Tag: Samospalenia

Lhaksam: Podziękowania dla porucznika Dhondupa

Z całego serca dziękuję porucznikowi Dhondupowi z nowojorskiej policji za to, co dla nas zrobił. To dzięki jego pomocy przez 49 dni mogliśmy zbierać się przed siedzibą Organizacji Narodów Zjednoczonych w miejscu, w którym Pało Lobga Rangzen oddał życie za Tybet.

CZYTAJ DALEJ

Thahar: Lobga

Chyba nigdy się nie spotkaliśmy

Znam tylko twoje imię

I sprawę, za którą umarłeś

CZYTAJ DALEJ

„Stan wyjątkowy” w rodzinnym miasteczku Lobgi Rangzena

Władze chińskie wprowadziły „nadzwyczajne środki bezpieczeństwa” w Dolnym Zako, rodzinnym miasteczku Lobgi Rangzena w khampowskim Kardze (chiń. Ganzi). „Ściągnęli żołnierzy paramilitarnej Ludowej Policji Zbrojnej i tłum esbeków. Najwyraźniej bali się protestów. Są wszędzie, podsłuchują wszystkie rozmowy, ludzie są przerażeni”.

CZYTAJ DALEJ

Oser: Lobga RANGZEN

Tybetański samospaleniec z Nowego Jorku nazywa się Lobga Rangzen, a nie Lobga „Langzeng”! Proszę to poprawić! Proszę uszanować jego imię! „Rangzen” oznacza „niepodległość”, to kluczowe słowo w tybetańskim dyskursie politycznym. A co znaczy „Langzeng”? Zapisanie „Rangzen” jako „Langzeng” nie jest kwestią różnych transliteracji czy konwencji, tylko wymazaniem treści.

CZYTAJ DALEJ

Lobga Rangzen: Ostatnie słowa

Wszystkie nasze działania za granicą są protestem przeciwko chińskiej okupacji i polityce twardej ręki, którą Komunistyczna Partia Chin rządzi Tybetem. Chcę dziś powiedzieć kilka słów. Nie zwracam się do Tybetańczyków w ojczyźnie, którzy z wielką odwagą ciągle narażają życie, walcząc o ocalenie naszego języka, kultury i godności. W tej sytuacji po prostu nie mam prawa do nich mówić. Pragnę jednak powiedzieć cztery rzeczy Tybetańczykom na wychodźstwie.

CZYTAJ DALEJ

Samospalenie tybetańskiego działacza w Nowym Jorku

Pięćdziesięciodwuletni Lobsang Palden – nazwany przez przyjaciół Lobga Rangzen (Niepodległość) – podpalił się, powiewając zakazaną w ojczyźnie tybetańską flagą, przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku. Zmarł po przewiezieniu do szpitala. Według amerykańskich mediów „rzecznik Organizacji Narodów Zjednoczonych powiedział, że do incydentu doszło po zakończeniu zaplanowanych spotkań i nie miał on wpływu na prace ONZ”.

CZYTAJ DALEJ

Sungczuk Kji: Będę płonąć i płonąć

Bracia i siostry, starzy i młodzi, nieśmiertelni teraz w moim sercu,

Kiedy ja odchodzę, wy rośniecie w moim umyśle,

Gdy ja odchodzę, wy zyskujecie nowe życie w moim poświęceniu.

CZYTAJ DALEJ

Thahar: Gorejący klejnot

Płaczę

Że serce pękło w płomieniach

Że taka jest cena wolności

CZYTAJ DALEJ

Xu Zhiyong: Ngaba

Za długo milczeliśmy, ale Twoje cierpienie złamało mi serce. Na drodze do wolności – przez góry, doliny, rzeki, łąki, na wschodzie i zachodzie, o świcie i zmierzchu – ten kraj jest naszym wspólnym domem. Wspólnym brzemieniem i, ostatecznie, wspólnym wybawieniem.

CZYTAJ DALEJ

Losang Gjaco: Samospalenie Siostry Palden Czosang

Chciałem namalować obraz, którego nie zarejestrowały kamery tego chłodnego, listopadowego dnia: twarz stojącej w płomieniach Palden Czosang.

CZYTAJ DALEJ

NN: Jeden płomień, jedno życie

Kiedy widzę ogień,

Zaczynam płakać

I krzyczeć.

