsesyjną rewerencją, jaką Indusi darzyli swoich niedawnych panów. Indzi zachowywali się jak ludzie, którym zawsze sprzyja los, więc naturalnie budzili podziw Tybetańczyków, którym wiatr zawsze wiał w oczy. Mieli swoje miejsce nie tylko u siebie, ale wszędzie, gdzie zechcieli zawitać, podczas gdy my nie mieliśmy żadnego miejsca, nawet we własnym świecie. Nie robiło nam żadnej różnicy, czy pochodzą z Anglii, Ameryki, Niemiec czy Francji. Wszyscy mieli żółte włosy, bezbarwne brwi i różową skórę nowo narodzonych myszy.

CZYTAJ DALEJ

Dube: Pójdźmy na pielgrzymkę

Dziecko Krainy Śniegu, pójdźmy na pielgrzymkę

Złóż dłonie na sercu i pokłoń się trzykrotnie

Myśląc o współczuciu naszych wielkich przodków

CZYTAJ DALEJ

Czimi: O mnie i śniegu

Księżyc na nocnym niebie, poplątane

ścieżki tego kraju – czy myślisz o nas

czasem, nieskalana kłamstwem Opiekunko?

CZYTAJ DALEJ

Dalajlama: Praktyka Czenrezika

Problemy, przed którymi stoi dziś ludzkość, wymagają pozytywnego nastawienia i współczucia. Wierzę, że znajdziemy rozwiązanie, jeśli obudzimy w sobie poczucie odpowiedzialności powszechnej: bezinteresowne pragnienie robienia czegoś dla innych. Tybetańskie słowo, które oddaje się jako „współczucie”, zawiera w sobie determinację i odwagę, niezbędne do wprowadzenia tego zamiaru w życie.

CZYTAJ DALEJ

NN: Wybaczcie

dawno już bez campy

buddyzmu światła różańca

– dziś jeszcze straciłem głos

CZYTAJ DALEJ

Cering Łangmo Dhompa: Camay International

Kiedy dwadzieścia pięć lat później zapytałam

wreszcie, jak się nazywa, zaczął opowiadać

o wiosce, w której urodzili się jego rodzice.

CZYTAJ DALEJ

Gonpo Dordże: Byłeś w Tybecie?

Lhaski pałac Potala znosi was cztery tysiące dziennie. Przyznacie, sporo. Więc może dałoby się ciszej, na paluszkach, grubaski z aparatami na szyjach? Prawdziwy podróżnik, uwierzcie, czyta znaki i rozumie ich treść. Naprawdę sądzicie, że pozwolono by wam na takie bydło w Pałacu Buckingham? W Chinach najwyraźniej tylu już cesarzyków rządowej polityki populacyjnej, że nie ma przed nimi ucieczki.

CZYTAJ DALEJ

Oser: Znowu w Lhasie

Pewnego popołudnia wybrałam się z Wang Lixiongiem na spacer czterema głównymi ulicami przy Barkhorze. To był prawdziwy festiwal: Ludowa Policja Zbrojna, służby specjalne, zastępy krawężników, straż miejska, tajniacy. Wszędzie. Lekko licząc tysiąc osób. Mijając komisariat na Barkhorze, zauważyliśmy kilkudziesięciu żołnierzy ustawionych w dwóch kolumnach. Ćwiczyli ciosy, chwyty, kopnięcia, ściany trzęsły się od bojowych wrzasków, czerwone opaski na czołach (umówmy się, ironicznie) krzyczały: „Budujemy harmonię, jedność armii i społeczeństwa”.

CZYTAJ DALEJ

Namco: Kłamstwa

słońce jest czarne, niebo zielone

biały kruk tańczy na różowej gałęzi

lis wymachuje skrzydłami w chmurach

CZYTAJ DALEJ

Khenczen Appe Rinpocze: Wspomnienia starca

Pogrążony w ułudzie umysł zmienia się jak błyskawica.

Oby nauki Dharmy stały się lekiem dla przyjaciół,

Z którymi wiążą mnie pęta przywiązania.

CZYTAJ DALEJ

Namco: Trzymać się ode mnie z daleka

Zacznijmy od niskich ukłonów dla wszystkich zadawaczy głupich pytań. Internet to prawdziwy dar niebios. Zabolałoby wklepać podobne brednie w wyszukiwarkę i sprawdzić o własnych siłach? Ilekroć zaczynam zgrzytać zębami, piszczycie: „Naprawdę nie wiedziałem! Przecież chcę tylko zrozumieć!”. Zawsze znajdziecie jakieś usprawiedliwienie bezwstydnej głupoty.

CZYTAJ DALEJ

Czen Metak: Lhaski dziennik

Pewnego dnia ze szczytu Żelaznego Wzgórza

wystrzeli w niebo płomień

i usłyszy lamenty twego słońca

CZYTAJ DALEJ

Karmapa: Święto Środka Jesieni

Serce przypomina jesienny księżyc: okrągły, jasny, chłodny jak jadeit.

Jeśli się je starannie poleruje, można w nim zobaczyć swoje prawdziwe ja, lśniące niczym lustro.

CZYTAJ DALEJ

Dalajlama: List do Dame Sarah Mullally, pierwszej arcybiskupki Canterbury

Bardzo się cieszę, że będzie Pani pierwszą przywódczynią Kościoła Anglikańskiego. Pani powołanie jest promykiem nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Oser: Niechaj bóstwa strzegą Krainy Śniegu

Dolma Kjab „jest prawdziwym bodhisattwą – napisałam. – Takim z antycznych tekstów: to pełnym współczucia, to znów pałającym gniewem, myślącym o sobie, ale i niosącym pomoc innym. Nie umiem przestać zastanawiać się, dlaczego to pisał. Pisał sam, samego go zabrali, samotnie siedzi w więzieniu. Kłaniam mu się w pas, bo nigdy wcześniej nie słyszałam o Tybetańczyku, który w Tybecie mówiłby językiem kolonizatora o historii i rzeczywistości, zwłaszcza tej drugiej, by pokazać nam mechanizm zniewolenia oraz drogę do wyzwolenia. Jest nas, ludzi pióra zatrzęsienie; jeśli w takich czasach, w tak skrajnych okolicznościach nie będziemy pisać, by dawać świadectwo i ocalić pamięć, jaki z nas pożytek?”

CZYTAJ DALEJ

Lhundrub: My wszyscy

Wszyscy jesteśmy dziećmi Tybetu

Nie szydźmy z siebie

Dzielimy cel i los

CZYTAJ DALEJ

Oser: Czy można przypudrować miasto?

Niech wam tylko nie przyjdzie do głowy, że pudrowaniem można zmienić gówno w złoto. Jak pisze słynny Derong Cering Dhondup, „Ngari, U, Cang, Kham, Amdo, każdy region wiejski i pasterski ma własną architekturę. Nie przeszkadza nam to w wyrzucaniu pieniędzy na modernizację i urbanizację, które często sprowadzają się do groteskowego kopiowania obcych wzorów i owijania ich w tybetański papierek. Marzy się budowanie z lokalnych materiałów i zatrudnianie rodzimych fachowców, którzy wiedzą, skąd są i jak co wygląda”.

CZYTAJ DALEJ

Szerten: Bracie daleki, tęsknię

Bracie daleki, Biały Księżycu Pokoju,

Daleki Bracie, Najwyższy Klejnocie trzech dzielnic,

Nigdy nie przestaniemy na Ciebie czekać.

CZYTAJ DALEJ

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1,5% PODATKU