CZYTAJ DALEJ

Szykanowanie krewnych samospaleńców

Władze chińskie „wciąż prześladują bliskich Tybetańczyków, którzy dokonali samospaleń”.

CZYTAJ DALEJ

Kirti Rinpocze: Listy do rodaków i chińskich władz

Najwyżsi przywódcy muszą znaleźć w sobie odwagę do przyznania, że zrodzone z podejrzliwości ciągłe represje oraz próby zaprowadzania „harmonii” kolbą karabinu sytuacji poprawić nie mogą. Nawet zwierzęta reagują lepiej na łagodność niż ślepą siłę.

CZYTAJ DALEJ

Oser: Pamięci Phuncoga, który się podpalił

Phuncog nie umarł tylko od ognia. Poza poparzeniami miał rany zadane przez policjantów. Pobito go na śmierć. Zabito. A więc każdego następnego 16 marca, w kolejnym dniu męczeństwa narodu tybetańskiego, po wsze czasy pamiętać będziemy dwudziestoletniego Phuncoga, który się podpalił.

CZYTAJ DALEJ

Oser: Tylko ten bezużyteczny wiersz dla Lobsanga Cepaka

Jeśli nie będę pisać o Tybecie, umrą wiersze.

Gdyby nie ten Tybet, nie znikłby Akhu Cepak.

Gdyby nie ten Tybet, Akhu Tabu i Akhu Phuncog nie stanęliby w płomieniach.

CZYTAJ DALEJ

Oser: Groza w Kirti

Mnichów podzielono na cztery grupy, kadry i zbrojną policję na tyleż zespołów roboczych, kontrolujących każdy ruch każdego duchownego. Słowo „kontrola” jest tu eufemizmem; oni nękają, ryczą, wymuszają posłuch. Jeśli im się nie uda, mają prostą receptę: skatować i uprowadzić. Dokąd? Do więzienia, w inną nieludzką czeluść? Tego nie wiemy. Wiemy jedynie, że wyparowały w ten sposób setki mnichów.

CZYTAJ DALEJ

Przedterminowe zwolnienie „zabójcy” samospaleńca z Sangczu

Pema Dhondup – skazany na 12 lat pozbawienia wolności za „umyślne zabójstwo” po samospaleniu w Sangczu (chiń. Xiahe), w prowincji Gansu – został zwolniony z więzienia dwa lata przed zakończeniem kary.

CZYTAJ DALEJ

Tortury za informację o samospaleniu w Juszu

Tybetańskie źródła informują – z dziewięcioletnim opóźnieniem – o uwięzieniu i torturowaniu mnicha, któremu władze zarzuciły „zrobienie i udostępnienie siłom zewnętrznym” zdjęć po samospaleniu w okręgu Czumarleb (chiń. Qumalai).

CZYTAJ DALEJ

Szczątkowe informacje o samospaleniu mnicha w Kanlho

Mnich, którego imienia wciąż nie udało się ustalić, dokonał w maju samospalenia na znak protestu przeciwko represjom (poprzedzającym wizytację partyjnego dygnitarza) w klasztorach, w prefekturze Kanlho (chiń. Gannan) prowincji Gansu.

CZYTAJ DALEJ

Przedterminowe zwolnienie okaleczonej więźniarki w Juszu

Norzin Łangmo – matka trójki dzieci aresztowana w 2020 roku i okaleczona za kratami podczas odbywania kary trzech lat pozbawienia wolności za upublicznienie informacji o samospaleniu – została przedterminowo zwolniona z więzienia w Dziekundo (chiń. Jiegu), w prowincji Qinghai.

CZYTAJ DALEJ

Samobójstwo ojca samospaleńca z Lhasy

Czogjan – znany kompozytor, dyrektor zespołu pieśni i tańca prefektury Nagczu (chiń. Naqu) i ojciec Cełanga Norbu, który 25 lutego dokonał samospalenia przed pałacem Potala w Lhasie – odebrał sobie życie, „nie mogąc znieść bezustannego nękania” przez władze.

CZYTAJ DALEJ

RACHUNEK BANKOWY

program „Niewidzialne kajdany” 73213000042001026966560001
subkonto Kliniki Stomatologicznej Bencien
46213000042001026966560002

PRZEKIERUJ 1,5% PODATKU